Wiemy już nad czym pracuje studio Compile Heart. Twórcy Persony ujawnili grę Villion: Code
Nie tak dawno temu studio Compile Heart zapowiedziało tajemniczy projekt, który tworzony jest we współpracy z legendarnymi twórcami Megami Tensei i Persona. W końcu nadszedł czas ogłoszenia i wiemy o grze nieco więcej. Czy znane w branży nazwiska wystarczą by Villion: Code zawalczyło z innymi szkolnymi symulatorami RPG? Sprawdzamy wszystkie dostępne informacje.
Postacie i relacje – więcej niż tylko drużyna
Jednym z najciekawszych elementów Villion: Code są sami bohaterowie, którzy nie zostali sprowadzeni jedynie do stereotypowych uczniów walczących z potworami. Plejada postaci jest całkiem interesująca. Centralną postacią opowieści staje się 17-latek, który wyróżnia się w grupie nie tylko wiekiem, ale i doświadczeniem. Prawdopodobnie to właśnie on będzie dysponował najbardziej rozwiniętymi mocami – co nie byłoby zaskoczeniem, skoro przy tytule pracują twórcy Persony.
W grze poznamy również takie postacie jak Sushiro, który jest starym przyjacielem protagonisty i jednocześnie kapitanem szkolnej drużyny koszykówki – co może sugerować bohatera nastawionego głównie na ataki fizyczne. Według informacji łączy go z głównym bohaterem bliska, niemal braterska więź, która w czasie fabuły odegra jedną z kluczowych ról narracyjnych. Pozostałe postacie są równie interesujące, ale jeszcze mało o nich wiadomo. Do drużyny trafią między innymi Anastasia, która jest cosplayerką, a charakteryzuje ją duża intuicja oraz… lenistwo. Oliver, którego przedstawiono jako typowego intelektualistę o ciętym języku i sarkastycznym podejściu do otoczenia. Chloe to z kolei zamknięta w sobie dziewczyna o fotograficznej pamięci. Jej przeciwieństwem jest żywiołowa Marika, która jednak pod energiczną naturą skrywa duże problemy zdrowotne.
Ogólnie rzecz ujmując można stwierdzić, że Villion: Code pod względem kreacji postaci nie próbuje odkrywać w gatunku gier jRPG koła na nowo. Ale ich zarys już teraz sugeruje, że możemy otrzymać naprawdę ciekawą szkolną dramę z realnymi problemami. Jeśli tylko postacie będą dobrze rozpisane być może okażą się równie ciekawe jak chociażby te z Persona 5. Czas pokaże.
Jak prezentuje się rozgrywka w Villion: Code?
No dobrze, każdy twórca obiecuję dużą immersję świata przedstawionego, ale nie zawsze to dobrze wychodzi. Jednocześnie wcześniejszy dorobek twórców może sprawić, że tym razem ta trudna sztuka się uda. W przypadku Villion: Code większa część doświadczenia opierać się ma na eksploracji alternatywnej przestrzeni znanej jako Sankhara Spacetime. Będą to generowane proceduralnie lochy o konstrukcji tuby (co sugeruje zwiastun), które odzwierciedlać mają dziesięć złych uczynków ludzkości – brzmi intrygująco. Ta koncepcja, choć głównie filozoficzna, przekładać się ma także na dynamicznie projektowane mapy, dzięki czemu każda podróż ma być unikalnym doświadczeniem.
System walki w Villion: Code łączy elementy rozgrywki w czasie rzeczywistym z wybieraniem specjalnych ataków. Kluczową rolę odgrywają tzw. Genome Arms – zmutowane kończyny bohaterów, które mogą przybierać formę różnych broni. Gracz ma nie tylko wybierać odpowiednie uzbrojenie, ale też zmieniać je błyskawicznie w trakcie starć, reagując na sytuację na polu bitwy.
Ciekawym dodatkiem okazuje się możliwość szybkiego przemieszczania się po ścianach i system ostrzegawczy, który pozwoli na intuicyjne parowanie nadchodzących ataków. Daje to w teorii obraz bardzo dynamicznych starć, które jednak nie są pozbawione taktycznego podejścia. Na pewno też wprowadzają powiew świeżości do gatunku. Jednocześnie należy brać pod uwagę, że wszystko ładnie wygląda na zwiastunie, ale najważniejsze jest jak sprawdzi się w praktyce.
Znamy datę premiery… ale jest haczyk
Pierwsze udostępnione informacje o Villion: Code potwierdzają premierę gry na rynku japońskim. Tam gra ma zadebiutować już 25 maja 2026 roku. Zapowiedzianymi platformami docelowymi są PlayStation 5, PlayStation 4, Nintendo Switch oraz Nintendo Switch 2 – nie przewiduje się innych sprzętów. Niestety pomimo podekscytowania fanów Persony obecnie nie wiadomo nic o zachodniej premierze gry czy nawet lokalizacji językowej. Można jedynie spekulować, że wydanie gry poza Japonią uzależnione jest od sukcesu gry w tym kraju.
Natomiast nie powinni narzekać kolekcjonerzy, dla których nie straszny jest obcy język. Poza standardową edycją gry, przewidziano również wydanie Specjalne, które zawierać będzie dodatkowe materiały takie jak artbook czy ścieżka dźwiękowa. Osoby, którym nie są potrzebne pudełka będą mogli zakupić za to wersję cyfrową deluxe, która zawiera te same bonusy ale jak sama nazwa wskazuje w wersji cyfrowej.
Choć Villion: Code wzbudza mieszane odczucia społeczności graczy, może okazać się ciekawym tytułem dla osób, które ograły już wszystkie gry z serii Persona i Shin Megami Tensei. Jednocześnie decyzja o wydaniu gry jedynie na rynku japońskim skutecznie ucina dostęp do niej wielu czekającym graczom. Miejmy zatem nadzieję, że twórcy zdecydują się wydać Villion: Code również na zachodzie.
