Oto najmniejszy kod QR na świecie. Kryje się za tym coś więcej niż chęć pobicia rekordu

Kody QR kojarzą się z czymś prostym, powszechnym i łatwym w użyciu. Zespół z TU Wien postanowił jednak sprawdzić, jak daleko można przesunąć granice tej technologii. Udało im się stworzyć najmniejszy kod QR na świecie i trafić do Księgi Rekordów Guinnessa.
Dlaczego stworzono najmniejszy kod QR?
Kod QR opracowany przez TU Wien ma powierzchnię niespełna dwóch mikrometrów kwadratowych. To mniej niż wielkość wielu bakterii. Każdy piksel ma około 49 nanometrów, więc cała struktura jest niewidoczna w zwykłym świetle. Naukowcy musieli użyć mikroskopu elektronowego, aby odczytać zapisane dane. Z takim kodem QR nie poradziłby sobie typowy czytnik, jaki instaluje się np. w smartfonach czy tabletach.
Samo tworzenie tak małych struktur nie jest już niczym niezwykłym. Problem pojawia się, gdy próbujemy zapisać dane w sposób trwały. Pojedyncze atomy są zbyt nietrwałe, dlatego badacze szukali materiału, który poradzi sobie z upływem czasu i zmianami temperatury. Wspólnie z firmą Cerabyte opracowali cienką warstwę ceramiczną, która zachowuje stabilność także w bardzo trudnych warunkach. Według ich obliczeń na jednej kartce formatu A4 można byłoby zapisać ponad dwa terabajty informacji. Taki nośnik nie wymaga żadnego zasilania ani konserwacji, a mimo to ma zachować dane przez setki lub nawet tysiące lat.
Gęstość zapisu danych jest priorytetem
Jeden z członków zespołu, Alexander Kirnbauer, zwraca uwagę, że większość współczesnych danych znika szybciej, niż jesteśmy w stanie je przenieść na nowe nośniki. Dyski i pamięci flash tracą sprawność, a taśmy i płyty potrafią się rozmagnesować albo uszkodzić już po kilku latach. Tymczasem wiedza przekazywana w starożytnych kulturach, wyryta w kamieniu, przetrwała do dziś. Zdaniem badaczy warto brać z tego przykład i zapisywać informacje w materiałach, które nie będą się rozpadały z powodu wilgoci, temperatury czy zwykłego upływu czasu. Stworzenie rekordowo małego kodu QR to jeden z etapów takich poszukiwań.
Firma Cerabyte pracuje nad technologią, która pozwoliłaby osiągnąć gęstość zapisu na poziomie wielu petabajtów. Zainteresował się tym nawet Western Digital, co sugeruje, że nie jest to projekt oderwany od rzeczywistości. Ceramiczne nanowarstwy mogą stać się ciekawą alternatywą dla tradycyjnych dysków, zwłaszcza jeśli chodzi o długoterminowe archiwizowanie danych.
Najmniejszy kod QR to dopiero początek
Sam rekordowo mały kod QR opracowano przez TU Wien to dopiero początek. Naukowcy chcą teraz dopracować materiały i przyspieszyć proces zapisu, tak aby technologia stała się przydatna poza laboratorium. Pracują też nad tym, by na ceramice dało się przechowywać nie tylko proste struktury, ale bardziej złożone formy danych. Jeśli im się uda, może to całkowicie zmienić sposób, w jaki myślimy o trwałości informacji i o tym, co naprawdę może przetrwać próbę czasu.