Max Verstappen wygrał wyścig Formuły 1 dzięki AI? Odważne podejście Red Bull Racing
Współczesna Formuła 1 coraz bardziej przypomina wyścig technologiczny, a nie tylko ten uprawiany przez kierowców na torze. O kolejności na mecie nadal decydują umiejętności zawodników, tempo samochodu i praca zespołu, lecz trudno odnieść wrażenie, że kwestie sprzętowe zaczynają przeważać. Rośnie też między innymi znaczenie danych analitycznych. Red Bull Racing na przykład zdradził, że sztuczna inteligencja stała się realnym wyznacznikiem decyzji podejmowanych podczas wyścigów. Jedna z nich pomogła wygrać wyścig Maxowi Verstappenowi.
Red Bull Racing odważnie wdraża AI
Zespół Red Bull Racing od kilku lat konsekwentnie rozwija rozwiązania tworzone wspólnie z Oracle. Początkowo były one wykorzystywane głównie do wyszukiwania informacji związanych z regulaminem Formuły 1 i analizowania wcześniejszych decyzji sędziów. Z czasem zakres działania systemu znacząco się zwiększył. Dziś nie jest to już tylko narzędzie pomagające odnaleźć potrzebne dane. Potrafi ono samodzielnie analizować sytuację i sugerować konkretne działania w trakcie rywalizacji.
Jack Harington, odpowiedzialny w Red Bullu za partnerstwa techniczne i wydajność, przyznał w rozmowie z CNBC, że system potrafi wskazać zespołowi najbardziej prawdopodobny scenariusz działania znacznie szybciej niż człowiek. W niektórych sytuacjach rekomendacja sztucznej inteligencji może nawet przesądzić o wyborze strategii.
Sztuczna inteligencja pomogła Verstappenowi
Dobrym przykładem było Grand Prix Włoch w 2025 roku. Już na pierwszym okrążeniu Max Verstappen walczył o pozycję z Lando Norrisem. W trakcie pojedynku kierowca Red Bulla opuścił tor w pierwszej szykanie, zachowując prowadzenie. Tego typu zdarzenia często kończą się analizą sędziów i mogą prowadzić do nałożenia kary.
Według Haringtona system AI uznał, że najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie pozycji rywalowi. Co ciekawe, początkowo członkowie zespołu oceniali sytuację inaczej. Mimo to postanowili zastosować się do rekomendacji. Decyzja okazała się trafna. Verstappen uniknął ryzyka otrzymania kary, później odzyskał prowadzenie, a ostatecznie wygrał wyścig z dużą przewagą nad Norrisem.
AI wcale nie przejmuje sterów w Formule 1
To pokazuje, że sztuczna inteligencja znajduje zastosowanie nie tylko przy planowaniu zmian opon czy analizowaniu tempa rywali. Coraz częściej pomaga także interpretować przepisy i oceniać konsekwencje konkretnych działań na torze. W sporcie, w którym na reakcję są czasem zaledwie sekundy, taka pomoc może mieć ogromną wartość.
Nie oznacza to jednak, że komputery przejęły całkowitą kontrolę nad zespołami Formuły 1. Ostateczne decyzje nadal należą do ludzi. Inżynierowie muszą brać pod uwagę znacznie więcej niż sam wynik analizy. Liczy się również doświadczenie, komunikacja z zawodnikiem i rozwój wydarzeń na torze, których nie da się w pełni przewidzieć. No i w końcu umiejętności danej osoby za kierownicą wciąż pozostają najważniejszym czynnikiem. Jeśli sportowiec podejmuje złą decyzję, to nawet najlepsza analiza go nie uchroni. Nieważne, kto ją wykona.
Konkurencja w F1 nie śpi
Rozwój sztucznej inteligencji jest dziś jednym z ważniejszych kierunków inwestycji w Formule 1. Red Bull i Oracle przedłużyli współpracę także po to, aby rozwijać rozwiązania wspierające nową jednostkę napędową Red Bull Ford Powertrains oraz zaawansowane symulacje wykorzystywane podczas weekendów wyścigowych.
Podobne działania prowadzą również konkurenci. McLaren korzysta ze wsparcia Google i technologii Gemini, Mercedes współpracuje z Microsoftem, a Ferrari rozwija projekty związane ze sztuczną inteligencją razem z IBM. Wszystko wskazuje na to, że walka o przewagę w F1 coraz częściej będzie rozgrywać się nie tylko na torze, ale także w centrach danych.
