McLaren sprzedaje bolidy Formuły 1. Jeździły nimi same legendy
McLaren postanowił rozstać się z częścią swojej kolekcji i wystawił na sprzedaż pięć historycznych bolidów Formuły 1. To nie są jednak maszyny muzealne, które od lat stoją za szklaną gablotą. Każdy z tych samochodów pozostaje w pełni sprawny i gotowy do jazdy.
Tymi bolidami F1 jeździły największe gwiazdy
Wśród bolidów F1 McLarena, które zostały wystawione na sprzedaż, znalazły się te związane z największymi gwiazdami świata wyścigu. Chodzi o samochody takich kierowców jak Lewis Hamilton, Ayrton Senna, Jenson Button czy Lando Norris. Jeden z bolidów miał też okazję prowadzić Brad Pitt podczas przygotowań do filmu o Formule 1.
Sprzedażą zajmuje się Tom Hartley Jr, brytyjski dealer specjalizujący się w wyjątkowych samochodach kolekcjonerskich. To właśnie on odpowiadał wcześniej za sprzedaż imponującej kolekcji Berniego Ecclestone’a oraz samochodów należących do Mansoura Ojjeha, wieloletniego współwłaściciela McLarena. Wszystko wskazuje na to, że również tym razem zainteresowanie będzie ogromne. Szacuje się, że ceny poszczególnych bolidów F1 mogą wynieść od 5 do nawet 10 milionów funtów.
Na sprzedaż poszły auta Bergera i Senny
Najstarsze egzemplarze pochodzą z początku lat dziewięćdziesiątych. Są to dwa modele MP4/6A wyposażone w silniki Honda V12. W wyścigach prowadził je Gerhard Berger, natomiast Ayrton Senna testował te konstrukcje w sezonie 1991, który zakończył zdobyciem mistrzowskiego tytułu. Jeden z bolidów zajął drugie miejsce podczas Grand Prix San Marino, gdzie kierowcy McLarena zdominowali stawkę. Drugi ukończył Grand Prix Wielkiej Brytanii również na drugiej pozycji. Co ciekawe, oba samochody pozostawały w rękach zespołu przez ponad trzy dekady.
W kolekcji znajduje się także McLaren MP4/27A z 2012 roku. Tym samochodem ścigał się mistrz świata z 2009 roku Jenson Button, a podczas testów za kierownicą zasiadał również Lewis Hamilton, który później został siedmiokrotnym mistrzem świata.
Tymi bolidami Formuły 1 McLarena jeździł nawet Brad Pitt
Dwa najnowsze bolidy są związane z Lando Norrisem. Model MCL35M z sezonu 2021 pomógł Brytyjczykowi stanąć na podium między innymi w Imoli, Monako i Monzy. Z kolei MCL37A-03 z 2023 roku ma za sobą szczególnie interesującą historię. Samochód przyczynił się do sukcesów zespołu pod koniec sezonu, a po zakończeniu mistrzostw uczestniczył w testach z udziałem kilku kierowców, w tym Oscara Piastriego i Micka Schumachera.
To właśnie ten bolid zwrócił uwagę także poza światem sportu. W czerwcu ubiegłego roku przejechał nim Brad Pitt podczas prywatnych testów na torze Circuit of the Americas w Austin. Jazda była związana z produkcją filmu „F1 The Movie”, w którym aktor gra jedną z głównych ról. Według doniesień osiągnął prędkość około 317 km/h, a sam samochód jest dziś najnowocześniejszym bolidem Formuły 1 oferowanym prywatnemu kupcowi.
Ile może zarobić McLaren?
Dlaczego w ogóle McLaren zdecydował się sprzedaż swoje bolidy F1? Jak tłumaczy szef McLaren Racing Zak Brown, decyzja nie wynika z chęci pozbycia się historycznych pamiątek. Wręcz przeciwnie. Według niego samochody zostały stworzone po to, by jeździć i brać udział w rywalizacji, a nie spędzać kolejne lata w garażach. Firma chce, aby trafiły do osób, które będą z nich korzystać i w ten sposób podtrzymywać wyścigowe dziedzictwo marki.
McLaren nie podał oficjalnych cen, ale wcześniejsze transakcje pokazują skalę rynku. Bolid MP4-25A, którym Lewis Hamilton wygrał Grand Prix Turcji w 2010 roku, został sprzedany za 4,8 miliona funtów. To niespełna 25 milionów złotych według kursu z dnia 19 października 2026 roku. Jeszcze wcześniej zwycięskie Ferrari Michaela Schumachera z sezonu 2001 osiągnęło na aukcji w Nowym Jorku cenę 7,5 miliona dolarów, czyli prawie 39 mln zł. Wszystko wskazuje więc na to, że nowe oferty McLarena również mogą znaleźć nabywców gotowych zapłacić rekordowe kwoty.
