OSCAL PowerMax 1800 SE to przenośny magazyn energii. Sprawdzamy, co naprawdę potrafi

Data dodania: 29-09-2026

Nie każda stacja zasilania musi być ogromnym urządzeniem stojącym w garażu. Czasem ważniejsze jest to, żeby można było ją zabrać do samochodu, na działkę, biwak albo do kampera. OSCAL PowerMax 1800 SE wpisuje się właśnie w tę kategorię, choć jego parametry sugerują sprzęt znacznie poważniejszy niż zwykły powerbank.

OSCAL PowerMax 1800 SE ma 1024 Wh i 1800 W

Na początek warto wyjaśnić jedną rzecz, bo oznaczenie modelu może być mylące. Liczba 1800 nie oznacza pojemności akumulatora, lecz moc znamionową falownika. OSCAL PowerMax 1800 SE oferuje 1024 Wh pojemności, wykorzystuje ogniwa LiFePO4 i może dostarczyć do 1800 W mocy ciągłej. Chwilowo urządzenie jest w stanie obsłużyć obciążenie sięgające 3600 W. Producent deklaruje również ponad 3500 cykli ładowania do zachowania 80% pierwotnej pojemności.


Na obudowie znalazły się trzy gniazda AC, dwa porty USB-C o mocy do 100 W, dwa USB-A, dwa wyjścia DC5521 oraz gniazdo samochodowe 12 V. W praktyce oznacza to całkiem sporo możliwości. Laptop można ładować bezpośrednio przez USB-C, natomiast projektor, monitor, telewizor czy inne urządzenia można podłączyć do klasycznego gniazda sieciowego. Ważna jest również czysta sinusoida na wyjściu AC, szczególnie przy zasilaniu bardziej wrażliwej elektroniki.

Stacje zasilania OSCAL w naszej ofercie:

To sprzęt nie tylko na biwak

Najciekawsze w takich urządzeniach jest jednak to, że trudno przypisać je do jednego zastosowania. OSCAL PowerMax 1800 SE może być źródłem energii na wyjeździe, działce czy w kamperze, ale równie dobrze można wykorzystać go w domu, kiedy nagle zabraknie prądu. Funkcja UPS pozwala automatycznie przełączyć zasilanie na akumulator w około 0,01 sekundy, dlatego stacja może zabezpieczyć wybrane urządzenia przed krótką przerwą w dostawie energii.


Trzeba jednak zachować zdrowy rozsądek. 1800 W brzmi efektownie, ale nie oznacza, że niewielka stacja będzie w stanie przez wiele godzin zasilać wszystko, co znajduje się w domu. Pojemność 1024 Wh znacznie lepiej sprawdzi się w przypadku routera, laptopa, telewizora, oświetlenia czy lodówki niż urządzeń generujących bardzo duży pobór energii. Przy sprzęcie o wysokiej mocy zapas energii będzie po prostu znikał znacznie szybciej.

Duża zaleta OSCAL-a ma też swoją cenę

PowerMax 1800 SE trudno nazwać lekkim urządzeniem. Producent podaje masę około 15,5 kg, a obudowa ma wymiary 39 x 23 x 25,4 cm. Dwa uchwyty ułatwiają przenoszenie, ale po dłuższym spacerze szybko przypomnimy sobie, że mamy do czynienia z dużym akumulatorem, a nie niewielkim powerbankiem. W zamian otrzymujemy jednak sensowną pojemność, dużą moc i sporą liczbę portów.


Stację można ładować z tradycyjnego gniazdka, paneli solarnych oraz samochodu. Możliwe jest także wykorzystanie kilku źródeł jednocześnie. Maksymalna moc wejściowa z paneli wynosi 800 W, co daje spore możliwości podczas korzystania ze sprzętu poza domem. Testy pokazały jednak również pewne ograniczenia. Sprawność podczas rozładowywania jest dobra, ale urządzenie nie należy do najcichszych, szczególnie kiedy mocniej pracują wentylatory.

Cena może przesądzić o opłacalności

W przypadku takich urządzeń cena ma ogromne znaczenie. OSCAL PowerMax 1800 SE w Polsce można kupić za kwotę około 2400 złotych. Nie jest to urządzenie całkowicie pozbawione wad. W testach zwracano uwagę między innymi na stosunkowo podstawowe możliwości aplikacji, sygnał dźwiękowy towarzyszący pracy oraz pobór energii przez samą stację, kiedy falownik pozostaje aktywny bez większego obciążenia. To rzeczy, które na papierze łatwo przeoczyć, ale podczas codziennego użytkowania mogą mieć znaczenie.


Z drugiej strony otrzymujemy akumulator LiFePO4, 1024 Wh pojemności, 1800 W mocy, funkcję UPS, możliwość ładowania solarnego i zestaw portów wystarczający do większości typowych zastosowań. Nie jest to więc sprzęt, który próbuje udawać domowy magazyn energii. Jego największą zaletą pozostaje uniwersalność. OSCAL PowerMax 1800 SE najlepiej traktować jako przenośny zapas prądu, który można wykorzystać tam, gdzie akurat jest potrzebny. Na biwaku pozwoli uruchomić elektronikę, podczas pracy poza domem zasili laptop, a w czasie awarii może podtrzymać działanie najważniejszych urządzeń. Jeżeli uda się kupić go w okolicach 1700 zł, różnica względem ceny regularnej robi się na tyle duża, że taka stacja zasilania zaczyna wyglądać znacznie ciekawiej.

Stacje zasilania w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756