Diablo: Unbound oficjalnie zapowiedziane. Polski producent zrobi planszówkę ze świata Sanktuarium

Blizzard nie zwalnia tempa w rozwijaniu marki Diablo. Niedługo po głośnej zapowiedzi piątej części gry podczas BlizzConu 2026 firma ujawniła kolejny projekt osadzony w tym uniwersum. Tym razem nie chodzi jednak o grę komputerową, lecz o planszówkę zatytułowaną Diablo: Unbound. Za jej przygotowanie odpowiada polskie studio Glass Cannon Unplugged, które oficjalnie zaprezentowało projekt podczas targów Spiel Essen, największego wydarzenia poświęconego grom planszowym na świecie.
Diablo: Unbound grą typu dungeon battler
Twórcy zapowiadają kooperacyjną grę Diablo: Unbound dla 1-4 uczestników. Rozgrywka ma koncentrować się na walce z potworami, zdobywaniu coraz lepszego wyposażenia i rozwijaniu postaci. Inspiracje serią gier RPG są widoczne praktycznie na każdym kroku. Gracze będą przemierzać kolejne poziomy lochów, eliminować przeciwników i przygotowywać się do starć z potężnymi bossami, którzy zakończą każdy etap przygody.
Jak tłumaczy prezes Glass Cannon Unplugged, Jakub Wiśniewski, nowa produkcja nie została zaprojektowana jako klasyczna gra o eksploracji. Zamiast powolnego odkrywania kolejnych pomieszczeń nacisk położono na dynamiczne starcia. Według twórców właśnie dlatego określają swój projekt mianem dungeon battlera.
Cztery klasy postaci, trzy akty i bossowie w Diablo: Unbound
Mechanicznie gra planszowa Diablo: Unbound połączy kilka sprawdzonych rozwiązań. W trakcie gry wykorzystywane będą zarówno karty, jak i kości. Na starcie uczestnicy otrzymają dostęp do czterech znanych klas postaci: Barbarzyńcy, Łotrzycy, Czarodziejki oraz Paladyna. Każda z nich ma własne umiejętności, ścieżkę rozwoju i unikalny styl gry. Studio zapowiada jednocześnie, że w przyszłości pojawią się kolejne klasy. Część z nich ma trafić do gry w ramach dodatkowych celów kampanii finansowania społecznościowego, a część poprzez rozszerzenia.
Cała kampania została podzielona na trzy akty. Każdy z nich składa się z trzech poziomów lochów, a zwieńczeniem rozgrywki jest walka z bossem. Nie zabraknie również losowych łupów, które od lat stanowią jeden z fundamentów serii Diablo. Autorzy podkreślają, że bardziej ryzykowne decyzje mogą przynieść cenniejsze nagrody. Między kolejnymi wyprawami gracze przeniosą się do miasta, gdzie będzie można rozwijać bohatera, uporządkować zdobyte przedmioty oraz zmodyfikować wcześniej wybrane umiejętności.
Jedna rozgrywka to zabawa na kilka godzin
Pojedyncza rozgrywka w Diablo: Unbound ma zajmować od godziny do półtorej godziny. Ukończenie całego aktu powinno natomiast zamknąć się w około trzech lub czterech godzinach. Dla osób, które po zakończeniu kampanii będą chciały kontynuować zabawę, przygotowano tryb Torment. Pozwoli on ponownie stanąć do walki ze wszystkimi bossami w ich najmocniejszych wersjach, dostosowanych do rozwiniętych postaci.
Obecnie Diablo: Unbound znajduje się na etapie poprzedzającym start kampanii na platformie Gamefound. Więcej szczegółów ma zostać ujawnionych w najbliższych miesiącach, a pełna kampania ruszy w pierwszym kwartale 2027 roku. Dla Glass Cannon Unplugged nie jest to pierwsze podejście do znanych marek. Studio ma już na koncie planszowe adaptacje takich tytułów jak Frostpunk, Apex Legends, Dying Light czy Don’t Starve.
Mariusz Bielski
Autor Media Expert
Copywriter. wcześniej związany z dziennikarstwem sportowym przez ponad dekadę. Aktualnie pisze głównie o elektronice użytkowej, choć tematy dotyczące opieki nad zwierzętami również nie są mu obce. Meloman, który muzyki nie słucha tylko wtedy, kiedy śpi. Kolekcjoner płyt winylowych i CD z gatunków takich jak hip-hop, soul, funk i jazz. W wolnym czasie ogląda piłkę nożną, tenis, skoki narciarskie i lekkoatletykę, a latem pływa na kajakach. Koci tata.