Goodram Master to bardzo szybki dysk SSD PCIe 5.0. Polacy pokazali, na co ich stać
Goodram Master nie jest kolejnym dyskiem SSD, który ma po prostu dobrze wyglądać w specyfikacji. To jeden z tych podzespołów, przy których liczby zaczynają robić wrażenie jeszcze zanim człowiek pomyśli, co właściwie można z nimi zrobić. 14 000 MB/s odczytu wygląda świetnie na papierze, ale prawdziwe pytanie brzmi: czy współczesny komputer, aplikacje i gry rzeczywiście potrafią wykorzystać taką szybkość?
Goodram Master przyspiesza do 14 000 MB/s
Nowy Goodram Master wykorzystuje interfejs PCIe 5.0 x4 i występuje w dwóch wersjach pojemnościowych: 1 TB oraz 2 TB. Obie mogą osiągać maksymalnie 14 000 MB/s przy odczycie sekwencyjnym, ale różnica pojawia się przy zapisie. Model 1 TB dochodzi do 9000 MB/s, natomiast wariant 2 TB może osiągnąć aż 13 000 MB/s. Ten drugi oferuje również do 2 mln IOPS przy odczycie losowym, podczas gdy wersja 1 TB osiąga 1,5 mln IOPS.
W praktyce oznacza to sprzęt przygotowany przede wszystkim z myślą o bardzo szybkich komputerach PC, dużych plikach, pracy kreatywnej i wymagających zastosowaniach. Goodram podkreśla również obsługę Microsoft DirectStorage, czyli technologii, która w kompatybilnych grach może pomóc skrócić czas ładowania oraz usprawnić strumieniowanie tekstur. Nie oznacza to oczywiście, że każda gra nagle zacznie ładować się kilkukrotnie szybciej. SSD jest tylko jednym elementem całego systemu, a jego możliwości muszą jeszcze zostać wykorzystane przez oprogramowanie.
To nie jest SSD dla każdego komputera
Najciekawsze w Goodram Master jest chyba to, że producent nie próbuje udawać, iż tak szybki dysk SSD ma sens w absolutnie każdym zestawie. PCIe 5.0 potrzebuje odpowiedniej platformy, a maksymalne osiągi będą zależeć od płyty głównej, procesora oraz pozostałych elementów komputera. W starszym PC taki nośnik może działać, ale nie ma większego sensu kupowanie go wyłącznie po to, żeby później patrzeć na wynik ograniczony przez starszy interfejs.
Jest jeszcze kwestia temperatur. Goodram Master nie ma fabrycznego radiatora, a producent zakłada współpracę z chłodzeniem M.2 znajdującym się na współczesnych płytach głównych. Sama konstrukcja jest jednostronna, ma format M.2 2280, grubość 2,25 mm i waży zaledwie 7 gramów. Według deklaracji producenta dysk może zużywać do 27% mniej energii niż wybrane poprzednie generacje wydajnych SSD PCIe 5.0 o podobnej klasie osiągów.
1 TB czy 2 TB? Różnica jest większa, niż się wydaje
Wybór pomiędzy wersjami Goodram Master nie sprowadza się wyłącznie do pojemności. Wariant 2 TB jest zdecydowanie szybszy podczas zapisu, osiągając do 13 000 MB/s zamiast 9000 MB/s. Ma także wyższy współczynnik TBW, wynoszący 1000 TB, podczas gdy model 1 TB oferuje 500 TB. Oba nośniki otrzymały pięcioletnią ograniczoną gwarancję, z zastrzeżeniem limitu TBW.
Cena pokazuje natomiast, że mamy do czynienia z produktem z wyższej półki. Przy premierze Goodram Master 1 TB kosztował 1099 złotych, a wersja 2 TB została wyceniona na 1799 złotych. Aktualne oferty mogą oczywiście różnić się od cen startowych, ale już sama cena premierowa dobrze pokazuje, gdzie producent umieścił ten model.
Polski SSD chce wykorzystać potencjał PCIe 5.0
Goodram Master jest ciekawym przykładem tego, jak szybko zmienia się rynek pamięci masowej. Przez lata różnica pomiędzy kolejnymi generacjami dysków SSD była odczuwalna głównie w benchmarkach, podczas gdy w codziennym użytkowaniu znacznie większe znaczenie miało przejście z HDD na SSD. Dzisiaj sytuacja jest bardziej subtelna. Przesiadka z dobrego PCIe 4.0 na bardzo szybki PCIe 5.0 nie zawsze będzie oznaczała spektakularną zmianę przy uruchamianiu systemu czy zwykłym korzystaniu z komputera.
Jednocześnie trudno przejść obojętnie obok faktu, że polski producent wprowadza na rynek konsumencki nośnik osiągający do 14 000 MB/s. Dla osób budujących mocne komputery PC, pracujących na dużych projektach czy przechowujących rozbudowane biblioteki gier taki zapas wydajności może mieć większe znaczenie. Goodram Master nie próbuje więc być dyskiem dla każdego. To raczej pokaz możliwości marki i propozycja dla użytkowników, którzy faktycznie mają sprzęt pozwalający wykorzystać potencjał PCIe 5.0.
