Jedno urządzenie Neko potrafi tyle, co kilka z osobna. Tego sprzętu nie da się zaszufladkować
Neko Engineering pokazało urządzenie, które trudno jednoznacznie zaszufladkować. Z jednej strony jest to bezprzewodowy system do gitary i basu, z drugiej przenośne studio nagraniowe, a do tego dochodzi jeszcze pakiet funkcji opartych na sztucznej inteligencji. Efekt? Niewielki sprzęt o nazwie Neko, który ma pomóc muzykom ćwiczyć, nagrywać i rozwijać pomysły bez konieczności rozkładania całego domowego studia.
Neko oferuje sporo, ale jest kompaktowe
Projekt właśnie wystartował na Kickstarterze i od razu zwrócił na siebie uwagę gitarzystów. Twórcy przekonują, że ich celem było uproszczenie całego procesu grania. Chcieli stworzyć urządzenie, które pozwoli po prostu wziąć gitarę do ręki i zacząć grać, zamiast najpierw podłączać kable, uruchamiać aplikacje i konfigurować kolejne elementy zestawu.
Sam sprzęt mieści się w kieszeni, ale jego możliwości wykraczają daleko poza typowy bezprzewodowy system gitarowy. W obudowie znajdują się dwa bezprzewodowe nadajniki. Jeden podłącza się do gitary lub basu, drugi do wzmacniacza albo miksera. Neko przejmuje następnie całą obróbkę sygnału, oferując modelowanie brzmień, obsługę profili NAM oraz wielościeżkowe nagrywanie.
Funkcje oparte na AI i Time Machine
Dużą część funkcji stanowią narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję. Urządzenie potrafi rozdzielać poszczególne elementy gotowego nagrania, dzięki czemu można na przykład wyciszyć partię gitary i samodzielnie zagrać ją w jej miejsce. Neko obsługuje również konwersję dźwięku na tabulaturę, która jest wyświetlana bezpośrednio na ekranie urządzenia. Producent przewidział także możliwość tworzenia podkładów i prostych aranżacji z pomocą generatywnej AI.
Ciekawie prezentuje się funkcja Time Machine. Działa ona jak pamięć podręczna dla pomysłów muzycznych. Jeśli podczas gry pojawi się interesujący riff lub melodia, użytkownik może do nich wrócić nawet wtedy, gdy wcześniej nie uruchomił nagrywania. To rozwiązanie zawarte w Neko powinno spodobać się osobom, którym dobre pomysły często wpadają do głowy w najmniej oczekiwanym momencie.
By używać Neko, nie potrzeba kabli
Istotnym atutem Neko jest zgodność z ekosystemem NAM. Oznacza to dostęp do ogromnej biblioteki Tone3000 zawierającej profile wzmacniaczy oraz różnego rodzaju sprzętu studyjnego. Wybrane brzmienia można zapisywać bezpośrednio w urządzeniu i korzystać z nich bez potrzeby podłączania dodatkowego sprzętu. Producent nie zapomniał również o użytkownikach, którzy chcą ograniczyć liczbę przewodów do minimum. Neko może współpracować ze wzmacniaczami bez użycia kabli, choć w razie potrzeby nadal dostępne jest tradycyjne połączenie przewodowe.
Kiedy ten sprzęt trafi do użytkowników
Zainteresowanie Neko okazało się spore. Już w ciągu pierwszej doby kampania zebrała około 10 tysięcy dolarów wsparcia. Początkowy cel wynoszący 30 tysięcy dolarów został szybko przekroczony, a łączna kwota wpłat przekroczyła już 260 tysięcy USD.
Założyciel Neko Engineering przyznaje, że inspiracją do stworzenia urządzenia była bardzo prosta obserwacja. Czasami samo przygotowanie sprzętu do gry zajmowało tyle czasu i wymagało tylu czynności, że odbierało ochotę na sięgnięcie po gitarę. Neko miało sprawić, aby rozpoczęcie grania było równie łatwe, jak założenie słuchawek bezprzewodowych. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsze egzemplarze trafią do osób wspierających projekt w kwietniu 2027 roku.
Mariusz Bielski
Autor Media Expert
Copywriter. wcześniej związany z dziennikarstwem sportowym przez ponad dekadę. Aktualnie pisze głównie o elektronice użytkowej, choć tematy dotyczące opieki nad zwierzętami również nie są mu obce. Meloman, który muzyki nie słucha tylko wtedy, kiedy śpi. Kolekcjoner płyt winylowych i CD z gatunków takich jak hip-hop, soul, funk i jazz. W wolnym czasie ogląda piłkę nożną, tenis, skoki narciarskie i lekkoatletykę, a latem pływa na kajakach. Koci tata.
