Już wkrótce wyruszymy w trasę koncertową w muzycznym RPG. Rockbeasts pokaże brudną stronę rockandrolla
Rockowa kariera, niesforni muzycy i decyzje, które mogą zadecydować o przyszłości całego zespołu. Rockbeasts, jest nadchodzącą grą RPG łącząca fabułę z zarządzaniem grupą muzyków, Produkcja studia Lichthund zadebiutuje już na początku przyszłego roku i trafi na wiele platform. Co jednak ciekawsze, za scenariusz odpowiada Jakub Szamałek, znany z pracy nad Wiedźminem 3: Dziki Gon i Cyberpunkiem 2077. Szykujcie się na poważną historię.
Kiedy premiera Rockbeasts i na jakich platformach zagramy?
Przyznaję, że sam projekt śledzę już od pierwszej zapowiedzi. Zainteresował mnie przede wszystkim tematyką, dojrzałym podejściem i ciekawą oprawą graficzną. Tym bardziej jest mi miło poinformować, że ujawniono okienko premierowe Rockbeast, które ukaże się już w styczniu 2027 roku. Nietypowi muzycy zagrają równocześnie na wielu platformach, w tym na komputerach PC, konsolach PlayStation 5, Xbox Series X oraz na hybrydowym sprzęcie Nintendo Switch 2. Ale dopiero teraz robi się ciekawie…
Za projekt odpowiada polskie studio Lichthund, a wśród wydawców znalazło się chociażby kultowe już Critical Role, które jest znane przede wszystkim z produkcji związanych z fabularnymi grami RPG. Wcześniej za wydanie tytułu odpowiadało jedynie Team17, jednak przy okazji październikowego ogłoszenia poinformowano o współpracy właśnie z Critical Role.
Kolejną dobrą informacją jest ta, że aby przetestować tytuł nie będziecie musieli czekać do przyszłego roku. Demo jest już dostępna na platformie Steam. Udostępniona próbka pozwala poznać początek przygody i sprawdzić, jak w praktyce pokrywają się mechaniki RPG z zarządzaniem zespołem. Według informacji opublikowanych na Steamie kolejne fragmenty demonstracji mają być udostępniane w ramach wydarzenia Steam Next Fest. Jest zatem na co czekać.
Za sterami scenarzysta Wiedźmina 3 i Cyberpunka 2077
A teraz nieco o samej grze. Co istotne, w Rockbeasts nie wcielimy się w charyzmatycznego wokalistę ani gitarzystę, który marzy o występach przed tysiącami fanów. Naszym zadaniem będzie pokierowanie grupą początkujących muzyków i doprowadzenie jej na szczyt listy przebojów. Akcja rozgrywa się w alternatywnej wersji Stanów Zjednoczonych lat 90., kiedy popularność zdobywały grunge, rockowe hymny i telewizja muzyczna. To również okres, w którym wielkie wytwórnie potrafiły dyktować warunki artystom, a sukces często wymagał wielu kompromisów.
Obowiązki menedżera nie ograniczą się do szukania okazji do szybkiego zarobku. Trzeba będzie zadbać o przygotowanie koncertów, wybór odpowiednich miejsc występów, repertuar oraz zadbać o codzienne funkcjonowanie zespołu. Muzycy mają bowiem własne ambicje, charaktery i problemy, dlatego utrzymanie ich w ryzach może okazać się równie trudne jak zdobycie nowych fanów. Gra postawi przed nami pytanie, czy warto poświęcić niezależność artystyczną w zamian za większą popularność, czy lepiej pozostać wiernym własnym przekonaniom, nawet jeśli droga na szczyt będzie dłuższa. Mówiąc szczerze zapowiada się naprawdę dobry pod względem fabularnym i muzycznym tytuł. Miejmy nadzieję, że twórcy dostarczą coś naprawdę niezapomnianego.
To jednak nie koniec atrakcji, bo skoro już przy fabule mowa, okazuje się, że za scenariuszem stoi Jakub Szamałek, który pracował między innymi nad Wiedźminem 3: Dziki Gon i Cyberpunkiem 2077. Jest on również głównym scenarzystą gry The Blood of Dawnwalker, której recenzję możecie przeczytać na naszej stronie. Tym razem autor nieco zbacza z fantastycznego kursu i bierze na warsztat branżę muzyczną.
Jednocześnie jeśli już rzuciliście okiem na załączony zwiastun to wiecie, że tytuł Rockbeasts nie wziął się z niczego i nie jest do końca przenośnią. Ważną rolę odegrają postacie, z którymi spotkamy się podczas rozgrywki. Twórcy przygotowali ponad 100 bohaterów oraz 90 lokacji, a nasze decyzje mają wpływać na przebieg historii i relacje z muzykami. W obsadzie głosowej znaleźli się znani z Critical Role Matthew Mercer i Sam Riegel, a także legendarny muzyk Iggy Pop.
Czy można zrobić karierę bez sprzedawania własnych ideałów?
Według zapowiedzi najważniejszym elementem rozgrywki ma być swoboda podejmowania decyzji. Każdy wybór może wpłynąć na losy zespołu, a droga do sukcesu nie musi prowadzić w jednym kierunku. Możemy próbować zachować niezależność artystyczną albo dostosować się do oczekiwań rynku, jeśli uznamy, że popularność i pieniądze są dla nas najważniejsze. Nie będzie chodziło więc wyłącznie o osiąganie kolejnych celów, ale również o to, jaką cenę zapłacimy za ich realizację.
Rockbeasts będzie łączyło w sobie elementy gry fabularnej, symulacji i zarządzania zasobami, a całość ma uzupełniać czarny humor, który na myśl przywodzi takie produkcje jak BoJack Hordeman. Taka kombinacja może zainteresować zarówno fanów muzyki rockowej, jak i osoby szukające produkcji, w których liczą się bohaterowie oraz konsekwencje podejmowanych działań. Na ostateczną ocenę trzeba jednak poczekać do premiery. Dopiero wówczas będziemy mogli sprawdzić na własnej skórze jak trudna jest praca menadżera zespołu. Przypuszczam, że będzie to znacznie trudniejszy orzech do zgryzienia niż machanie srebrnym mieczem.
