Myszka komputerowa z ekranem dotykowym? Super Mouse chce zastąpić kilka urządzeń na biurku
Jeżeli chodzi o segment myszek komputerowych, to od lat korzystamy z podobnych konstrukcji, a producenci skupiają się przede wszystkim na precyzji sensora, dodatkowych przyciskach i ergonomii. Arctic Fox Technologies postanowiło jednak pójść o krok dalej. Firma przygotowała Super Mouse, czyli nietypową mysz z ekranem dotykowym, która może stać się centrum sterowania komputerem PC. Jej możliwości zainteresują nie tylko osoby pracujące przy biurku, ale również graczy i streamerów.
Super Mouse, czyli mysz komputerowa z własnym ekranem dotykowym
Największą atrakcją Super Mouse jest bez wątpienia ekran dotykowy o przekątnej 3,1 cala i rozdzielczości 720 × 720 pikseli. Umieszczono go w górnej części obudowy, dokładnie w miejscu, które w tradycyjnych konstrukcjach służy za podparcie dłoni. Nie jest to jednak zwykły wyświetlacz prezentujący dodatkowe informacje. Producent potraktował go jako pełnoprawny panel sterowania, za pomocą którego można obsługiwać aplikacje, uruchamiać skróty klawiszowe, konfigurować makra i korzystać z rozmaitych narzędzi. W praktyce oznacza to, że część funkcji, do których zazwyczaj potrzebujemy dodatkowego kontrolera, gładzika lub klawiatury, może znaleźć się bezpośrednio pod naszą dłonią.
Interesujący jest również sposób działania wyświetlacza. Super Mouse potrafi dopasowywać dostępne elementy sterowania do aktualnie używanego programu. Jeśli zajmujemy się montażem wideo, na ekranie mogą pojawić się przyciski odpowiedzialne za odtwarzanie materiału i wykonywanie operacji montażowych. Przy obróbce zdjęć przydatniejsze okażą się natomiast suwaki i inne narzędzia edycyjne. Do tego dochodzi możliwość skonfigurowania panelu zawierającego maksymalnie 16 skrótów, makr lub ikon uruchamiających aplikacje. Wszystko można dostosować do własnych potrzeb za pomocą programu Flow, przygotowanego na systemy Windows i macOS.
Klawiatura, gładzik i sterowanie gestami. Myszka o wielu możliwościach
Ekran dotykowy to dopiero początek atrakcji. Super Mouse może również zamienić się w niewielką klawiaturę ekranową, która obsługuje wpisywanie tekstu przez przesuwanie palcem po kolejnych literach. To rozwiązanie dobrze znane użytkownikom smartfonów, ale w przypadku myszy komputerowej stanowi dość nietypowy dodatek. Producent przewidział także funkcję dyktowania głosowego obsługującą ponad 90 języków. Co istotne, rozpoznawanie mowy ma odbywać się lokalnie, bez konieczności przesyłania nagrań do zewnętrznej chmury. Wyświetlacz może ponadto pełnić funkcję wielodotykowego gładzika, dzięki czemu użytkownik otrzymuje kolejną metodę sterowania kursorem.
Na obudowie znalazły się również dwa programowalne przyciski Hyper Keys, umieszczone w pobliżu rolki przewijania. Można przypisać im wybrane działania, co powinno przypaść do gustu osobom korzystającym z rozbudowanych makr. Ciekawostką jest natomiast wbudowany żyroskop. Dzięki niemu myszka może reagować na ruchy całej obudowy, pozwalając między innymi na sterowanie prezentacjami czy przewijanie materiałów wideo. Nie zabrakło również możliwości wyświetlania przypomnień i wydarzeń z kalendarza. Widać więc, że Arctic Fox nie chciało stworzyć po prostu kolejnej myszy z kilkoma dodatkowymi przyciskami. Pomysł polega na połączeniu kilku różnych akcesoriów w jednym urządzeniu.
Czy Super Mouse zainteresuje również graczy?
Z perspektywy gracza najbardziej interesująca wydaje się możliwość przypisywania własnych makr i skrótów do ekranu dotykowego oraz fizycznych przycisków. Wyobrażam sobie wykorzystanie takiego rozwiązania podczas streamowania, kiedy szybki dostęp do konkretnych funkcji potrafi oszczędzić sporo czasu. Uruchamianie wybranych programów, kontrolowanie odtwarzania, przełączanie narzędzi czy obsługa dodatkowych funkcji bez konieczności sięgania po kolejne urządzenia brzmią całkiem sensownie. Także osoby zajmujące się tworzeniem materiałów wideo, obróbką grafiki i nagrywaniem rozgrywki mogą znaleźć dla Super Mouse kilka interesujących zastosowań. Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z typową myszką gamingową.
W przypadku klasycznego grania najważniejsze pozostają przecież precyzja sensora, czas reakcji, wygoda oraz odpowiednie wyważenie konstrukcji. Super Mouse koncentruje się przede wszystkim na dodatkowych funkcjach i produktywności, dlatego trudno na podstawie samej listy możliwości uznać ją za konkurenta wyspecjalizowanych myszy dla graczy. Nie bez znaczenia jest również nietypowy kształt obudowy. Konstrukcja przypomina nieco większe, prostokątne modele sprzed lat, a ekran zajmuje miejsce, w którym normalnie spoczywa dłoń. Producent zapewnia, że rozwiązanie ma ograniczać przypadkowe dotknięcia panelu, ale dopiero dłuższe użytkowanie pokaże, czy rzeczywiście jest wygodne. W końcu nawet najbardziej pomysłowa funkcja nie pomoże, jeśli po kilku godzinach korzystania zaczniemy odczuwać dyskomfort.
Cena Super Mouse i dostępność. Jest jeden spory minus
Nie wszystko w tym projekcie wygląda jednak tak nowocześnie, jak sugerowałaby obecność ekranu dotykowego. Super Mouse jest urządzeniem przewodowym, które komunikuje się z komputerem za pośrednictwem USB-C. Nie ma wbudowanego akumulatora ani możliwości bezprzewodowego korzystania z myszy. Trochę szkoda, ponieważ właśnie takie akcesorium chciałoby się swobodnie przenosić między stanowiskiem z komputerem PC a laptopem. Wymiary konstrukcji wynoszą 109 × 91 × 29 mm, a jej masa to około 95 gramów. Producent przygotował kilka wariantów kolorystycznych, w tym żółty, biały i czarny.
Pozostaje jeszcze kwestia ceny. Super Mouse zadebiutowała w ramach kampanii crowdfundingowej, w której pierwsze egzemplarze wyceniono na 199 dolarów, czyli około 780 złotych. Docelowa cena detaliczna ma natomiast wynosić 249 dolarów, co odpowiada mniej więcej 975 złotych. Według zapowiedzi pierwsze wysyłki do wspierających projekt powinny rozpocząć się w lutym 2027 roku. Warto przy tym pamiętać, że kampanie crowdfundingowe wiążą się z ryzykiem opóźnień, a deklarowany termin dostawy nie jest tym samym co gwarantowana data premiery.
Czy taki gadżet ma szansę na sukces? Moim zdaniem pomysł jest naprawdę interesujący, choć nie jestem przekonany, czy ekran dotykowy pod dłonią okaże się rozwiązaniem, którego większość użytkowników rzeczywiście potrzebuje. Z drugiej strony producenci od lat próbują przekonać nas do coraz większej liczby dodatkowych przycisków, a Super Mouse proponuje znacznie bardziej elastyczne podejście. Największym wyzwaniem będzie udowodnienie, że obsługa dotykowego panelu jest wygodniejsza od zwykłych skrótów klawiszowych. Jeśli się to uda, być może za kilka lat podobne rozwiązania przestaną być technologiczną ciekawostką. Na razie Super Mouse pozostaje jednak bardzo nietypowym eksperymentem, który zdecydowanie warto obserwować.
Łukasz Dąbrowski
Autor Media Expert
Uwielbiam poznawanie nowych historii w każdej możliwej formie: gry wideo, książki, filmy, komiksy czy też po prostu rozmowa z drugim człowiekiem. Nie ograniczam się do jednego gatunku, ale gdybym miał wskazać swojego faworyta to byłaby to fantastyka. W wolnych chwilach zanurzam się w literaturze, a gdy pogoda dopisuje to idę pograć w koszykówkę. Moim największym marzeniem jest napisać i wydać własną książkę.
