Zeskrobujemy kolejne warstwy strachu. Bloober Team oficjalnie zapowiada Layers of Fear 3
Rodzime Bloober Team słynie z budowania atmosfery w swoich horrorach. Nie tak dawno temu na stronie studia pojawiło się tajemnicze odliczanie i… wiemy już co się pod nim skrywało! Okazuje się, że twórcy powracają do swoich korzeni i pracują już nad trzecią częścią Layers of Fear. Czy horror to kolejna warstwa w ewolucji gatunku horrorów?
Dziesięć lat później — powrót do korzeni strachu
Dokładnie w walentynki 2026 roku polskie studio Bloober Team ogłosiło plany, dotyczące jednej z ich najbardziej znanych marek Layers of Fear. Zapowiedź trzeciej części pojawiła się w kontekście specjalnego wydarzenia z okazji 10-lecia pierwszej odsłony. Warto wspomnieć, że do dnia ogłoszenia prowadziło tajemnicze odliczanie, które nie dawało spać fanom horrorów. Niektórzy obstawiali, że kryje się za nim remake znanej gry, inni wróżyli zupełnie nowy projekt. Prawda okazała się jednak inna, Bloober Team powraca do swoich korzeni i pracuje nad Layers of Fear 3!
Oczywiście twórcy są jak zwykle oszczędni w słowach i nie ujawnili konkretnej daty premiery. Nieznane są także platformy docelowe, chociaż tutaj zakładać można, że trzecia część horroru pojawi się zarówno na komputerach PC, jak i konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X. Całkiem możliwe, że z czasem zadebiutuje również na Nintendo Switch 2, ale jak mówiłem studio w tym temacie nie złożyło jeszcze żadnych deklaracji.
Co wiemy o nowej części Layers of Fear?
W rozmowach z prasą przedstawiciele Bloober Team podkreślali, że ich podejście do gatunku horroru nigdy nie polegało na prostych "przerażaczach z zaskoczenia", a raczej na prowadzeniu gracza przez gęstą, psychologiczną atmosferę i złożoną narrację. Już pierwsze odsłony serii były znane z tego, że zmuszały do refleksji nad własnymi lękami i motywacjami postaci. Podczas zapowiedzi trzeciej części ponownie padły słowa o tym, jak ważna dla studia jest emocjonalna głębia oraz subtelny, ale niepokojący ton opowieści.
Opublikowany przez twórców zwiastun – a raczej zajawka - The Sick Rose, operuje bardziej metaforami niż konkretnymi scenami z rozgrywki (na nią jeszcze przyjdzie czas), pokazując fragmenty wnętrz i symboliczne obrazy. To zachowanie tradycji, do której Bloober Team przyzwyczaił nas już przy swojej znanej serii. Jednocześnie dzięki temu możemy być niemal pewni, że kontynuacja będzie kolejny raz eksplorowała wnętrze naszego umysłu i postawi nas w wizji, która graniczy pomiędzy koszmarem a rzeczywistością.
Czy to kolejna warstwa gatunku horrorów?
Dla wielu graczy ogłoszenie Layers of Fear 3 to świetna wiadomość, zwłaszcza dla miłośników grozy, którzy preferują atmosferę ponad wyskakujące straszydła. Seria ta od lat pokazuje, że strach może być wynikiem introspekcji, artystycznej obsesji i powolnego narastania niepokoju. Fakt, że Bloober Team celebruje przy tym swój jubileusz, świadczy o tym, że marka stała się ważnym punktem odniesienia na ich horrorowej mapie gier i ogólnie w całym dorobku studia.
Natomiast najbardziej intrygujące jest to, jak doświadczenie zdobyte przez ten czas przez Bloober Team przełoży się na finalny kształt projektu. Jakby nie patrzeć studio zaprezentowało tak wspaniałe tytuły jak The Medium, remake Silent Hill 2 czy ostatnio Cronosa, którego recenzję możecie przeczytać na naszej stronie. Czy zatem studio połączy nową wiedzę z korzeniami serii? Czy raczej pójdzie bardziej w stronę klasyki? Tego nie wiemy, ale pewnym jest, że twórcy z Krakowa kolejny raz nas zaskoczą. Bo zapowiedź Layers of Fear 3 to coś więcej niż tylko kolejna zajawka w sieci – to moment, w którym jeden z najciekawszych horrorowych cykli ostatnich lat powraca, by przypomnieć światu, że strach bierze się głównie z naszych własnych lęków oraz wspomnień.
