Mało kto się tego spodziewał, ale po pokazie wszyscy wiemy, że tego właśnie chcieliśmy. Na ostatnim State of Play zapowiedziano kontynuację Kena: Bridge of Spirits! Scars of Kosmora ma nie tylko poszerzyć skalę świata przedstawionego, ale też pogłębić emocjonalny ciężar opowieści. Sprawdzamy, co już wiadomo o grze i dacie premiery.
Kena: Scars of Kosmora – powrót do świata duchów
Są gry, które po prostu zapadają w pamięć. Nie dlatego, że są wyjątkowo spektakularne, ale ponieważ niosą ze sobą bardzo silne emocje. Ember Lab podbiło serca graczy na całym świecie, przedstawiając Kena: Bridge of Spirits. Jak się jednak okazuje przygoda bohaterki będzie kontynuowana. Druga część o podtytule Scars of Kosmora ma zaskoczyć wszystkich swoją dojrzałością, tytuł będzie także znacząco większy od pierwowzoru. Czy Kena kolejny raz nas zauroczy?
Zapowiedź odbiła się szerokim echem wśród fanów przygodowych gier akcji. Bo nowa odsłona już teraz maluje się wręcz baśniowo. Scars of Kosmora nie tylko rozwija znane uniwersum, ale przede wszystkim ukazuje je w sposób bardziej dojrzały i zgłębia jeszcze mocniej jego mroczne odstępy. Z ujawnionych informacji wynika, że historia ponownie skoncentruje się na Kenie – przewodniczce duchów, która mierzy się z zakłóceniami równowagi między światem żywych a duchową sferą. Akcja została tym razem osadzona w tytułowej krainie Kosmora, która została dawno temu okaleczona poprzez nieznaną katastrofę. Bohaterka będzie musiała zatem uleczyć ją zarówno dosłownie, ale i symbolicznie.
Twórcy zapowiadają bardziej osobistą opowieść, w której relacje z napotkanymi postaciami będą miały większy wpływ na przebieg wydarzeń. W Scars of Kosmora emocje mają stać się jednym z fundamentów doświadczenia, a nie jedynie dodatkiem do rozgrywki. Potwierdza to również ujawniony zwiastun, w którym wyraźnie daje się odczuć większy ciężar historii i bardziej dojrzalszy jej ton. Wszystko to sugeruje, że Kena jako bohaterka będzie dojrzewała razem z graczem i kto wie, być może za kilka lat przyjdzie nam pokierować jej dorosłą wersją?
Świat z większymi możliwościami
Pod względem mechanik Kena: Scars of Kosmora rozwijać będzie znane i lubiane przez fanów fundamenty. Walka nadal będzie dynamiczna i będzie skupiała się na łączeniu ataków oraz zdolności duchowych – powracają też magiczne istoty, które będą pomagały nam w różny sposób.
Największą zmianą w tym zakresie będzie sama skala. Twórcy sugerują, że trafimy na znacznie większe, otwarte obszary, które będziemy mogli swobodnie eksplorować. Nie oznacza to jednak w pełni otwartego świata, więc spokojnie. Kena na pewno nie zmieni się w grę, w której będziemy odhaczali kolejne znaczniki na mapce. Lokacje są raczej półotwartymi regionami, w których będziemy mogli odkrywać sekrety, wykonywać misje poboczne i zwyczajnie poznawać lepiej historię Kosmory.
Nowa Kena to techniczna perełka?
Jednym z największych atutów pierwszej odsłony była jej warstwa wizualna. Stylizowana grafika, płynne animacje i filmowa reżyseria scen sprawiały, że produkcja często porównywana była do wysokobudżetowych animacji. Druga część ma w pełni wykorzystywać możliwości konsoli PlayStation 5, w tym szybkie ładowanie dysku SSD i pełne wparcie kontrolera DualSense. Natomiast na komputerach PC gracze mogą liczyć na skalowalne ustawienia graficzne, co powinno pozwolić zarówno na komfortową zabawę na słabszych konfiguracjach, jak i na maksymalne wykorzystanie nowoczesnych kart graficznych.
Twórcy zapowiadają, że muzyka i ogólne udźwiękowienie gry, ponownie będą budowały nastrój kontemplacji i przygody – zależnie od ukazywanych wydarzeń. Kompozycje prawdopodobnie znów połączą orkiestrowe brzmienia z etnicznymi inspiracjami w tle. Pomimo, że nadal jeszcze niewiele wiadomo, pewniakiem jest, że pod względem audiowizualnym nowa Kena ponownie zaskoczy i rozkocha w sobie graczy.
Niestety nie wiadomo jeszcze kiedy Kena: Skars of Kosmora ukaże się na rynku. Twórcy celują w premierę w 2026 roku, ale biorąc pod uwagę, że data jest bardzo ogólna, można wnioskować, że tytuł ukaże się najwcześniej w drugim kwartale lub nawet pod koniec roku. Pozostaje czekać na oficjalne informacje.
