Branża gier wideo bije kolejny niechlubny rekord. W 2026 roku pracę straciło już niemal 11 tysięcy osób

Data dodania: 03-11-2026

Branża gier wideo ma za sobą kilka wyjątkowo trudnych lat, ale najnowsze dane pokazują, że sytuacja wcale się nie poprawia. Masowe zwolnienia, zamykanie studiów i ograniczanie kolejnych projektów nadal dotykają zarówno mniejsze zespoły, jak i znanych producentów. Co gorsza, 2026 rok już teraz przyniósł więcej zwolnień niż cały poprzedni, a prognozy na ostatnie tygodnie roku nie napawają optymizmem.

Prawie 11 tysięcy osób już straciło pracę

Branża gier wideo znów pobiła rekord, ale tym razem nie ma się tak naprawdę czym chwalić. Według danych ASGC Games Industry Layoffs Tracker od początku stycznia do 20 października 2026 roku pracę w branży gier straciło 10 977 osób. To więcej niż w całym 2025 roku, kiedy odnotowano 9197 zwolnień. Może i nie jest to kolosalna różnica, ale nadal pokazuje wzrost. Dla porównania, w 2023 roku z pracą pożegnało się 10 500 osób. Gorzej było tylko w 2024 roku, gdy liczba zwolnień przekroczyła 15,6 tysiąca. Co to oznacza? Rok 2026 jest drugim najgorszym okresem dla pracowników branży w ciągu ostatnich pięciu lat.


Niestety, wszystko wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec. Według prognoz autorów zestawienia do końca grudnia liczba zwolnień może wzrosnąć aż do 13 077. To na razie oczywiście przewidywania, a nie potwierdzone dane. Co jednak ciekawe, jeszcze pod koniec września szacowano, że pracę może stracić ponad 13 800 osób. Nie czarujmy się, nawet po obniżeniu tej prognozy sytuacja wygląda bardzo źle i trudno oczekiwać, że ostatnie miesiące roku przyniosą wyraźną poprawę.


Co istotne problem nie dotyczy wyłącznie zwolnień w pojedynczych firmach. W 2026 roku zamknięto już dziesiątki studiów, a redukcje zatrudnienia objęły 161 zespołów. Oznacza to, że z rynku znikają nie tylko kolejne miejsca pracy, ale również całe grupy ludzi, którzy przez lata wspólnie tworzyli gry. Znalezienie nowego zatrudnienia przez poszczególnych deweloperów nie zawsze jest łatwe, a odbudowanie takiego zespołu w innym miejscu może zająć znacznie więcej czasu.

Gry konsolowe w naszej ofercie:

Kryzys dotknął nawet znane studia

Zwolnienia dotknęły również firmy, które gracze doskonale znają. Jednym z najgłośniejszych przykładów jest BioWare, studio odpowiedzialne za takie serie jak Mass Effect i Dragon Age. Electronic Arts zdecydowało się na zamknięcie zespołu, a wraz z tą decyzją zakończono również prace nad kolejną odsłoną Mass Effect. Według dostępnych informacji w samym BioWare pracę straciło około 50 osób. Ale problemy dotknęły całego wydawcę, ponieważ redukcje w Electronic Arts objęły około 400 pracowników.


Kolejnym przykładem jest Sucker Punch Productions, czyli twórcy Ghost of Yotei. Studio miało pożegnać się z około 26 pracownikami. Na liście znalazło się również Arkane Lyon, znane między innymi z serii Dishonored. W tym przypadku zagrożonych zwolnieniami miało być aż 217 osób. Redukcje dotknęły także Supermassive Games, gdzie pracę straciło ponad 70 osób, oraz DON'T NOD, w którym zagrożonych było nawet 85 stanowisk.


Warto przy tym pamiętać, że nie każda taka sytuacja oznacza całkowity koniec działalności studia. Czasami firmy zmniejszają zespoły po zakończeniu prac nad konkretną grą, innym razem rezygnują z projektów lub zmieniają plany na kolejne lata. Dla osób, które tracą zatrudnienie, różnica nie jest jednak szczególnie pocieszająca. Muszą szukać nowej pracy, a konkurencja o dostępne stanowiska jest coraz większa.

Dlaczego branża gier wciąż zwalnia pracowników?

Trudno wskazać jedną przyczynę tak dużej liczby zwolnień. Wiele firm zmaga się z rosnącymi kosztami produkcji gier, które są coraz bardziej rozbudowane i wymagające technologicznie. Przygotowanie dużych tytułów na komputery PC oraz na konsole pokroju PlayStation 5, Xbox Series X czy nawet na Nintendo Switch 2 pochłania ogromne pieniądze. Do tego dochodzą problemy finansowe, anulowane projekty i zmiany strategii wydawców. Nie bez znaczenia jest również sytuacja po pandemii, kiedy wiele przedsiębiorstw rozbudowało swoje zespoły, a później nie było w stanie utrzymać tak wysokiego zatrudnienia.


Raport GDC State of the Game Industry 2026 wskazuje, co sami pracownicy uważają za główne przyczyny zwolnień. Najczęściej wskazywali restrukturyzację firm (43%) cięcia budżetowe oraz trudną sytuację rynkową (38%), natomiast na kolejnym miejscu znalazło się anulowanie projektów (32%). Co ciekawe, sztuczna inteligencja nie odgrywa jeszcze tak dużej roli, jak mogłoby się wydawać. Wykorzystywanie narzędzi AI i automatyzację wskazało zaledwie 6% ankietowanych. Na ten moment znacznie większym problemem pozostają więc finanse i decyzje podejmowane przez wydawców.


Z raportu ASGC wynika również, że aż 64% odnotowanych zwolnień dotyczy Ameryki Północnej. Po uwzględnieniu Europy udział obu regionów wzrasta aż do 96%. Ale jest to logiczne, bo właśnie tam działają największe firmy odpowiedzialne za tworzenie i wydawanie gier, w tym wysokobudżetowych produkcji AAA. Dla graczy skutki tych zmian mogą być odczuwalne dopiero po pewnym czasie. Część zapowiedzianych tytułów może nigdy nie trafić na rynek, inne będą powstawać znacznie dłużej. Wydawcy mogą też ostrożniej podchodzić do finansowania nowych pomysłów, szczególnie tych wymagających dużych nakładów.


Na ostateczne podsumowanie 2026 roku trzeba jeszcze poczekać, ale już teraz trudno mówić o poprawie sytuacji. Jeśli prognozy się sprawdzą, liczba zwolnień przekroczy 13 tysięcy. Za każdą z tych liczb kryją się jednak ludzie, którzy często przez wiele lat pracowali nad grami znanymi i lubianymi przez miliony odbiorców.

Gry PC w naszej ofercie:

Paweł Matyjewicz

Autor Media Expert

Dumny tata, pasjonat życia, kultury Azji i technologii. Od lat związany z dziennikarską branżą gier wideo. Miłośnik fantastyki wszelkiego rodzaju. Przez wielu nazywany geekiem, chociaż sam uważa, że do tego określenia mu daleko. Wielbiciel przemyślanych światów, również tych papierowych (stołowe RPG zawsze w sercu). Gdy nie pisze, prawdopodobnie przechodzi japońskiego RPGa, ogląda nowy serial lub robi długie wycieczki ze swoją piesełą o imieniu Buffy.

Przejdź do strony autora
Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756