Gorąca herbata podczas upałów? To brzmi jak zły pomysł, ale nauka mówi coś zupełnie innego

Data dodania: 06-07-2026

Gdy za oknem leje się z nieba żar, każdy z nas odruchowo rzuca się w stronę lodówki. Tymczasem w wielu zakątkach świata od pokoleń pije się w takie dni gorącą herbatę i wcale nie jest to fanaberia. Nie da się tego sprowadzić do tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie, bo w pewnych sytuacjach taki gorący napój realnie ułatwia organizmowi pozbywanie się nadmiaru ciepła. Trzeba podkreślić, że nie jest to żaden cudowny patent działający zawsze i wszędzie. Tak naprawdę decydują o tym trzy rzeczy: temperatura powietrza, panująca wilgotność oraz to, jak nasze ciało zareaguje w danej chwili.

Dlaczego gorąca herbata może obniżyć temperaturę organizmu?

Wielu ludzi na sam dźwięk tego pytania kręci głową z niedowierzaniem, bo przecież logika podpowiada coś zupełnie innego. Wypijamy coś gorącego, więc niby powinniśmy się jeszcze bardziej rozgrzewać, a nie ochładzać. Cała zagadka polega na tym, że nasze ciało zwyczajnie nie zachowuje się jak termometr, w którym każdy dodatkowy stopień płynu przekłada się wprost na dodatkowy stopień wewnątrz organizmu. Wystarczy jednak łyk ciepłej herbaty, żeby receptory temperatury obecne w jamie ustnej i przewodzie pokarmowym od razu wysłały do mózgu czytelny komunikat, że trzeba zwiększyć produkcję potu.


Sam pot, gdy zaczyna odparowywać z powierzchni skóry, zabiera przy okazji naprawdę pokaźną porcję energii cieplnej. Trudno się zresztą dziwić, że to właśnie parowanie uchodzi za jedno z najskuteczniejszych narzędzi chłodzących, jakimi organizm może się posłużyć w gorący dzień, kiedy trzeba szybko schłodzić rozgrzane ciało. To spostrzeżenie wcale nie wzięło się znikąd ani nie jest efektem przypadkowych opowieści krążących od pokoleń, bo naukowcy zajmujący się termoregulacją człowieka analizowali ten proces wielokrotnie i całkiem nieźle rozumieją, co dzieje się tu krok po kroku.


W codziennym życiu przekłada się to na dość prostą zależność. Owszem, gorący napój na chwilę podnosi temperaturę wewnętrzną, ale ten wzrost szybko zostaje z nawiązką zrównoważony przez intensywniejsze pocenie się. Ostatecznie organizm potrafi oddać do otoczenia więcej ciepła, niż mogłoby się wydawać komuś, kto pierwszy raz słyszy o tym zjawisku.

Herbaty w naszej ofercie:

Jest jednak jeden bardzo ważny warunek

Cały ten mechanizm ma sens wyłącznie wtedy, gdy pot naprawdę może swobodnie odparować z powierzchni skóry, bo bez tego cała zabawa traci sens. Gdy powietrze jest suche, a na sobie mamy coś przewiewnego, ciało bywa w stanie ochłodzić się nawet skuteczniej niż po łyku lodowatego napoju wyjętego prosto z lodówki. Właśnie stąd bierze się popularność gorącej herbaty w rejonach pustynnych i klimatach suchych, gdzie ludzie przez wieki metodą prób i błędów sprawdzali, co naprawdę pomaga przetrwać upał.


Zupełnie inna historia rozgrywa się w duszne, wilgotne dni, kiedy powietrze jest już porządnie nasycone parą wodną i praktycznie nie ma gdzie przyjąć więcej wilgoci. W takich warunkach pot odparowuje dużo wolniej, a organizm traci swoją naturalną klimatyzację, na której normalnie mógłby polegać. Wtedy gorąca herbata raczej nie zdziała cudów, a część osób może poczuć się po niej jeszcze bardziej nieprzyjemnie niż wcześniej.

Czy zimna woda jest gorszym wyborem?

Zdecydowanie nie i nie ma co szukać tu żadnego haczyka. Zimna albo chłodna woda wciąż jest podstawowym i najbardziej niezawodnym sposobem na regularne nawadnianie się w upalne dni, a do tego daje niemal natychmiastowe uczucie ulgi, nawet jeśli trzeba przyznać, że mija ono dość szybko.


Specjaliści raz po raz powtarzają, że najważniejsze jest systematyczne uzupełnianie płynów, a nie sama temperatura tego, co akurat trzymamy w ręku. Organizm zdecydowanie lepiej znosi częste picie mniejszych porcji niż jednorazowe wypijanie dużej ilości wody. Warto też pamiętać, że alkohol czy mocno słodzone napoje niewiele pomagają w utrzymaniu dobrego nawodnienia, więc w upalne dni lepiej nie traktować ich jako sposobu na ochłodzenie.

Jak pić herbatę podczas upałów?

Zdecydowanie nie chodzi o wrzątek parzący język, bo coś takiego nikomu raczej nie pomoże, a może wręcz zaszkodzić. Wystarczy zwykła, ciepła herbata, taka, którą po prostu da się pić z przyjemnością, bez zaciskania zębów. Sprawdza się tu klasyczna czarna lub zielona herbata, choć część osób woli sięgać po napary z mięty czy innych ziół, i to również ma sens, bo liczy się przede wszystkim to, by dodatkowo pilnować, żeby na co dzień nie zabrakło zwykłej wody w odpowiedniej ilości.


W pomieszczeniu z klimatyzatorem albo tam, gdzie powietrze jest po prostu suche, ciepła herbata rzeczywiście bywa sprzymierzeńcem w pozbywaniu się nadmiaru ciepła, co brzmi jak dobra wiadomość, zwłaszcza dla osób spędzających całe dnie w klimatyzowanych biurach czy mieszkaniach. Zupełnie inaczej wygląda to podczas dni wyjątkowo wilgotnych, kiedy trudno liczyć na jakikolwiek spektakularny efekt chłodzenia, bo prawa fizyki po prostu nie dają tu wiele pola do popisu. W takich warunkach o wiele rozsądniej jest postawić na regularne nawadnianie, unikanie pełnego słońca oraz ograniczenie większego wysiłku fizycznego, przynajmniej w najgorętszych godzinach dnia.


Paradoks gorącej herbaty dobrze pokazuje, że ludzki organizm potrafi zaskakiwać nawet tam, gdzie wszystko wydawało się już dawno oczywiste. Intuicja podpowiada, żeby w upał sięgać wyłącznie po lodowate napoje, ale fizjologia dowodzi, że czasem to właśnie ciepły kubek herbaty potrafi uruchomić naturalny mechanizm chłodzenia organizmu. Moim zdaniem warto zapamiętać tę zależność, choć bez przesadnego entuzjazmu, bo nie jest to żadna uniwersalna recepta na każdą pogodę, tylko rozwiązanie, które sprawdza się wyłącznie w odpowiednich warunkach.

Zaparzacze w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756