Gran Turismo Limited Edition to nowy pad do PS5. Fani wyścigów mają powód do radości
Gran Turismo było jedną z moich pierwszych gier na PlayStation, dlatego trudno przejść obojętnie obok wiadomości związanych z tą serią. To jedna z tych marek, które potrafią przywołać wspomnienia pierwszych wyścigów, godzin spędzonych na poprawianiu rekordów i samochodów, które znało się niemal na pamięć. Sony przygotowało coś, co może szczególnie zainteresować graczy wychowanych na tej legendarnej produkcji. Nowy kontroler DualSense nie tylko nawiązuje do historii Gran Turismo, ale ma też przypominać, dlaczego ta seria od dekad zajmuje tak ważne miejsce w świecie konsol.
DualSense Gran Turismo Limited Edition. Sony stawia na nostalgię
Sony zaprezentowało kontroler DualSense Gran Turismo Limited Edition, który powstał z okazji zbliżającego się 30-lecia serii. Premiera została zaplanowana na 10 grudnia 2026 roku, a zamówienia przedpremierowe mają ruszyć 22 października. Pad trafi do sprzedaży w ograniczonej liczbie egzemplarzy, choć producent nie podał dokładnej wielkości nakładu. To istotna informacja dla kolekcjonerów, ponieważ w przypadku takich wydań zainteresowanie może być spore, zwłaszcza gdy za projektem stoi jedna z najważniejszych marek w historii PlayStation.
Najbardziej charakterystycznym elementem nowego DualSense jest biała obudowa uzupełniona motywami inspirowanymi sportami motorowymi. Na przedniej części kontrolera znalazła się faktura przypominająca włókno węglowe, a całość uzupełniają pasy wyścigowe oraz grafiki nawiązujące do świata Gran Turismo. Nie jest to więc zwykły pad z niewielkim logo na obudowie. Projekt ma przywodzić na myśl samochody przygotowane do rywalizacji na torze, a jednocześnie zachować charakterystyczną sylwetkę kontrolera do PlayStation 5. Najwięcej zyskają na tym osoby, które lubią sprzęt wyróżniający się na tle standardowych akcesoriów.
To coś więcej niż kolejny pad do PlayStation 5
W limitowanych edycjach kontrolerów zawsze interesuje mnie to, czy projekt ma własną tożsamość, czy ogranicza się do zmiany koloru i dodania kilku symboli. W tym przypadku Sony postawiło na estetykę mocno związaną z motoryzacją. Na powierzchni pada znalazły się oznaczenia inspirowane identyfikacją wizualną Gran Turismo, w tym emblemat upamiętniający 30-lecie marki. Całość przywołuje skojarzenia z samochodami sportowymi i charakterystycznymi malowaniami znanymi z wyścigów. To propozycja, która powinna dobrze wyglądać zarówno podczas rozgrywki, jak i na półce obok kolekcji gier w pudełkach.
Cena również ma znaczenie. Oficjalna sugerowana cena wynosi 84,99 euro, czyli w przeliczeniu około 365 złotych. Ostateczna kwota w Polsce może się różnić w zależności od sprzedawcy. To więcej niż chciałoby się zapłacić za zwykły kontroler, ale w przypadku limitowanych wydań część ceny wynika z unikatowego wzornictwa. Nie spodziewałbym się natomiast, że sam motyw Gran Turismo sprawi, iż każdy gracz natychmiast wymieni swojego dotychczasowego DualSense. To raczej propozycja dla osób, które mają słabość do serii, zbierają akcesoria PlayStation albo po prostu chcą mieć na biurku coś bardziej osobistego niż standardowy pad.
Gran Turismo 7 dostaje aktualizację Spec IV
Nowy kontroler nie pojawił się bez powodu. Sony wykorzystuje tę okazję, by przypomnieć o Gran Turismo 7 i rozpocząć świętowanie jubileuszu marki. 15 października gracze otrzymują pierwszą część aktualizacji Spec IV, która wprowadza między innymi sześć nowych samochodów oraz japoński tor Sportsland Sugo. To obiekt znany z wymagającej konfiguracji, zmian wysokości i zakrętów, które potrafią sprawdzić umiejętności kierowcy. Dla osób regularnie wracających do gry oznacza to kolejny powód, by ponownie zasiąść za wirtualną kierownicą. Co ważne, aktualizacja jest bezpłatna dla posiadaczy Gran Turismo 7.
Na tym nowości się nie kończą. Pierwsza część Spec IV rozszerza także możliwości przeglądania samochodów, dodaje tryb Experience oraz sześć nowych wydarzeń w World Circuits. Nie chodzi więc wyłącznie o kolejne pojazdy do kolekcji, ale również o dodatkowe aktywności dla osób, które lubią doskonalić technikę jazdy i szukać nowych wyzwań. Aktualizacja jest pierwszym etapem większego pakietu zmian, a druga część ma pojawić się w grudniu. Wśród zapowiedzianych atrakcji na później znajduje się również powrót toru Autumn Ring, dobrze znanego wieloletnim fanom serii. Dla Gran Turismo 7 to dobra okazja, by po raz kolejny udowodnić, że nawet kilka lat po premierze można skutecznie zachęcać graczy do powrotu na tor.
Limitowany DualSense to prawdziwa gratka dla fanów
Z perspektywy gracza najciekawsze w tej premierze jest połączenie nowego akcesorium z historią całej marki. Gran Turismo nie jest przecież serią, która opiera się wyłącznie na licencji samochodów i efektownej grafice. Przez lata stała się dla wielu osób synonimem konsolowych wyścigów, a kolejne odsłony towarzyszyły następnym generacjom sprzętu Sony. Sam mam do niej sentyment, bo pierwsze spotkanie z Gran Turismo było dla mnie jednym z ważniejszych doświadczeń na PlayStation. Właśnie dlatego limitowany DualSense może mieć większą wartość emocjonalną niż niejeden znacznie droższy gadżet.
Czy warto go kupić? Jeśli szukacie przede wszystkim dodatkowego kontrolera do codziennego grania, standardowy DualSense nadal spełni swoje zadanie. Jeżeli jednak Gran Turismo zajmuje szczególne miejsce w waszej historii z konsolami Sony, nowa edycja może okazać się atrakcyjnym dodatkiem do kolekcji. Premiera 10 grudnia, ograniczona dostępność i charakterystyczny wygląd sprawiają, że warto śledzić szczegóły dotyczące polskiej dystrybucji. Nie każdy potrzebuje kolejnego pada, ale czasami zakup sprzętu nie wynika wyłącznie z praktycznych powodów. Czasem chodzi po prostu o serię, która przypomina, dlaczego przed laty pokochaliśmy gry.
