Honda i Ducati wchodzą na rynek górskich rowerów elektrycznych. Firmy pokazały swoje modele
Producenci motocykli od lat próbują swoich sił na rynku rowerów elektrycznych, ale efekty takich projektów bywały różne. Często kończyło się na wykorzystaniu znanego logo i stworzeniu produktu, który nie wnosił wiele do świata kolarstwa. Tegoroczne targi Sea Otter Europe pokazują jednak, że podejście niektórych marek zaczyna się zmieniać. Najlepiej widać to na przykładzie Hondy i Ducati, które zaprezentowały własne elektryczne rowery górskie.
Honda odświeżyła elektryczny rower górski z 2023 roku
Honda oficjalnie potwierdziła, że zamierza wrócić do segmentu MTB. Podczas wydarzenia w Gironie firma pokazała odświeżoną wersję prototypu elektrycznego roweru górskiego, który zaprezentowano w 2023 roku podczas Japan Mobility Show. To sygnał, że projekt nie był jedynie pokazem możliwości, ale ma doprowadzić do powstania modelu dostępnego w regularnej sprzedaży.
Powrót Hondy do kolarstwa górskiego nie jest przypadkowy. Japońska marka ma w tej dziedzinie ciekawą historię. Na początku XXI wieku stworzyła model RN01 G-Cross, który wyróżniał się nietypową konstrukcją i zamkniętą przekładnią umieszczoną przy suporcie. Rower startował w zawodach Pucharu Świata w downhillu, a Greg Minnaar zdobył na nim końcowe zwycięstwo w sezonie 2005. Dla wielu fanów był to jeden z najbardziej oryginalnych projektów tamtych lat.
Nowy prototyp elektrycznego roweru górskiego Hondy został pokazany obok RN01 G-Cross, co wyraźnie nawiązuje do tamtego rozdziału w historii firmy. Według dostępnych informacji przy pracach nad rowerem pomaga niemiecki producent Rotwild. W konstrukcji można też dostrzec napęd Shimano, choć producent nie ujawnił jeszcze, jaki silnik trafi do wersji seryjnej. Wiadomo natomiast, że rower eMTB ma czerpać bezpośrednio z rozwiązań zastosowanych w obecnym prototypie. Premiera rynkowa została zaplanowana na 2027 rok.
Ducati już podzieliło się specyfikacją swojego modelu
Znacznie więcej konkretów przedstawiło Ducati. Włoska marka rozwija ofertę rowerów we współpracy z Gruppo Zecchetto i już teraz pokazała gotowe modele. Szczególną uwagę zwraca DM-160 R, czyli elektryczny rower enduro z karbonową ramą i 160 mm skoku zawieszenia. Sercem tej konstrukcji jest napęd Avinox M2S od DJI. W połączeniu z akumulatorem o pojemności 800 Wh ma on generować do 1300 W mocy szczytowej i 130 Nm momentu obrotowego. W trybie Boost wartość ta wzrasta nawet do 150 Nm. To parametry, które stawiają ten system w czołówce najmocniejszych napędów dostępnych obecnie w rowerach elektrycznych.
Reszta specyfikacji również odpowiada temu, czego można oczekiwać od współczesnego roweru enduro. Producent zastosował widelec RockShox ZEB Select, damper Super Deluxe Select+, napęd SRAM Eagle 90 Transmission oraz hamulce Maven Base. Nowoczesna geometria obejmuje kąt główki ramy wynoszący 64 stopnie, a także możliwość regulacji ustawień za pomocą flip chipów.
Te dwie firmy traktują rynek rowerów elektrycznych poważniej niż inni
Najciekawsze jest jednak to, że zarówno Honda, jak i Ducati wydają się podchodzić do rynku rowerów elektrycznych znacznie poważniej niż wiele marek motoryzacyjnych przed nimi. Zamiast ograniczać się do sprzedaży roweru z rozpoznawalnym znaczkiem na ramie, postawiły na współpracę z firmami mającymi doświadczenie w branży rowerowej oraz na wykorzystanie sprawdzonych rozwiązań technicznych. Wszystko wskazuje na to, że granica między światem motocykli i rowerów elektrycznych będzie się w najbliższych latach coraz bardziej zacierać.
