Premiera Steam Machine jest bliżej niż myśleliśmy? Valve stawia na mocniejsze zabezpieczenia

Valve może być już bardzo blisko pokazania Steam Machine, bo w plikach ostatniej aktualizacji Steam znaleziono ślady systemu rezerwacji oraz kilka wariantów zestawów, które mają trafić do sklepów. To o tyle istotne, że firma najwyraźniej chce uniknąć sytuacji, jaka wydarzyła się przy premierze Steam Controllera. Wtedy urządzenie zniknęło z magazynów w kilka minut, a większość egzemplarzy trafiła do osób, które kupowały je wyłącznie po to, by później sprzedawać je z dużym zyskiem.
Steam Machine wyjdzie w czterech wersjach?
Najnowsze doniesienia pochodzą od użytkownika Reddita o nicku Pepeizq, który przejrzał kod dodany w najnowszej aktualizacji. Znalazł tam nie tylko wzmianki o samym systemie rezerwacji, ale też o czterech pakietach Steam Machine oraz dwóch zestawach Steam Frame. W plikach pojawiły się również odniesienia do już istniejących produktów, takich jak Steam Controller i Steam Deck, co sugeruje, że Valve porządkuje całą ofertę sprzętową w jednym miejscu.
Cztery pakiety Steam Machine mogą oznaczać, że urządzenie trafi do sprzedaży w kilku konfiguracjach. Wcześniej mówiło się o wersjach 512 GB i 2 TB, więc te dwie opcje wydają się najbardziej prawdopodobne. W sieci pojawiły się też spekulacje, że pozostałe zestawy mogą zawierać Steam Controllera albo dodatkowe akcesoria. Niektórzy sugerują również wariant 1 TB, ale Valve nie potwierdziło żadnej z tych informacji. Na razie wszystko wskazuje na to, że firma testuje różne możliwości, zanim ogłosi finalną ofertę.
Cena Steam Machine pozostaje nieznana
Nie wiadomo jeszcze, kiedy Steam Machine trafi do sprzedaży. Sam fakt, że system rezerwacji jest już w kodzie, sugeruje jednak, że premiera może być bliżej, niż się wydaje. Wciąż brakuje też oficjalnej ceny. Według niektórych doniesień urządzenie będzie droższe, niż początkowo zakładano. Powodem ma być rosnący koszt pamięci RAM, który wynika z ogromnego zapotrzebowania ze strony firm rozwijających sztuczną inteligencję.
Czy to jednocześnie sprawi, że producent uniknie takich problemów jak przy okazji wcześniejszej premiery? Całkiem niedawno Steam Controller został wyprzedany niemal natychmiast po debiucie. Oficjalna cena wynosiła 99 dolarów (około 360 zł według kursu z dnia 12 maja 2026), ale na Amazonie i eBayu pojawiały się oferty sięgające nawet 300 dolarów. To wywołało spore niezadowolenie wśród graczy, którzy chcieli kupić urządzenie w normalnej cenie, a nie od pośredników.
Valve zabezpiecza się przed premierą Steam Machine
Po tej sytuacji Valve zdecydowało się na wprowadzenie systemu rezerwacji, który ma ograniczyć podobne nadużycia w przypadku Steam Machine. Firma wprowadziła też dodatkowy warunek. Rezerwację mogą robić tylko te profile, które mają na koncie przynajmniej jeden zakup dokonany przed 27 kwietnia. To ma utrudnić życie osobom zakładającym nowe konta wyłącznie po to, by masowo wykupywać sprzęt.
Jeśli Valve faktycznie szykuje premierę Steam Machine, to wygląda na to, że tym razem chce uniknąć chaosu i zadbać, by urządzenie trafiło przede wszystkim do graczy, a nie do osób polujących na szybki zarobek. W najbliższych tygodniach powinniśmy dowiedzieć się więcej, bo przecieki stają się coraz bardziej konkretne.