Showa American Story zachwyca swoim szaleństwem. Postapokaliptyczna Ameryka wygląda jak sen nastolatka z lat 80.

Data dodania: 27-08-2026

Ameryka z lat 80., japońska kultura, zombie, motocykle, broń palna i bohaterka powracająca zza grobu – jak dla mnie brzmi niczym przepis na najlepszą grę! Showa American Story to gra, którą od początku trudno było pomylić z jakimkolwiek innym RPG. Twórcy ze studia NEKCOM Games ponownie pokazali swoją produkcję podczas Gamescom 2026, prezentując nowy zwiastun.

Ameryka, której historia potoczyła się zupełnie inaczej

Historia Showa American Story rozpoczyna się w alternatywnej wersji końcówki XX wieku. Japonia dzięki ogromnej przewadze gospodarczej przejmuje znaczną część Stanów Zjednoczonych, a wraz z napływem mieszkańców na kontynencie coraz mocniej zakorzeniają się japońskie zwyczaje i popkultura. Z czasem obie kultury zaczynają się tak mocno przenikać, że tworzą wręcz nową rzeczywistość, która najprościej mówiąc przypomina przerysowaną fantazję nastolatka z kina klasy B. Oj to naprawdę brzmi dobrze.


To właśnie ten nietypowy kontrast ma być jednym z najważniejszych elementów gry. Gracze przemierzą "ujapońską" wersję Stanów Zjednoczonych, odwiedzając między innymi miasta inspirowane Los Angeles, San Francisco, Las Vegas czy Austin. Los Angeles zostało przemianowane na Neo Yokohamę, a Austin na Neo Tokyo #4. Jednak twórcy nie ograniczyli się przy tym do przestawienia kilku nazw, bo to byłoby dla nich za mało. Cały świat został zbudowany wokół mieszanki amerykańskich i japońskich wyobrażeń o kulturze lat 80.


W centrum tego wszystkiego znajduje się Choko, młoda kobieta, która w tajemniczych okolicznościach powraca do życia. Po przebudzeniu odkrywa świat opanowany przez zombie, potwory i ocalałych ludzi. Ci ostatni jak to zwykle bywa się podzieleni na tych, którzy mogą być pomocni w podróży, ale też takich, którzy prędzej strzelą bohaterce w plecy. Dziewczyna rusza zatem przez Amerykę w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania dotyczące własnej śmierci oraz katastrofy, która zmieniła świat. Fabuła może głupia i oklepana, ale właśnie dzięki temu może być tak wspaniale odświeżającym doznaniem. Jako wielki fan gier pokroju Lollipop Chainsaw i Shadows of the Damned już zacieram ręce.

PlayStation 5 w naszej ofercie:

Bo zombie to dopiero początek!

Showa American Story nie jest jednak wyłącznie grą nastawioną na eksplorację. Chyba po prawdzie nikt z Was nawet na to nie liczył. Walka jest dynamiczna i widowiskowa, według zapowiedzi bohaterka będzie mogła łączyć swobodnie różne typy uzbrojenia oraz style. Choko może bowiem korzystać zarówno z broni białej, jak i palnej, a w jej arsenale znalazły się również zdecydowanie bardziej absurdalne narzędzia. Wśród nich wymieniane są między innymi katana, specjalne ramię zakończone wiertłem czy… amerykańska flaga.


System starć ma opierać się nie tylko na klikaniu jednego przycisku. Ważne mają być również uniki, kontry oraz efektowne egzekucje, a poszczególne typy broni mają oferować zupełnie inne odczucia z walki i własne unikalne zdolności. Rozwój Choko pozwoli natomiast zwiększać jej statystyki i odblokowywać kolejne umiejętności. Tu raczej tradycyjnie, ale co ciekawe, część nowych zdolności można zdobywać również poprzez aktywności poboczne. Czyli te staną się równie ważne jak samo pokonywanie hord wrogów.


Twórcy chcą przy tym zachować równowagę pomiędzy mroczną atmosferą a humorem. Obok walki znajdziemy zadania poboczne oraz rozmaite minigry, które mają mocniej zaakcentować klimat epoki. Wśród aktywności znalazły się między innymi automaty arcade, ćwiczenia z hantlami czy gra w klasy. Brzmi to jak dziwaczny zestaw elementów, ale właśnie takie kontrasty są jednym z fundamentów Showa American Story.

Świat jakiego jeszcze nie widzieliście

Interesująco zapowiada się również sposób przedstawienia samego świata. Choko spotka na swojej drodze innych ocalałych, pozna ich historie, a część z nich będzie mogła dołączyć do niej nawet jako towarzysze. Podejmowane decyzje i wybory dialogowe mają wpływać na otoczenie. Choć mówiąc szczerze, biorąc pod uwagę styl gry raczej wstrzymałbym się z i poczekał jak wyjdzie to w praktyce. Bo po prawdzie wybory moralne brzmią zawsze super, ale nie sądzę by w takiej grze naprawdę miały one większe znaczenie. Chociaż kto wie, być może się mylę?


Na uwagę zasługuje fakt, że pomysł na grę wynika również z osobistych doświadczeń twórców. Zespół NEKCOM dorastał w Chinach w latach 80., kiedy wraz z otwarciem kraju do tamtejszej kultury zaczęły szerzej docierać produkcje i wzorce z Japonii oraz Stanów Zjednoczonych. Showa American Story jest więc spojrzeniem chińskich twórców na połączenie dwóch kultur, które szczególnie mocno oddziaływały na ich pokolenie. Po prostu zrobili to w nieco krzywym zwierciadle. Może to nic wielkiego, ale taki smaczek po prostu cieszy, bo przynajmniej wiadomo, że twórcy opierają się na czymś, co faktycznie znają i w jakiś sposób rozumieją.

Kiedy premiera Showa American Story?

Powiedzmy sobie otwarcie, nowy materiał z Gamescom 2026 pokazuje, że projekt nadal konsekwentnie trzyma się swoich założeń, nawet jeśli są one dziwaczne. Na ekranie mieszają się elementy charakterystyczne dla japońskiej estetyki, amerykańskiej kultury popularnej i kina klasy B.


Dobrą wiadomością jest, że Showa American Story ma zadebiutować jeszcze w 2026 roku na PlayStation 5 oraz komputerach PC. Dokładny termin premiery wciąż nie został jednak ujawniony. Choć produkcja pierwotnie była planowana na wcześniejszy termin, ostatecznie została przesunięta na 2026 rok i aktualne materiały twórców nadal wskazują właśnie ten rok jako termin wydania.


Przyznaję, że w moich oczach gra może być jedną z ciekawszych propozycji. Nawet jeśli w praktyce będzie niedopracowana, to może być aż tak zła, że stanie się dobra – jeśli rozumiecie co mam na myśli? Dla osób zmęczonych kolejnymi, bardzo podobnymi wizjami końca świata i szukającymi nieco szaleństwa będzie to świetna propozycja. Showa American Story proponuje rzeczywistość pełną kontrastów, w której obok ruin amerykańskich miast znajdziemy japońskie wpływy, retro popkulturę, absurdalny humor i dynamiczną walkę z hordami przeciwników. Czy tak odważne połączenie sprawdzi się w pełnej wersji? Na odpowiedź będziemy musieli jeszcze poczekać. Pewnym jest natomiast to, że obok tytułu trudno przejść obojętnie.

Komputery gamingowe w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756