Tegoroczny gamescom wygrywa HoYoverse. Nodusfall pozwoli nam wspólnie polować na potwory w ponurym świecie

Data dodania: 26-08-2026

HoYoverse najwyraźniej postanowiło w tym roku naprawdę wszystkich zaskoczyć, bo Nodusfall jest czymś, czego po twórcach Genshin Impactsię nie spodziewałem. Dla mnie to największa bomba atomowa spuszczona na tegoroczny gamescom, a pierwszy zwiastun sprawił, że natychmiast chciałem dowiedzieć się o tej produkcji czegoś więcej. Mroczne fantasy, ogromne potwory, efektowna walka i kooperacja tworzą mieszankę, która na pierwszy rzut oka kojarzy się z Elden Ringiem oraz Monster Hunterem, ale jednocześnie ma w sobie coś charakterystycznego dla gier HoYoverse.

HoYoverse zrzuciło bombę, której chyba nikt się nie spodziewał

Muszę przyznać, że Nodusfall to dla mnie największa bomba atomowa spuszczona na tegorocznym gamescom. W przypadku HoYoverse przyzwyczailiśmy się już do charakterystycznej oprawy, efektownych postaci i ogromnych światów, które potrafią wciągnąć na setki godzin. Tymczasem studio podczas Gamescom Opening Night Live pokazało projekt, który wygląda tak, jakby ktoś nagle wyciągnął twórców z ich dotychczasowej strefy komfortu i wrzucił ich do zupełnie innego gatunku.


Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to stylistyka przywodząca od razu na myśl Elden Ring. Mroczny świat fantasy, monumentalne stworzenia, cięższa atmosfera i potężni przeciwnicy sprawiają, że skojarzenie z produkcjami FromSoftware pojawia się właściwie natychmiast. Sama rozgrywka z kolei przywodzi na myśl Monster Huntera, szczególnie wtedy, gdy bohaterowie wspólnie stają naprzeciw gigantycznych bestii. I wiecie co? Mi to absolutnie nie przeszkadza.

Konsole PlayStation 5 w naszej ofercie:

Elden Ring, Monster Hunter, ale w sosie od HoYoverse

Oczywiście trudno nie zauważyć, że Nodusfall czerpie garściami z pomysłów, które znamy z innych gier. Widać tutaj inspiracje zarówno FromSoftware, jak i Capcomem, ale na tym etapie nie traktuję tego jako problemu. Wszak HoYoverse już nieraz pokazywało, że potrafi wziąć znane rozwiązania, przepuścić je przez własny filtr i stworzyć coś, co ostatecznie zaczyna żyć własnym życiem. Dlatego jestem niemal pewien, że także tym razem studio znajdzie swoją drogę.


Szczególnie interesująco zapowiada się świat Nodusfall. HoYoverse opisuje go jako samodzielne uniwersum inspirowane różnymi tradycjami mitologicznymi, w którym pojawiają się zarówno stworzenia kojarzone z mitologią Wschodu, jak i potężne zachodnie smoki. Gracze wcielą się w Weavers, którzy mają przemierzać świat dotknięty upadkiem boskiej władzy i walczyć z tajemniczymi Dreadnodi. Twórcy podkreślają też znaczenie ekologii, kultur i historii kolejnych regionów.

Jestem spokojny o jedną rzecz: lore

Jako fan gier od HoYoverse mogę zapewnić, że jedną z rzeczy, które najbardziej cenię w ich produkcjach, jest pieczołowicie przygotowany scenariusz. Nie chodzi wyłącznie o główną historię, ale o całe zaplecze świata. Lore w grach tego studia potrafi być szalenie wręcz rozbudowany, pełen pozornie drobnych szczegółów, opisów, wydarzeń i postaci, które z czasem zaczynają składać się w naprawdę imponującą całość. Dlatego właśnie jestem bardzo ciekawy, co HoYoverse przygotuje tym razem.


Pierwsze informacje sugerują, że twórcy nie zamierzają potraktować fabuły jako dodatku do walki z potworami. Historia Nodusfall opiera się na świecie, w którym boska władza upadła, a pojawienie się Dreadnodi doprowadziło do skażenia krainy i wypaczenia legendarnych stworzeń. Weavers mają odkrywać tajemnice tego świata, zdobywać pozostałości boskiej mocy i próbować przywrócić utracony porządek. Brzmi to jak fundament pod uniwersum, które HoYoverse będzie mogło rozwijać przez lata.

Na wspólne polowanie już ostrzę sobie miecz

Bardzo podoba mi się również pomysł na kooperację. Nodusfall ma stawiać na drużynową walkę z potężnymi przeciwnikami, a gracze będą mogli dobierać różne style i kombinacje umiejętności, tworząc własne podejście do starć. Nie chodzi więc wyłącznie o bezmyślne okładanie wielkiego potwora, ale o obserwowanie jego zachowania, współpracę i wykorzystanie odpowiedniego momentu do zadania decydującego ciosu. Pokonani przeciwnicy mają z kolei zapewniać zasoby potrzebne do odblokowywania nowych umiejętności i broni.


Razem z ekipą znajomych już zacieramy ręce na wspólne wyprawy i polowanie na potwory w tym intrygującym świecie. Jeżeli HoYoverse odpowiednio rozwinie ten system, Nodusfall może być dokładnie takim tytułem, przy którym człowiek umawia się ze znajomymi na jedną krótką sesję, a kilka godzin później orientuje się, że nadal siedzi przed ekranem. Na razie nie potwierdzono oficjalnie platform ani daty premiery. Biorąc jednak pod uwagę skalę projektu i charakter rozgrywki, PlayStation 5, Xbox Series X oraz komputery PC wydają się najbardziej naturalnymi kandydatami. Tym razem smartfony mogą natomiast zostać pominięte, szczególnie jeśli HoYoverse rzeczywiście chce postawić na tak rozbudowaną oprawę i o wiele bardziej wymagającą rozgrywkę.

 

Sam zwiastun obejrzałem już wielokrotnie i za każdym razem znajduję w nim coś, co jeszcze bardziej podkręca moje oczekiwania. Nodusfall jest dopiero zapowiedzią, więc na konkrety dotyczące premiery, platform, systemów rozgrywki czy modelu biznesowego musimy jeszcze poczekać. I chyba właśnie to jest teraz najgorsze. Po takiej zapowiedzi pozostaje mi jedynie z niecierpliwością czekać na kolejne doniesienia i szczegóły na temat gry. Jeśli HoYoverse dowiezie ten pomysł, może mieć w rękach jeden z największych hiciorów najbliższych lat.

Komputery gamingowe w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756