Wiedźmin 3: Pieśni przeszłości zachwyca pierwszym gameplayem. Szykuje się mocne zakończenie przygód Geralta
Geralt z Rivii co prawda miał już swoje pożegnanie, ale CD Projekt RED tak łatwo nie pozwala odłożyć mu mieczy. Podczas Gamescom Opening Night Live 2026 firma zaprezentowała pierwszy zwiastun z rozgrywki do nadchodzącego dodatku Wiedźmin 3: Dziki Gon – Pieśni przeszłości. Materiał pozwala wreszcie zobaczyć, jak wygląda nowa przygoda Białego Wilka i czego możemy się tak naprawdę spodziewać po premierze.
Geralt powraca w nowej historii
Od razu przypomnę, że Pieśni przeszłości będą już trzecim dużym dodatkiem fabularnym do Wiedźmina 3. Wcześniej mogliśmy zagrać w Serce z Kamienia i wspaniałe Krew i Wino. Nowe DLC powstaje we współpracy CD Projekt RED oraz Fool's Theory, czyli studia założonego przez weteranów pracujących wcześniej przy produkcjach polskiego dewelopera oraz odpowiedzialnych za bardzo klimatyczną grę The Thaumaturge. Co jednak ważne, twórcy od początku podkreślali, że w przypadku nadchodzącego dodatku nie mieli zamiaru dodawać do gry po prostu kilku nowych zadań, lecz powołać do życia przygodę, o której będzie się mówiło latami.
No i pierwszy gameplay pokazuje, że prawdopodobnie im się to uda, jednak uspokajam – dodatek nie odetnie się od klimatu charakterystycznego dla Dzikiego Gonu. Geralt ponownie rusza na wiedźmiński szlak, ale trafia w nowe miejsce i zostaje wciągnięty w historię opartą na dawnych legendach oraz zapomnianych już opowieściach. W centrum wydarzeń znajdują się między innymi ballady Jaskra, lokalne wierzenia oraz tajemnica związana z istotą, która zdecydowanie nie wygląda jak typowy przeciwnik spotykany na Kontynencie.
Na pierwszy plan ponownie wychodzi więc to, co przez lata było jednym z największych atutów Wiedźmina 3. Zamiast prostego podziału na dobro i zło Geralt będzie musiał najpierw zbadać sprawę, poznawać jej kolejne warstwy i podejmować trudne decyzje, których konsekwencje niekoniecznie okażą się oczywiste. Wygląda na to, że Pieśni przeszłości chce wykorzystać dobrze znaną formułę, ale jednocześnie zbudować wokół niej zupełnie nową opowieść – czy właśnie nie na to wszyscy liczymy?
Nowy region, potwory i mroczna tajemnica
Jedną z najciekawszych rzeczy widocznych w prezentacji jest nowy region. Twórcy nie ograniczyli się do ponownego wykorzystania znanych lokacji, dzięki czemu Geralt zwiedzi lokacje, których wcześniej nie mogliśmy eksplorować. Materiał mocno akcentuje przy tym atmosferę, którą kojarzymy z najlepszymi fragmentami Dzikiego Gonu – dzikie krajobrazy, lokalne społeczności i poczucie, że pod pozornie zwyczajnymi, wręcz przyziemnymi wydarzeniami kryje się coś znacznie bardziej niepokojącego.
Nie zabraknie również nowych potworów – w końcu po coś są te miecze. Pieśni przeszłości mają zaoferować nowe starcia i kolejne śledztwa, w których wiedźmińskie przygotowanie będzie równie istotne jak sama konfrontacja. Szczególnie interesująco wygląda tajemnicza postać związana z drzewem, która pojawia się w pokazanym materiale. Twórcy nie zdradzają jeszcze wszystkich kart, dlatego trudno powiedzieć, jaką dokładnie rolę odegra w historii.
Ważnym elementem rozszerzenia mają być również nowe mechaniki i możliwości rozwoju bohatera. CD Projekt RED nie ujawnił jeszcze pełnego zakresu zmian, ale już sam fakt ich obecności sugeruje, że Pieśni przeszłości będą czymś więcej niż kolejnym zestawem zadań dopisanych do istniejącej kampanii. Powróci także Gwint, a więc jedna z najbardziej charakterystycznych atrakcji Wiedźmin 3: Dziki Gon. Wszystko wskazuje na to, że gracze mogą liczyć zarówno na nowe okazje do gry w karty, jak i kolejne elementy związane z tą popularną minigrą.
Premiera dopiero w 2027 roku
Niestety na premierę jeszcze nieco poczekamy. Wiedźmin 3: Dziki Gon – Pieśni przeszłości ma trafić na rynek dopiero w 2027 roku. Potwierdzone platformy to PlayStation 5, Xbox Series X, Xbox Series S oraz komputery PC. Sam pokaz nie był zaskoczeniem, CD Projekt RED zapowiedział już wcześniej, że Gamescom będzie pierwszą okazją do zaprezentowania rozszerzenia i po prostu słowa dotrzymał. Co jednak faktycznie zaskoczyło to prezentacja Wiedźmin 3: Dziki Gon Remasterd, o którym możecie przeczytać nieco więcej w innym artykule. Jest to naprawdę dobry czas dla fanów uniwersum wykreowanego przez Andrzeja Sapkowskiego.
Najważniejsze jest jednak to, że Pieśni przeszłości przestały być już wyłącznie obietnicą. Pierwszy gameplay pokazuje konkretny kierunek, w którym zmierza rozszerzenie. Geralt ponownie chwyta za miecze, pojawiają się nowe zagrożenia, a twórcy wracają do jednego z najbardziej charakterystycznych elementów serii – opowieści, w których rozwiązanie problemu bywa znacznie trudniejsze niż samo zabicie potwora. Jeśli kolejne materiały utrzymają poziom pierwszego pokazu, w 2027 roku możemy dostać bardzo mocne pożegnanie z Białym Wilkiem. Jestem wręcz przekonany, że będzie to emocjonalna przygoda.
