Xiaomi Mijia Handheld Fan. Mały wentylator, który działa dłużej niż niejeden smartfon

Data dodania: 25-06-2026

Kiedy upał daje się we znaki naprawdę mocno, człowiek zaczyna doceniać rzeczy, na które w normalnych warunkach w ogóle by nie zwrócił uwagi. Xiaomi najwyraźniej o tym wie. Mijia Handheld Fan to przenośny wentylator, który ma towarzyszyć użytkownikowi w gorące dni poza domem, podczas spacerów, podróży, festiwali czy zwykłego czekania na tramwaj w słońcu. Brzmi jak produkt, który mógłby wypaść blado na tle dziesiątek podobnych gadżetów, gdyby nie kilka aspektów, które rzeczywiście zwracają na ten produkt uwagę.

Nawiew, który można dostosować niemal idealnie

Kieszonkowe wentylatory mają zwykle trzy albo cztery poziomy pracy i nic poza tym. Xiaomi postanowiło nie iść na skróty i zamiast tego oddało użytkownikowi pełną kontrolę w postaci 100-stopniowej regulacji siły nawiewu. W praktyce oznacza to tyle, że każdy może sobie po prostu pokręcić ustawieniem do momentu, aż poczuje, że jest dobrze, zamiast godzić się z tym, co akurat dostępne. 


Silnik prądu stałego kręci się z prędkością do 10 tysięcy obrotów na minutę, a producent podaje przepływ powietrza na poziomie 250 m³/h i prędkość strumienia sięgającą 8,5 m/s. Xiaomi twierdzi przy tym, że nawiew będzie odczuwalny nawet pięć metrów od urządzenia, a jeśli rzeczywiście tak jest, to ten wentylator potrafi więcej niż tylko delikatnie muskać twarz trzymającego go w dłoni. Warto jednak poczekać na pierwsze recenzje od ludzi, którzy sprawdzą to w praktyce, bo marketingowe cyfry i rzeczywiste odczucia bywają od siebie dość odległe.

Wentylatory w naszej ofercie:

Nawet 40 godzin pracy bez szukania gniazdka

Bateria w takim urządzeniu to albo jego największa zaleta, albo największy problem, i tu na szczęście Xiaomi nie poszło po linii najmniejszego oporu. W środku siedzi ogniwo 5000 mAh, czyli tyle samo, ile producenci wkładają do solidnych smartfonów z półki popularnej. Producent deklaruje czas pracy do 40 godzin, co rzecz jasna dotyczy najcichszej, najoszczędniejszej pracy, ale nawet przy założeniu, że realia będą skromniejsze, i tak ciężko narzekać na wentylator, który wytrzymuje w trasie kilka dni bez kontaktu z ładowarką. Nikt raczej nie spodziewa się, że dmuchając z pełną mocą przez cały dzień, zużyje tyle samo energii co przy delikatnym mruczeniu na pierwszej dziesiątce ze stu.


Ładowanie odbywa się przez USB-C, co dziś jest już po prostu oczekiwanym standardem, a nie powodem do oklasków. Znacznie bardziej interesuje mnie szybkie ładowanie, bo 10 minut przy gniazdku za cztery godziny pracy to proporcja, która robi wrażenie nawet w porównaniu z niejednym telefonem. Wyobraź sobie, że szykujesz się do wyjścia, odkładasz wentylator na ładowarkę na czas mycia zębów i wychodzisz z nim naładowanym wystarczająco na sporą część dnia, bez nerwów i bez planowania z wyprzedzeniem.

Kompaktowy sprzęt z kilkoma praktycznymi dodatkami

260 gramów wagi to tyle, co nieduży powerbank, więc zmieszczenie wentylatora w plecaku nie wymaga żadnych wyrzeczeń. W zestawie znajdziemy odpinany pasek na ramię, który przyda się podczas dłuższych wyjść, kiedy trzymanie urządzenia w dłoni przez cały czas zaczyna być po prostu uciążliwe. Xiaomi pomyślało też o tym, żeby wentylator nie uruchamiał się sam w torbie, dlatego klasyczny przycisk zastąpiono suwakiem, co jest jedną z tych decyzji, które docenia się dopiero wtedy, gdy coś podobnego zadziała nie tak, jak powinno.


Na obudowie umieszczono wyświetlacz LED, który na bieżąco pokazuje poziom baterii oraz aktualnie wybraną moc nawiewu. To szczegół, który nie brzmi jak rewolucja, ale przy dłuższym użytkowaniu okazuje się znacznie wygodniejszy niż zgadywanie na podstawie migających lampek. Połączenie wyświetlacza z suwakiem sprawia, że obsługa urządzenia jest intuicyjna nawet bez zaglądania do instrukcji, co przy tak prostym gadżecie powinno być normą, ale niestety nie zawsze nią jest.

Cena, która może zachęcić do zakupu

W Chinach wentylator trafił do sprzedaży w cenie od 169 do 199 juanów, w zależności od tego, kiedy i gdzie się go kupuje. Przeliczając to na złotówki, wychodzi gdzieś w okolicach 100 złotych, co przy tej specyfikacji naprawdę trudno uznać za wygórowaną kwotę. Warto jednak pamiętać, że przy zakupie przez pośredników lub imporcie cena zwykle rośnie, a gwarancja potrafi być iluzoryczna.


O polskiej premierze na razie cisza i szczerze mówiąc, trudno powiedzieć, czy w ogóle coś się w tej kwestii zmieni. Tyle że ostatnie lata pokazały dosyć wyraźnie, że europejskie lato przestało być tym łagodnym, przyjemnym sezonem, do którego byliśmy przyzwyczajeni, a fale upałów powtarzają się co roku z coraz większą regularnością. Rynek gadżetów, które mają pomagać w walce z upałem, rośnie razem z temperaturami i Xiaomi musiałoby mieć naprawdę mocny powód, żeby świadomie odpuścić sobie tę część świata. Mijia Handheld Fan to akurat jeden z tych produktów, które nie wymagają skomplikowanej lokalizacji ani tłumaczenia nikomu, do czego służą, więc jeśli trafi kiedyś do szerszej sprzedaży, spokojnie może wylądować w wielu walizkach pakowanych tuż przed wyjazdem na wakacje.

Klimatyzatory przenośne w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756