
Thunderbolt to nazwa technologii połączeń przewodowych, która umożliwia przesyłanie danych, obrazu, wideo, dźwięku i energii. Została opracowana przez firmy takie jak Intel i Apple. Z czasem trafiła do komputerów, laptopów, monitorów, stacji dokujących oraz dysków zewnętrznych.
Wielofunkcyjność złącza i historia standardu
Thunderbolt to bardzo szybkie złącze, które w jednym kablu łączy kilka różnych standardów. Przez ten sam port można przesyłać dane jak przez PCI Express, obraz jak przez DisplayPort oraz zasilać urządzenia. W praktyce oznacza to, że do laptopa da się podłączyć monitor 4K albo 8K, szybki dysk, interfejs audio, a nawet ładować, używając jednego kabla.
Pierwsza wersja Thunderbolta pojawiła się w 2011 roku. Korzystała z wtyczki Mini DisplayPort i oferowała przepustowość 10 Gb/s w każdym kierunku. Już wówczas była to szybkość wyższa niż w przypadku USB. Kolejna wersja technologii podwoiła tę wartość. Największa zmiana pojawiła się natomiast wraz z Thunderboltem 3. To właśnie wtedy zdecydowano się na wdrożenie USB-C, które do dziś pozostaje w użyciu. W efekcie przepustowość wzrosła do 40 Gb/s. Sam port natomiast zaczął umożliwiać ładowanie z mocą aż do 100 W.
Ewolucja Thunderbolta: Standardy 4 oraz 5
Thunderbolt 4 z kolei wprowadził ostrzejsze wymagania. Każdy certyfikowany port musi obsługiwać dwa monitory 4K albo jeden 8K, umożliwiać wybudzanie komputera z uśpienia przez akcesoria i oferować pełną przepustowość PCI Express. Dla użytkownika oznacza to mniej zgadywania, co dany port potrafi.
W 2023 roku pokazano natomiast Thunderbolt 5. Ta wersja idzie jeszcze dalej pod kątem oferowanych możliwości. Podstawowa przepustowość w tym wariancie wynosi 80 Gb/s, a w trybie nastawionym na obraz może wzrosnąć do 120 Gb/s w jedną stronę. Ponadto Thunderbolt 5 obsługuje też szybszy standard PCI Express, co przekłada się na wydajniejsze zewnętrzne dyski i obudowy dla kart graficznych. W kwestii zasilania mówimy już nawet o 240 W, co pozwala zasilać duże laptopy robocze jednym kablem.
Łańcuchowe łączenie urządzeń i relacja z USB-C
Istotną cechą Thunderbolta jest możliwość łańcuchowego podłączania urządzeń. Do jednego portu da się podłączyć monitor, do monitora dysk, a do dysku kolejne urządzenie. Wszystko działa wtedy w jednym ciągu, bez hubów zajmujących mnóstwo przestrzeni. To rozwiązanie doceniane szczególnie przez osoby pracujące z dźwiękiem, wideo i dużymi plikami.
Warto też wyjaśnić relację Thunderbolta z USB. Każdy Thunderbolt 3, 4 i 5 jest jednocześnie portem USB-C i obsługuje USB. Działa to wstecznie, ale z ograniczeniami. Jeśli podłączysz urządzenie USB do portu Thunderbolt, będzie działać jak USB. Jeśli podłączysz urządzenie Thunderbolt do zwykłego portu USB-C, najczęściej w ogóle nie zadziała. Różnica wynika z tego, iż Thunderbolt daje bezpośredni dostęp do magistrali systemowej komputera, a USB nie.
Technologia ta jest zatem dobrze przemyślanym narzędziem. Łączy wiele możliwości za sprawą jednego portu – ma więc sens i techniczny, i praktyczny. Tworzenie szybkich kopii zapasowych, praca na zewnętrznych dyskach, użycie kilku monitorów, ładowanie i brak plątaniny kabli to zalety, obok których trudno przejść obojętnie.