Ancestors: The Humankind Odyssey wraca na nowe konsole. Znamy datę premiery na PS5, Xbox Series i Switch 2
W ogóle pamiętacie jeszcze taką grę jak Ancestors: The Humankind Odyssey? Przyznaję, że choć spędziłem w niej nieco czasu tak tytuł całkowicie wypadł z mojej głowy. Jeśli mieliście podobnie mam dobrą wiadomość. Już niedługo będziemy mogli dać grze drugą szansę za sprawą remastera, który został zapowiedziany przez studio Panache Digital Games. Gra trafi na konsole obecnej generacji, a na premierę nie będziemy musieli czekać długo.
Ancestors: The Humankind Odyssey z datą premiery na nowych konsolach
Kiedy ponownie odwiedzimy prehistoryczną Afrykę? Według oficjalnych informacji Ancestors: The Humankind Odyssey zadebiutuje na nowych konsolach już 8 grudnia 2026 roku, zatem w święta będziecie mogli rozwijać swoją własną grupę małp. Jeśli chodzi o platformy, to wskazano zarówno hybrydową konsolę Nintendo Switch 2, jak i stacjonarne urządzenia PlayStation 5, Xbox Series X i Xbox Series S. Jednocześnie tego samego dnia odświeżone wydanie trafi też na komputery PC za pośrednictwem Microsoft Store. Twórcy zapowiadają kilka zmian i ulepszeń, o których szerzej za moment.
Najpierw przypomnijmy sobie czym w ogóle jest gra. Ta zadebiutowała na PC w sierpniu 2019 roku, a później trafiła również na PlayStation 4 i Xbox One. Jak więc widać, od premiery minęło już nieco czasu i faktycznie grę spowiła mgła, ale mimo wszystko trzeba przyznać, że do dziś jest ona swego rodzaju unikalnym doświadczeniem w gatunku survivali. Zamiast kolejnej historii o walce z potworami czy przetrwaniu po katastrofie dostajemy bowiem podróż do początków ewolucji człowieka.
Na czym polega rozgrywka?
No i właśnie, akcja Ancestors: The Humankind Odyssey rozgrywa się w Afryce sprzed około 10 milionów lat. Gracz przejmuje kontrolę nad grupą wczesnych człowiekowatych i musi zadbać o to, by kolejne pokolenia miały szansę przetrwać. Ale w tym przypadku nie chodzi wyłącznie o zdobycie pożywienia czy unikalnie drapieżników. Równie ważne, o ile nie najważniejsze jest poznawanie otoczenia, odkrywanie nowych obszarów i rozwijanie umiejętności, które z czasem pozwolą klanowi radzić sobie w coraz trudniejszych warunkach i sytuacjach.
Początki nie należą do łatwych. Nieznane tereny mogą kryć zagrożenia, a jedna decyzja narazić całą grupę na niebezpieczeństwo. Trzeba więc obserwować świat, sprawdzać, do czego można wykorzystać znalezione przedmioty, i uczyć się na własnych błędach – tu nawet nieznany owoc może stanowić śmiertelne zagrożenie. Zdobyta w ten sposób wiedza ma znaczenie również w dalszej perspektywie, ponieważ rozwój nie kończy się na jednym pokoleniu. Umiejętności można przekazywać następcom, dzięki czemu stopniowo zmieniają się możliwości całej społeczności. I tak to się kręci.
To właśnie ten nietypowy pomysł odróżnia grę od wielu innych produkcji survivalowych. Nie rozwijamy tu jednego bohatera, który z czasem staje się coraz silniejszy. Najważniejsze jest zapewnienie klanowi przyszłości. Eksploracja gęstych lasów i otwartych terenów Afryki wiąże się z ciągłym ryzykiem, ale pozwala też odkrywać nowe możliwości. Co ważniejsze, gra nie zawsze podpowiada, co należy w danym momencie zrobić i raczej nie prowadzi za rękę. Największa część uroku polega właśnie na samodzielnym odkrywaniu i dochodzeniu do nowych rozwiązań.
Co zmieni się w odświeżonej wersji The Humankind Odyssey?
Jednocześnie nie mówimy o zwykłym porcie na nowe konsole, a o remasterze. Zatem do gry trafi kilka kluczowych zmian. Największą jest przejście na Unreal Engine 5. Twórcy chcą w ten sposób przygotować grę na współczesne platformy. Jednak na chwilę obecną nie ujawnili szczegółowych parametrów działania poszczególnych wersji. Nie wiadomo zatem, jak będą wyglądać różnice w rozdzielczości, płynności animacji czy jakości oprawy graficznej. Szkoda, bo jak wszyscy wiemy samo wykorzystanie nowego silnika nie przesądza jeszcze o tym, że gra będzie prezentować się dobrze.
Co ciekawe, zmieni się również sposób prowadzenia narracji. Studio zapowiada rozwiązania inspirowane filmami dokumentalnymi, co brzmi intrygująco i zdecydowanie pasuje do tematyki gry. Zamiast skupiać się wyłącznie na klasycznej fabule, produkcja ma mocniej podkreślać kontekst wydarzeń i rozwój kolejnych pokoleń. Jednak podobnie jak w przypadku technicznych osiągnięć na szczegóły dotyczące tej funkcji trzeba jeszcze poczekać.
Kolejną nowością ma być uwielbiany przez graczy rozbudowany tryb fotograficzny. Ten prawdopodobnie najbardziej przyda się osobom, które podczas eksploracji lubią zatrzymać się na chwilę i uchwycić ciekawsze widoki oraz swoje postacie w nietypowych sytuacjach. Prehistoryczne krajobrazy stanowią ważną część gry, więc dodatkowe możliwości fotografowania mogą być miłym urozmaiceniem. Tryb może i nie odmieni całkowicie gry, ale i tak miło wiedzieć, że twórcy o nim pomyśleli.
Na koniec mam jeszcze jedną dobrą wiadomość. Zapowiedziane ulepszenia nie będą wymagały ponownego zakupu gry przez dotychczasowych posiadaczy. Właściciele wersji na PlayStation 4 i Xbox One mają otrzymać bezpłatne ulepszenie do wydań na nowsze konsole, a użytkownicy PC dostaną aktualizację z nowościami. Jeśli chodzi o zakup gry, to niestety nie podano jeszcze ceny remastera. Na razie pozostaje więc czekać na kolejne informacje, które prawdopodobnie zostaną ujawnione dość szybko, biorąc pod uwagę, że do 8 grudnia nie pozostało przecież już dużo czasu.
