BenQ PD2732U pokazuje, że monitor dla twórców nie musi kosztować fortuny
W świecie monitorów dla profesjonalistów łatwo odnieść wrażenie, że precyzyjne odwzorowanie kolorów musi kosztować tyle, co solidny komputer. Producenci od lat przekonują, że najwyższa jakość obrazu wymaga dużych kompromisów finansowych. BenQ najwyraźniej postanowił spojrzeć na ten temat nieco inaczej. Nowy model PD2732U nie próbuje szokować egzotycznymi parametrami, lecz stawia na coś znacznie ważniejszego, czyli przewidywalność, dokładność i wygodę codziennej pracy.
Kolory, którym można zaufać
BenQ PD2732U to 27-calowy monitor IPS o rozdzielczości 3840 × 2160 pikseli, skierowany przede wszystkim do fotografów, grafików, projektantów oraz osób zajmujących się montażem wideo. Producent deklaruje pokrycie 99% przestrzeni Adobe RGB i DCI-P3 oraz 100% sRGB i Rec.709. W praktyce oznacza to, że ekran sprawdzi się zarówno podczas przygotowywania materiałów do internetu, jak i projektów przeznaczonych do druku czy profesjonalnej produkcji filmowej. Każdy egzemplarz jest fabrycznie kalibrowany z dokładnością Delta E ≤ 2 oraz posiada certyfikaty Calman Verified i Pantone Validated, co daje większą pewność, że wyświetlane kolory odpowiadają rzeczywistości.
Równie istotna jest technologia odpowiedzialna za zachowanie jednolitości obrazu na całej powierzchni matrycy. W wielu monitorach różnice jasności lub temperatury barwowej między środkiem a rogami ekranu potrafią skutecznie utrudnić pracę. BenQ deklaruje zastosowanie własnego systemu Uniformity Technology, który ogranicza takie odchylenia. Do tego dochodzi matowa powłoka Nano Matte Black, mająca redukować odbicia światła bez negatywnego wpływu na kontrast i czytelność obrazu.
Monitor, który dobrze dogaduje się z komputerem
Coraz więcej twórców pracuje dziś równocześnie na komputerach stacjonarnych, laptopach i tabletach. Właśnie dlatego BenQ mocno postawił na wygodę codziennego użytkowania. PD2732U wyposażono w złącza Thunderbolt 4 z możliwością zasilania laptopa mocą do 90 W, obsługę łańcuchowego podłączania monitorów oraz funkcję Smart KVM, pozwalającą sterować dwoma komputerami przy użyciu jednej klawiatury i myszy.
Producent nie ukrywa również, że monitor został przygotowany z myślą o użytkownikach komputerów Apple. Tryb M-book ma ograniczać różnice kolorystyczne pomiędzy ekranem MacBooka a monitorem, a funkcje iDevice Color Sync czy sterowanie jasnością z poziomu klawiatury Maca mają usprawnić pracę w ekosystemie Apple. Nawet osoby korzystające z wielu urządzeń jednocześnie powinny docenić bezprzewodowy kontroler Hotkey Puck, który pozwala szybko przełączać profile kolorystyczne i najczęściej używane ustawienia bez konieczności zagłębiania się w menu ekranowe.
Cena może być największym argumentem
Najciekawsze jest jednak to, że BenQ nie pozycjonuje PD2732U jako ekstremalnie drogiego monitora klasy premium. W Stanach Zjednoczonych jego sugerowana cena wynosi 699 dolarów, co po przeliczeniu daje około 2550 zł. Europejska cena została ustalona na około 705 euro, czyli w przybliżeniu 3000 zł. Ostateczne ceny w Polsce poznamy dopiero po oficjalnym wprowadzeniu urządzenia do sprzedaży, ale już teraz widać, że producent celuje w segment średniej półki, oferując wyposażenie kojarzone dotąd z wyraźnie droższymi modelami.
Oczywiście nie jest to monitor dla każdego. Osoby szukające wysokiego odświeżania do gier raczej przejdą obok niego obojętnie, ponieważ panel pracuje z częstotliwością 60 Hz. Jeśli jednak priorytetem jest precyzja kolorów, obsługa szerokich przestrzeni barwnych i komfort wielogodzinnej pracy przy zdjęciach lub materiale wideo, PD2732U wygląda na jedną z ciekawszych premier tego roku. BenQ nie próbuje przekonywać, że stworzył monitor idealny. Zamiast tego proponuje narzędzie, które ma po prostu wykonywać swoją pracę dokładnie i przewidywalnie, a dla wielu profesjonalistów właśnie to okazuje się najważniejsze.
