Boss zapamięta twoje zagrania w czasie walki? Sony ma pomysł na AI przeciwników w grach
Pokonanie trudnego bossa często wymaga cierpliwości, zapamiętywania jego ataków i wyciągania wniosków z kolejnych porażek. Sony rozważa jednak rozwiązanie, które mogłoby przewrócić te zasady do góry nogami. Zgodnie z opublikowanym zgłoszeniem patentowym sztuczna inteligencja mogłaby analizować zachowanie gracza i na tej podstawie dostosowywać przeciwników w grach. Sprawdzamy, co oznaczałoby to w praktyce.
Sony chce, aby przeciwnicy uczyli się na Twoich błędach
Przy każdej generacji sprzętu Sony nie przestaje nas zadziwiać nowymi patentami. Jasne, nie każde w ogóle przekładają się na realną technologię, ale nie można odmówić firmie wyobraźni. Już niedługo tej może nie zabraknąć również przeciwnikom w grach wideo. O co dokładnie chodzi? Sony opatentowało pomysł, który mógłby zmienić sposób, w jaki zachowują się bossowie w grach. Chodzi o wykorzystanie uczenia maszynowego do tworzenia postaci niezależnych (tak zwanych NPC), które uwzględniałyby to, jak radzi sobie z nimi gracz. Zamiast za każdym razem powtarzać te same ruchy, wróg mógłby dostosowywać swoje zachowanie do przebiegu starcia.
Niewątpliwie szczególnie ciekawie brzmi to w przypadku bossów, przy których często trzeba próbować kilka, a nawet kilkanaście razy, zanim uda się znaleźć skuteczny sposób na zwycięstwo. Przykładowo, jeśli gracz ciągle unika ciosów w tę samą stronę, korzysta z jednego rodzaju ataku albo polega na sprawdzonej kombinacji ruchów, przeciwnik mógłby zacząć brać to pod uwagę. Z czasem walka wymagałaby więc czegoś więcej niż tylko zapamiętania sekwencji ataków i wyczucia odpowiedniego momentu na unik. I… powiem szczerze, mam mieszane uczucia. Bo gry pokroju soulslike i tak są już bardzo trudne i myślę, że takie rozwiązanie finalnie by się nie sprawdziło. Jako ciekawostka? Jasne. Ale nie widzę takiego rozwiązania w każdej grze akcji. Mimo wszystko, gra powinna zostać nadal grą, której można nakładem pracy i czasu się nauczyć.
Czy bossowie staną się trudniejsi?
No ale właśnie, taki pomysł może zainteresować przede wszystkim fanów soulslike’ów, w których nauka zachowania przeciwnika jest częścią zabawy. Po kolejnych porażkach gracz przecież już zaczyna rozpoznawać animacje, przewidywać ciosy i lepiej wykorzystywać krótkie chwile, gdy wróg odsłania się na atak. Właśnie na tym polega satysfakcja z pokonania trudnego bossa. Jeśli jednak przeciwnik potrafiłby zmieniać taktykę w odpowiedzi na nasze przyzwyczajenia, dotychczasowe metody nie zawsze przynosiłyby oczekiwany efekt. Nie każdemu musiałoby się to spodobać.
Trudny przeciwnik nie powinien być przecież trudny tylko dlatego, że gra ma możliwość zmieniania jego zachowania. Ważne byłoby to, czy gracz potrafi zauważyć te zmiany i odpowiednio na nie zareagować. Jeśli system działałby w przewidywalny sposób, walki mogłyby zyskać na różnorodności. Gorzej, gdyby boss nagle zaczął skutecznie blokować każdą próbę ataku, a użytkownik nie miałby pojęcia dlaczego – mimo wszystko tak zwany język gry jest bardzo ważny. Wtedy zamiast satysfakcji z wymagającego starcia pojawiłaby się zwykła frustracja. Oczywiście jak zawsze, to kwestia indywidualna. Dla każdego granica satysfakcji i frustracji jest przecież inaczej przesunięta.
Sony ma już doświadczenie z AI w grach
Nie jest to też pierwszy raz, gdy Sony eksperymentuje ze sztuczną inteligencją w grach. Przykładem jest Gran Turismo Sophy, system opracowany przez Sony AI we współpracy z Polyphony Digital i Sony Interactive Entertainment. Sztuczna inteligencja została przygotowana do rywalizacji w serii Gran Turismo, a jej możliwości trafiły również do Gran Turismo 7 na PlayStation 5. W tym przypadku chodziło o wyścigi, a nie walkę z przeciwnikami sterowanymi przez komputer, ale projekt pokazał, że badania nad AI mogą znaleźć zastosowanie w grach. Nowy patent idzie w innym kierunku.
Dokument zatytułowany "AI-adapted non-player character for video game system" opisuje koncepcję wykorzystania danych z rozgrywki do generowania lub modyfikowania elementów związanych z postaciami niezależnymi. Samo zgłoszenie opublikowano w Stanach Zjednoczonych 1 października 2026 roku, ale nie oznacza to jednak, że Sony rozpoczęło wdrażanie tej technologii ani że pojawi się ona w nadchodzących produkcjach na PlayStation. Jeśli miałaby się pojawić to prawdopodobnie dopiero przy okazji przyszłej generacji.
Na razie trudno więc mówić o rewolucji w projektowaniu postaci niezależnych. Patent pokazuje jedynie, nad jakimi rozwiązaniami firma może pracować i jakie możliwości bierze pod uwagę. Nie wiadomo, czy pomysł kiedykolwiek trafi do gier, a jeśli tak, to w jakiej formie. Niezależnie od tego, starcie z bossem, który potrafi wykorzystać nasze przyzwyczajenia, mogłoby wyglądać w przyszłości zupełnie inaczej. Pytanie tylko, czy gracze uznaliby takiego przeciwnika za sprytniejszego, czy po prostu za bardziej irytującego. Osobiście skłaniam się ku temu drugiemu, ale trudno w chwili obecnej składać tak naprawdę jakiekolwiek deklaracje.
