Cyberpunk 2077 doczeka się filmu aktorskiego. Paramount Pictures zabierze nas do Night City
Night City ma szansę znów zapłonąć, ale tym razem na wielkim ekranie. Cyberpunk 2077 doczeka się pełnometrażowej adaptacji aktorskiej, nad którą pracuje Paramount Pictures. W projekt zaangażowany jest również CD Projekt RED, a za produkcją stoi znany twórca filmów akcji. Na razie co prawda nie znamy fabuły ani aktorów, ale niewątpliwie dla każdego gracza będzie to film, który przynajmniej warto obserwować. Czy rodzima gra podbije także nowe medium?
Cyberpunk 2077 otrzyma film aktorski
Tego nie spodziewali się nawet najstarsi górale. No ok, tak naprawdę powstanie aktorskiego filmy było tylko kwestią czasu. Ale przynajmniej teraz mamy jakieś konkrety. Jak podają serwisy branżowe za realizację produkcji odpowiadać będzie Paramount Pictures, a producentem zostanie Lorenzo di Bonaventura. W przedsięwzięcie zaangażuje się oczywiście również polskie studio, które będzie współpracować przy przeniesieniu swojego uniwersum na duży ekran. Na tym etapie nie wiadomo jednak, czy film otrzyma nowy tytuł, kiedy trafi do kin ani kto stanie przed kamerą.
Warto przy tym pamiętać, że nie jest to pierwsza zapowiedź aktorskiej produkcji związanej z marką. Już w październiku 2023 roku CD Projekt RED ogłosił współpracę z wytwórnią Anonymous Content, której celem było przygotowanie nowej historii w świecie Cyberpunk 2077. Projekt znajdował się wówczas na bardzo wczesnym etapie rozwoju, a studio rozpoczęło poszukiwania scenarzysty. Później przedstawiciele polskiej firmy podkreślali, że przedsięwzięcie wymaga czasu. Czy oba projekty są jakoś ze sobą powiązane? Nie ma w tym zakresie żadnych potwierdzeń, zatem nie należy jeszcze tego zakładać. Mimo wszystko trudno nie zauważyć, że tak naprawdę w temacie filmowej adaptacji dzieje się coś od lat.
Kto stoi za filmem i czego możemy się spodziewać?
Oczywiście pierwsze ujawnione nazwisko już budzi nadzieję. Lorenzo di Bonaventura pracował bowiem przy filmowych odsłonach Transformers oraz G.I. Joe, a więc przy markach, które także zaczynały w zupełnie innym medium. Co prawda, wskazane filmy nie były jakoś specjalnie wybitne, ale nie brakowało w nich widowiskowej akcji. Udział znanego producenta nie oznacza oczywiście, że adaptacja Cyberpunka 2077 będzie przypominać widowiska o gigantycznych robotach czy oddziałach wojskowych. Nie ma też co spekulować, bo na razie nie ujawniono szczegółów dotyczących stylu filmu ani scenariusza. Niestety, co pewnie zasmuci chwilowo fanów, nie ma też potwierdzenia, że w produkcji zobaczymy aktorów znanych z gry, w tym Keanu Reevesa, który wcielił się w Johnny'ego Silverhanda, lub Idrisa Elbę, odtwórcę roli Solomona Reeda w dodatku Widmo wolności. Ale coś mi mówi, że Reeves byłby na taki projekt bardzo otwarty.
No i pozostaje również otwarte pytanie dotyczące samej historii. Night City oferuje wiele możliwości, a twórcy mogą zdecydować się na opowieść o nowym bohaterze, zamiast bezpośrednio przenosić wydarzenia znane graczom. Taki kierunek był zresztą zapowiadany przy wcześniejszej współpracy z Anonymous Content, która miała przynieść zupełnie nową historię w tym uniwersum.
Wszyscy fani gry wiedzą, że fabuła będzie najbardziej istotna, bo po prawdzie tytuł przecież nie ograniczał się wyłącznie do strzelania. Jego ważną częścią od zawsze były także nierówności społeczne, wpływy wielkich korporacji, uzależnienie od technologii oraz próby zachowania własnej tożsamości w rzeczywistości, w której niemal wszystko można kupić lub zmodyfikować. Przed twórcami projektu czeka zatem trudne zadanie by to wszystko pogodzić. Jednocześnie CD Projekt RED przy okazji anime już pokazało, że jest to możliwe.
Cyberpunk rozszerza swoje uniwersum
A skoro już o tym mówimy. Film Paramount Pictures dołączy do innych przedsięwzięć, które pozwalają poznawać świat Cyberpunka 2077 poza samą grą. Najbardziej rozpoznawalnym przykładem jest bez wątpienia Cyberpunk: Edgerunners, czyli anime przygotowane przez CD Projekt RED we współpracy z japońskim studiem Trigger i platformą Netflix. Serial bez problemu możecie obejrzeć na swoich telewizorach za pośrednictwem dedykowanej aplikacji platformy streamingowej. Produkcja opowiedziała odrębną historię osadzoną w Night City, koncentrując się na młodym bohaterze próbującym przetrwać w mieście zdominowanym przez przemoc i modyfikacje ciała. Serial zdobył uznanie widzów oraz branżowe nagrody.
Co więcej, rozwój tej części marki nie zakończył się na jednym sezonie. CD Projekt RED potwierdził już powstanie Cyberpunk: Edgerunners 2, czyli nowej, samodzielnej historii składającej się z dziesięciu odcinków. Produkcja realizowana jest ponownie we współpracy ze studiem Trigger i ma trafić na Netflixa już 20 października 2026 roku. Film aktorski oraz kolejna animowana opowieść pokazują więc, że polskie studio rozwija markę na wielu frontach.
Na chwilę obecną pozostaje czekanie na konkrety. Samo zaangażowanie Paramount Pictures i producenta z doświadczeniem w dużych widowiskach nie przesądza jeszcze o ostatecznym kształcie filmu. Kluczowe będą scenariusz, dobór obsady oraz sposób pokazania Night City na ekranie. Choć sam zakładam, że CD Projekt RED i tym razem nie da plamy, tak jednocześnie wolę zachować chwilowy sceptycyzm. Skoro nie ujawniono jeszcze szczegółów można wnioskować, że na filmowego Cyberpunka 2077 jeszcze poczekamy. Ale to dobrze, twórcy wyjątkowo sprawnie dawkują nam wycieczki do Night City i obecnie lepiej skupić się po prostu na drugim sezonie anime, które przecież jest tuż za rogiem.
