Fani czekali na to miesiącami. Netflix potwierdził kontynuację KPop Demon Hunter
Prawdopodobnie dla wszystkich miłośników animacji było to sporym zaskoczeniem. K‑popowe łowczynie demonów stały się bardzo szybko światowym fenomenem, którego obecnie nie da się już powstrzymać. Netflix doskonale zdaje sobie z tego sprawę i zamierza kuć żelazo póki gorące. Tym samym ogłoszono oficjalnie, że pracę nad kontynuacją KPop Demon Hunter już trwają, a mocne zainteresowanie sugeruje jedno… to dopiero początek.
Fenomen, który już trudno zatrzymać
K‑popowe łowczynie demonów zadebiutowały w 2025 roku i szybko zaczęły bić rekordy oglądalności. Historia trzech dziewczyn z zespołu HUNTER/X łączyła w sobie elementy kina akcji, fantastyki oraz nowoczesnego musicalu. Ta prosta z pozoru wizja szybko ujęła widzów na całym świecie. Już teraz dostępne są wszędzie zabawki przedstawiające bohaterki Rumi, Miry i Zoey, a chwytliwe piosenki śpiewają niemal wszyscy… no wszyscy, którzy obejrzeli film. Tak czy inaczej pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, a sam film przez wiele tygodni utrzymywał się w globalnej czołówce na Netflixie, natomiast ścieżka dźwiękowa podbiła serwisy streamingowe.
Film zdobył także ogromne uznanie krytyków i branży filmowej. W 2026 roku produkcja została nagrodzona Oscarem dla najlepszego filmu animowanego, a piosenka Golden zapisała się w historii jako pierwszy utwór K-pop, który zdobył statuetkę za najlepszą piosenkę filmową. Po miesiącach spekulacji Netflix i Sony Pictures Animation ku uciesze fanów potwierdziły, że druga część KPop Demon Hunters faktycznie powstaje. Za sterami ponownie staną reżyserzy pierwszego filmu – Maggie Kang i Chris Appelhans.
O czym może opowiadać druga część
Nie będzie zaskoczeniem gdy napisze, że szczegóły fabuły są obecnie pilnie strzeżone przez twórców. Wiele wskazuje na to, że druga część będzie kontynuowała historię znanego zespołu i skupi się na poszerzeniu świata przedstawionego. Możemy zatem spodziewać się kolejnych emocjonalnych dram dziewczyn i jeszcze większej ilości piosenek w ich wykonaniu.
Bardzo możliwe, że kontynuacja mocniej skupi się na Mirze lub Zoey, które siłą rzeczy w pierwszym filmie nie były aż tak mocne eksponowane. Jednocześnie już pojawiły się spekulacje o powrocie niektórych postaci, których losy uważaliśmy za przesądzone. Jedno jest pewne, połącznie popkultury i mitologii daje twórcom praktycznie nieograniczone możliwości w kreowaniu kolejnych demonów, potworów czy nawet rywalizujących ze sobą zespołów muzycznych. Jedynym problemem wydaje się tak naprawdę olbrzymia presja fanów pierwszej części. Czy druga część będzie w stanie ją pobić?
Choć informacje o powstawaniu kontynuacji niewątpliwie cieszą, tak twórcy nieco ostudzili emocje fanów. Produkcja animacji to długotrwały proces i według wypowiedzi reżyserki Maggie Kang pracę nad drugim filmem nie będą szybkie. Zatem na powrót HUNTR/X widzowie prawdopodobnie będą musieli poczekać nawet kilka lat.
Na jakim telewizorze najlepiej obejrzeć KPop Demon Hunters?
Mimo wszystko, już teraz warto myśleć o seansie i dobrze się na niego przygotować. Jedynka stawiała na bardzo intensywne kolory i dynamiczne sekwencje walk inspirowane występami K-popowych zespołów. Zatem produkcja najlepiej będzie wyglądała na telewizorach obsługujących rozdzielczość 4K oraz technologie poprawiające kontrast i kolory, takie jak HDR czy Dolby Vision. To właśnie dzięki nim neonowe światła sceniczne, efekty specjalne i walki z demonami nabiorą prawdziwego blasku.
Jeśli planujecie oglądać film na dużym ekranie warto zwrócić uwagę na kilka modeli dostępnych w naszych sklepach. Jednym z ciekawszych wyborów jest Samsung QE55S84FAU, czyli 55-calowy telewizor OLED oferujący bardzo głęboką czerń i wysoki kontrast. W animacjach, w których często pojawiają się ciemne sceny przeplatane intensywnymi efektami świetlnymi, taka technologia potrafi zrobić naprawdę dużą różnicę. Dobrym kompromisem między ceną a jakością obrazu jest model LG 55QNED93A6A 55, który wykorzystuje zaawansowane podświetlenie i algorytmy sztucznej inteligencji poprawiające szczegółowość obrazu w dynamicznych scenach. Natomiast osoby szukające bardziej przystępnego cenowo rozwiązania mogą zwrócić uwagę na modele takie jak Dreame 55Q100 QLED albo XIAOMI A Pro 2026 50, które oferują rozdzielczość 4K, dostęp do popularnych aplikacji streamingowych – w tym właśnie Netflixa – oraz wsparcie dla technologii HDR.
Dobrze dobrany telewizor potrafi znacząco zmienić odbiór każdej produkcji, nie mówimy już nawet o KPop Demon Hunters. Jednak przy tak kolorowej i dynamicznej animacji różnica między standardowym ekranem a nowoczesnym telewizorem 4K z dobrym kontrastem staje się naprawdę zauważalna. Pozostaje nam zatem odpowiednio się uzbroić i do czasu drugiej części, ponownie obejrzeć K‑popowe łowczynie demonów… albo najlepiej nawet wielokrotnie.
