Fitbit Air to nowe urządzenie od Google. Firma przestaje się ścigać i rozbudowuje swój ekosystem

Fitbit Air, czyli nowe urządzenie od Google, pokazuje, że firma zaczyna inaczej patrzeć na rynek urządzeń noszonych. Zamiast kolejnego zegarka z kolorowym ekranem powstał mały moduł, który ma po prostu działać w tle i zbierać dane o organizmie. W praktyce przypomina to podejście znane z Whoopa, choć Google stawia na własny ekosystem i integrację z Google Health.
Czym jest i jak działa Fitbit Air?
Fitbit Air to niewielki element, który można wpiąć w różne opaski. Nie ma ekranu, więc nie wyświetla powiadomień i nie zachęca do ciągłego dotykania. W domyśle ma być czymś, co zakładasz i o czym szybko zapominasz. Dzięki temu łatwiej nosić go całą dobę, także podczas snu. Google podkreśla, że bateria wystarcza mniej więcej na tydzień użytkowania, co rozwiązuje problem znany z wielu smartwatchy, które trzeba ładować niemal codziennie. Urządzenie potrafi też przechować dane z jednego dnia bez synchronizacji ze smartfonem.
W środku Fitbit Air znalazły się czujniki monitorujące tętno, ruch, temperaturę skóry oraz poziom natlenienia krwi. Google przyznaje, że pomiar tętna nie jest tak precyzyjny jak w Pixel Watchu, co może mieć znaczenie przy intensywnych treningach. Nie ma tu również modułu GPS ani wysokościomierza, więc osoby biegające bez telefonu mogą poczuć brak części danych. Poza tym Air ma jedynie prosty silnik wibracyjny, który może służyć jako budzik.
Google nie traktuje Fitbit Air jako zamiennika smartwatcha. Urządzenia mogą działać równolegle, a użytkownik wybiera, które chce nosić w danym momencie. Firma zapowiada, że podobna współpraca ma objąć także inne urządzenia, co sugeruje budowę szerszego zestawu sprzętów pełniących różne role w ramach jednego systemu.
Design to duży atut Fitbit Air
Dodatkowo warto zwrócić uwagę, iż Fitbit Air w wersji Performance Loop Band został w pełni wykonany z materiałów pochodzących z recyklingu. Jednocześnie, pod względem konstrukcyjnym, zapewnia elastyczność w kwestii dopasowania do ręki. W wariancie Active Band pasek jest przewiewny i nie trzeba martwić się o takie kwestie jak pot czy zamoczenie podczas deszczu. Silikonowa powłoka skutecznie chroni urządzenie.
Pod względem designu sprzęt ten dostępny będzie w różnych wersjach kolorystycznych. Coś dla siebie znajdą zarówno ci, którzy wolą stonowane barwy, jak i ci, co preferują wyrazistość i możliwość wyróżnienia się. Prążkowany wzór paska w zamyśle ma dodawać sportowego charakteru, choć w zasadzie mówimy tu o „sportowej elegancji”. Wszystko przez to, że w opcji Elevated Modern Band pasek jednocześnie wygląda niczym gustowna bransoletka, pasująca do wielu stylizacji.
Google Health odegra jeszcze ważniejszą rolę
Zmienia się również sama aplikacja. Dotychczasowy Fitbit zostaje przebudowany i zastąpiony przez Google Health, a płatna wersja stanie się częścią Google Health Premium. Podstawowe funkcje pozostają takie jak wcześniej, ale producent mocniej akcentuje sposób interpretowania danych. Największą nowością jest trener zdrowotny oparty na Gemini. To chatbot, który analizuje dane użytkownika i potrafi podpowiadać, jak poprawić sen, jak trenować albo jak wyglądał posiłek na podstawie zdjęcia.
Google zapewnia, że model został przygotowany specjalnie do zastosowań zdrowotnych i konsultowany z ekspertami. Jego skuteczność będzie jednak zależeć od tego, jak dużo danych otrzyma. Im częściej Air będzie noszony, tym lepiej system zrozumie nawyki użytkownika.
W kontekście funkcjonalności Fitbit Air wraca także temat prywatności. Google deklaruje, że dane zdrowotne nie będą wykorzystywane do reklam ani trenowania modeli, chyba że użytkownik wyrazi na to zgodę. W ustawieniach znajdzie się opcja pozwalająca na udostępnianie danych do celów treningowych, ale trudno przewidzieć, ile osób ją włączy.
Zdjęcie w pełnym rozmiarze



Fitbit Air – cena i dostępność
Fitbit Air trafi do sprzedaży 26 maja w cenie 99,99 USD. W przeliczeniu daje to 360 zł według kursu z dnia 11 maja 2026. W zestawie znajdzie się podstawowa opaska, a inne warianty będą dostępne osobno. Kupujący dostaną trzy miesiące Google Health Premium, później kosztującego 10 dolarów miesięcznie lub 100 dolarów rocznie.
W tym roku Google zamknie także Google Fit, a użytkownicy będą musieli przenieść dane do Google Health. Całość wskazuje na zmianę strategii. Firma nie próbuje już ścigać się z producentami smartwatchy na liczbę funkcji. Zamiast tego buduje system, w którym sprzęt ma być prosty, a najważniejsza staje się warstwa oprogramowania i analiza danych, szczególnie ta oparta na AI.