Fotografia jako droga do zrozumienia siebie. Gra OPUS: Prism Peak zapowiada wyjątkową podróż – premiera wkrótce
Czasem pojawia się gra wyjątkowa, która już w pierwszych zapowiedziach wywołuje duże emocje. Do takich tytułów należy bez wątpienia OPUS: Prism Peak, które skupia się na narracji i… fotografii. To subtelna podróż przez emocje, utracone chwile i refleksje nad tym, co naprawdę jest w życiu ważne. Już w marcu posiadacze konsol Nintendo będą mogli zanurzyć się w świecie, w którym każdy kadr aparatu pozwala bardziej poznać siebie.
Świat po drugiej stronie obiektywu
W centrum OPUS: Prism Peak znajduje się historia zwykłego szarego człowieka, który równie dobrze mógłby żyć blisko nas. Jest nim mężczyzna w średnim wieku - wycofany z miejskiego zgiełku fotoreporter – który w poszukiwaniu odpoczynku wraca w rodzinne strony. Jednak los przewidział dla niego inną rolę i kieruje go w mistyczne miejsce, w którym rzeczywistość i pamięć splatają się w jednym tańcu.
Z udostępnionych przez twórców informacji wynika, że rozgrywka OPUS: Prism Peak opierać będzie się głównie na eksploracji i interakcjach z otoczeniem, również przy pomocy aparatu fotograficznego. W wielu grach możemy robić zdjęcia, ale tutaj aparat będzie stanowił narzędzie narracyjne i mechanikę do głębszego badania tajemnic świata przedstawionego. Gracz robiąc zdjęcia, nie tylko odkrywać będzie kolejne elementy fabuły, ale również zbuduje relacje z magicznymi istotami, które pojawią się w czasie przygody. Dla samego bohatera kluczowa stanie się także relacja z tajemniczą dziewczynką. Jej obecność ma nadać podróży zupełnie nowy wymiar – przedstawiana jest jako metaforę tego jak ważne są relacje i wspólne chwile w życiu każdego dorosłego człowieka.
Gra o emocjach skrytych za aparatem
To, co ma najbardziej wyróżniać OPUS: Prism Peak od innych gier, to samo podejście do przedstawiania opowieści. Aparat fotograficzny nie jest jedynie narzędziem, to swoisty pomost między bohaterem a światem, którego granice będą zacierały się wraz z każdą uchwyconą klatką. Każde zdjęcie to moment zatrzymania się i refleksji w odkrywaniu samego siebie. Twórcy chcą by gracze zrozumieli, że tylko poprzez wspomnienia można zrozumieć, co tak naprawdę skrywa się w sercu tajemniczej krainy.
Estetyka od razu przywodzi na myśl najładniejsze, klasyczne filmy anime. Jest pełna subtelnych, metaforycznych momentów, które mają splatać się z pełnymi emocji wydarzeniami, które doprowadzą graczy do wielu różnych zakończeń. Zatem poznanie całego obrazu historii będzie wymagało od nich przejście tytułu wielokrotnie.
W projekt zaangażowano m.in. kompozytora Kevina Penkina, którego muzyka towarzyszyła innym wysoko ocenianym produkcjom, takim jak Made in Abyss czy Tower of God. Muzyka jest nastrojowa a jej zadaniem będzie podkreślanie nastroju niejednoznacznej refleksji nad dorosłością, przemijaniem i nadzieją. Zresztą by nie być gołosłownym obejrzyjcie poniżej zamieszczony zwiastun, bez wątpienia oprawa dźwiękowa jest jednym z jego najmocniejszych elementów.
Premiera OPUS: Prism Peak już za rogiem
Po wielu miesiącach oczekiwania, w tym przesunięcia z planowanego pierwotnie terminu, OPUS: Prism Peak otrzymał właśnie oficjalną datę premiery. Gra zadebiutuje już 26 marca 2026 na komputerach PC oraz na konsolach Nintendo Switch i Nintendo Switch 2. Na chwilę obecną nie wiadomo czy są plany wydania tytułu na pozostałe platformy.
OPUS: Prism Peak ma szansę stać się jednym z ciekawszych projektów początku 2026 roku. Nie chodzi tu już nawet o praktyczne aspekty rozgrywki, ale przede wszystkim o to, jak gra potrafi mówić do gracza językiem, którego próżno szukać w wielu wysokobudżetowych tytułach. Co bardziej emocjonalni gracze powinni zapisać sobie datę premiery w swoim growym kalendarzu.
