Grave Seasons nie zdąży na Halloween. Nietypowa gra farmerska połączona z horrorem poczeka do marca 2027

Data dodania: 05-10-2026

Są gry, przy których data premiery wydaje się równie ważna jak sam pomysł na rozgrywkę. Grave Seasons jest właśnie takim przypadkiem, bo jego połączenie farmerskiej rutyny, relacji z mieszkańcami i mrocznej tajemnicy aż prosiło się o jesienną premierę. Zamiast tego na wizytę w Ashenridge będziemy musieli poczekać do przyszłego roku, choć patrząc na ambicje twórców, dodatkowy czas może ostatecznie wyjść tej nietypowej produkcji na dobre.

Grave Seasons byłoby idealne na jesienne wieczory

Grave Seasons miało pierwotnie trafić do graczy znacznie wcześniej. Gra była najpierw planowana na sierpień 2026 roku, później premierę przesunięto na jesień, a teraz twórcy podali konkretną datę, 9 marca 2027 roku. Powód jest dość rozsądny. Zespół Perfect Garbage potrzebuje dodatkowego czasu przede wszystkim na dopracowanie wersji konsolowych, optymalizację oraz usuwanie błędów. Studio przyznało również, że przeniesienie swojej pierwszej większej produkcji na konsole okazało się trudniejsze, niż początkowo zakładano.


Trochę szkoda, bo Grave Seasons wydaje się stworzone do grania właśnie jesienią. Mgła, małe miasteczko, pikselowa oprawa, tajemnicze zgony i świadomość, że jeden z mieszkańców może być zabójcą, świetnie współgrałyby z wieczorami zwiastującymi Halloween. Sam od czasów Harvest Moon lubię sobie czasem zagrać w taką farmerską grę, dlatego pomysł na spokojne uprawianie roślin połączone z polowaniem na nadprzyrodzonego mordercę od początku wydaje mi się wyjątkowo interesujący. Klimat Grave Seasons sprawia, że moje zainteresowanie tym tytułem tylko rośnie, nawet jeśli na jego premierę przyjdzie nam poczekać do wiosny.

PlayStation 5 w naszej ofercie:

To nie jest zwykła gra farmerska

Najciekawsze w Grave Seasons jest to, że spokojne życie na farmie stanowi tutaj zaledwie jedną część większej układanki. Trafiamy do Ashenridge jako osoba, która uciekła z więzienia i próbuje rozpocząć nowe życie. Początkowo wszystko może wyglądać znajomo dla fanów gatunku. Uprawiamy ziemię, łowimy ryby, wydobywamy surowce, gotujemy, rozwijamy gospodarstwo i poznajemy mieszkańców. Problem w tym, że w pewnym momencie ktoś zaczyna ich zabijać. I nie jest to zwykły kryminalista, ale nadprzyrodzony seryjny morderca.


W tym aspekcie Grave Seasons może pokazać pazur. Miasteczko ma ponad 30 mieszkańców, ponad 70 wnętrz do odwiedzenia oraz przeszło 600 przedmiotów do znalezienia, odkrycia lub stworzenia. Do tego dochodzi możliwość nawiązywania relacji i romansowania z mieszkańcami, a nawet z osobą, która może okazać się zabójcą. W każdej rozgrywce potencjalny morderca może być wybierany z grupy kandydatów, a jego motywacje, cele i sposób działania mogą się różnić. To oznacza, że nie chodzi wyłącznie o jednorazowe rozwiązanie zagadki, ale o stworzenie świata, którego losy mogą wyglądać inaczej przy kolejnym podejściu.

Wygenerowane z AI

Zagrać będzie mógł właściwie każdy

Dobra wiadomość jest taka, że Grave Seasons nie będzie produkcją przeznaczoną wyłącznie dla właścicieli komputerów. Premiera została zaplanowana jednocześnie na PlayStation 5, Xbox Series X, Xbox Series S, Nintendo Switch oraz komputery PC. Gra ma być również dostępna w Xbox Game Pass, co może znacząco zwiększyć jej zasięg już w dniu premiery.


To ważne szczególnie w przypadku takiej produkcji, ponieważ Grave Seasons nie próbuje rywalizować z największymi tegorocznymi hitami pod względem budżetu czy technologicznej oprawy. Jej siłą ma być pomysł. Pikselowa grafika, farmerska codzienność i horror działają tutaj razem właśnie dlatego, że każdy z tych elementów stoi trochę w kontrze do pozostałych. Na PC podobne gry od dawna mają wierną publiczność, ale możliwość zagrania w Grave Seasons również na konsolach sprawia, że trudno mówić o niszowym eksperymencie skierowanym do bardzo wąskiego grona odbiorców.

750 tysięcy graczy już czeka

Najlepszym dowodem na zainteresowanie Grave Seasons jest liczba list życzeń. Według najnowszych informacji produkcja przekroczyła na Steamie poziom 750 tysięcy zapisów przed premierą. Jak na niezależną grę farmerską z elementami horroru jest to naprawdę mocny wynik i pokazuje, że nietypowe połączenia gatunkowe potrafią przyciągnąć uwagę graczy.


Dlatego marcowa premiera wcale nie musi być dla Grave Seasons złym scenariuszem. Jasne, jesienią ten klimat działałby niemal perfekcyjnie, a sam chętnie sprawdziłbym grę podczas długich, chłodnych wieczorów przed Halloween. Z drugiej strony lepiej dostać dopracowaną produkcję w marcu niż tytuł wypuszczony na siłę tylko po to, żeby zdążyć przed końcem roku. Jeśli Perfect Garbage wykorzysta dodatkowe miesiące na dopracowanie swojej gry, Grave Seasons może okazać się jedną z tych małych gier, które niespodziewanie zostają z graczem na znacznie dłużej.

Nintendo Switch w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756