Gry 3D wrócą do łask? Projekt wiz3D chce wskrzesić i udoskonalić stare rozwiązania

Stereoskopowe granie 3D wydawało się kiedyś kolejnym krokiem w rozwoju gier. Producenci kart graficznych i sprzętu próbowali przekonać graczy, że głębia obrazu zmieni sposób odbierania wirtualnych światów. Po kilku latach entuzjazm jednak zgasł, a większość rozwiązań zniknęła z rynku. Mimo to grupa pasjonatów postanowiła sprawdzić, czy da się tchnąć w tę ideę nowe życie. Tak narodził się wiz3D, projekt open source, który ma przywrócić działanie starych technologii stereoskopowych na współczesnych komputerach.
W artykule znajdziesz:
Jakie są założenia wiz3D?
Twórcy wiz3D chcą, aby gry, które kiedyś korzystały z NVIDIA 3D Vision, AMD HD3D, Tridef czy iZ3D, znów mogły działać w trybie stereoskopowym bez konieczności instalowania wyspecjalizowanych sterowników. Narzędzie działa jako nakładka i generuje dwa obrazy potrzebne do uzyskania efektu głębi. Całość odbywa się w czasie rzeczywistym, a system Windows nie wymaga żadnych dodatkowych komponentów na poziomie jądra. To ważne, bo wcześniejsze rozwiązania często opierały się na sterownikach, które były trudne w utrzymaniu i ostatecznie zostały porzucone.
Podstawą wiz3D jest kod iZ3D, dawnego komercyjnego projektu, który po latach został udostępniony jako open source. Nowi autorzy nie próbują jednak odtworzyć go jeden do jednego. Zamiast sterownika działającego w jądrze systemu stosują loader DLL, który przejmuje komunikację między grą a bibliotekami graficznymi. Dzięki temu narzędzie jest łatwiejsze w rozwijaniu i nie wymaga głębokiej ingerencji w system.
Co można ulepszyć w graniu 3D?
Zespół wiz3D nie ukrywa, iż ma świadomość, że stereoskopia nie wróci nagle do łask. Dziesięć lat temu była traktowana jako ciekawy kierunek rozwoju, ale z czasem producenci kart graficznych i monitorów przestali ją wspierać. NVIDIA 3D Vision zostało wycofane, AMD HD3D praktycznie zniknęło, a inne rozwiązania przestały działać wraz z kolejnymi wersjami systemu Windows. Mimo to autorzy projektu wierzą, że wciąż istnieje grupa użytkowników, którzy chcieliby wrócić do tego typu doświadczeń. Zwłaszcza że współczesne komputery są znacznie wydajniejsze niż te sprzed dekady.
Celem wiz3D jest nie tylko przywrócenie działania dawnych technologii, ale też rozszerzenie ich możliwości. Projekt ma docelowo obsługiwać gry korzystające z DirectX od wersji 7 do 11 oraz OpenGL. Twórcy chcą również umożliwić wyświetlanie obrazu stereo na goglach VR i AR, monitorach 3D oraz nowych ekranach, które potrafią generować efekt głębi bez okularów. Wśród nich znajduje się choćby Samsung Odyssey 3D, który pokazuje, że temat stereoskopii nie zniknął całkowicie.
wiz3D wciąż wymaga dopracowania
Wczesne testy pokazują, że projekt rozwija się i zmierza w odpowiednim kierunku, choć wciąż wymaga wiele pracy. Gry korzystające z DirectX 9 działają całkiem stabilnie, a obsługa AMD HD3D również wygląda obiecująco. Starsze tytuły oparte na DirectX 8 oraz produkcje oznaczone jako zgodne z NVIDIA 3D Vision uruchamiają się, ale nie zawsze generują poprawny obraz. DirectX 10, 11 i OpenGL są w trakcie implementacji, więc trudno jeszcze mówić o pełnej kompatybilności.
Dla wielu osób stereoskopowe granie w 3D było sposobem na świeże podejście do znanych gier. Teraz wiz3D pokazuje, że nawet porzucone pomysły mogą dostać drugą szansę, jeśli znajdą się ludzie gotowi poświęcić czas na ich odtworzenie. Twórcy zachęcają społeczność do testowania projektu i pomagania w porządkowaniu kodu, który sami określają jako chaotyczny. Jeśli zainteresowanie będzie rosło, stereoskopia może jeszcze wrócić w niszowej, ale działającej formie.