He-Man znów zmierzy się ze Szkieletorem! Dragon Pearl of Destruction zabierze nas do Eternii na początku 2027 roku
He-Man ponownie stanie do walki ze Szkieletorem, ale tym razem o losach Eternii zdecydują sami gracze. He-Man and the Masters of the Universe: Dragon Pearl of Destruction otrzymało nie tylko długi tytuł, ale przede wszystkim nowy zwiastun, który ujawnia datę premiery. Twórcy stawiają na klasyczną, dwuwymiarową akcję, rozpoznawalnych bohaterów i walkę z kolejnymi zastępami przeciwników. Na powrót do fantastycznego świata nie trzeba będzie czekać zbyt długo.
Dragon Pearl of Destruction z datą premiery
Już niedługo ponownie zawołamy "Mocy przybywaj!" Premiera gry He-Man and the Masters of the Universe: Dragon Pearl of Destruction została bowiem ustalona na 4 lutego 2027 roku. Za produkcję odpowiada Bitmap Bureau, studio, które jest znane z zamiłowania do klasycznej stylistyki gier zręcznościowych, natomiast wydawcą została firma Limited Run Games. Ta ostatnia powinna być rozpoznawalna głównie dla kolekcjonerów. Projekt powstaje oczywiście we współpracy z firmą Mattel, właścicielem marki Masters of the Universe. Zadebiutował także nowy zwiastun (z genialną muzyką), który możecie podziwiać poniżej. Pozwala on lepiej przyjrzeć się temu, jak twórcy zamierzają przenieść przygody obrońców Eternii na współczesne platformy.
A jeśli o platformy chodzi, tutaj przekrój jest olbrzymi. Gra zadebiutuje na komputerach PC, konsolach stacjonarnych PlayStation 5, Xbox Series X i Xbox Series S oraz na konsolach hybrydowych Nintendo Switch i Nintendo Switch 2. Co ciekawe tytuł nie ominie starszej generacji i zawita również w progi właścicieli PlayStation 4 oraz Xbox One. Wybór stylu artystycznego na szczęście sprawia, że gra może z powodzeniem działać na niemal każdym sprzęcie do grania.
A sama gra w czystych założeniach jest banalnie prosta. To klasyczna forma dwuwymiarowej bijatyki z przewijanym ekranem, określanej jako beat ’em up. Zamiast rozbudowanego otwartego świata czy skomplikowanych systemów rozwoju postaci najważniejsze będą tutaj starcia z kolejnymi falami wrogów, sprawne wykorzystywanie umiejętności bohaterów i przebijanie się przez kolejne etapy. Mówiąc prościej, to tytuł który ma dostarczać czystej, niczym nie skrępowanej zabawy.
Powrót kultowych bohaterów
Oczywiście mówimy o He-Manie więc przynajmniej zalążki fabuły w grze się znalazły. Historia Dragon Pearl of Destruction nawiązuje do klimatu oryginalnej animacji. Szkieletor zdobywa Smoczą Perłę Zniszczenia i wraz z Evil-Lyn zamierza wykorzystać jej moc, aby pogrążyć Eternię w ciemności. He-Man i jego sojusznicy muszą ponownie powstrzymać przeciwników, zanim ich plan zostanie zrealizowany. Historia stanowi przede wszystkim pretekst do kolejnych starć, a nie rozbudowaną opowieść, która miałaby odwrócić znane założenia serii.
Do wyboru będą cztery grywalne postacie: He-Man, Teela, Man-At-Arms oraz She-Ra. Każda z nich ma dysponować własnymi atakami i zdolnościami – według informacji zmiana bohatera będzie wpływała na sposób prowadzenia walki. He-Man stawia oczywiście na czystą siłę, podczas gdy przykładowo Teela wykorzystuje swoją zwinność i umiejętności posługiwania się bronią. Istotną rolę odegrają także specjalne moce oraz wzmocnienia pomagające radzić sobie z większymi grupami przeciwników.
Z kim przyjdzie nam walczyć? Na drodze bohaterów staną zarówno dobrze znani wrogowie, jak i postacie, które mogą szczególnie ucieszyć wieloletnich fanów marki. Wśród nich znaleźli się między innymi Beast Man, Trap Jaw, Kobra Khan oraz sama Evil-Lyn. Po stronie dobra pojawi się również Kot Bojowy, czyli wierny towarzysz He-Mana – zwierzak weźmie bezpośredni udział w walce, a możliwość dosiadania go ma urozmaicić starcia z siłami Szkieletora. Brzmi dobrze? Pewnie, że tak. Dodam jeszcze, że Dragon Pearl of Destruction będzie można przejść samodzielnie albo w lokalnym trybie kooperacji dla dwóch osób. Wspólna zabawa na jednym ekranie to ważny element projektu.
Twórcy stawiają na klasyczną pikselową akcję
Bitmap Bureau nie próbuje jednocześnie przenosić Masters of the Universe w kierunku realistycznej oprawy graficznej. Zamiast tego stawia na szczegółową grafikę 2D, wyraźnie inspirowaną estetyką kreskówki z lat 80. Taki kierunek pasuje do zręcznościowej formuły i pozwala wyeksponować charakterystyczne sylwetki bohaterów, kolorowe lokacje oraz efektowne animacje ataków. Dzięki temu będzie to propozycja skierowana zarówno do osób pamiętających oryginalną serię, jak i graczy, którzy po prostu lubią klasyczne pikselowe gry akcji.
Kampania ma obejmować 13 etapów prowadzących przez różne zakątki Eternii. Wśród zaprezentowanych lokacji znalazły się między innymi królewski pałac, porośnięta roślinnością dżungla oraz Góra Węża, będąca siedzibą Szkieletora. Rozgrywka opiera się po prostu na przemieszczaniu w bok, eliminowaniu kolejnych przeciwników i wykorzystywaniu umiejętności wybranej postaci. Czyli jak na klasycznych automatach i komputerach retro. Nie wiem jak Wam, ale mi aż przypomniało się cudowne Golden Axe.
Nowa gra nie próbuje zatem na nowo definiować przygód He-Mana. Jej największym wyróżnikiem ma być połączenie znanego uniwersum z prostą, zręcznościową walką i oprawą przypominającą klasyczne produkcje z automatów. Jeśli Bitmap Bureau dobrze wykorzysta ten potencjał, Dragon Pearl of Destruction może stać się małą perełką dla miłośników gier retro. Twórcy mają po swojej stronie potęgę Posępnego Czerepu i tylko od nich zależy jak wykorzystają daną im moc.
