Istotna zmiana w YouTube Shorts nadciąga. Kto zyska, a kto straci?

Data dodania: 06-10-2026

W YouTube Shorts często powtarzał się ten sam problem, który irytuje użytkowników. Każdy, kto regularnie zagląda do tej sekcji, zna sytuację, w której po kilku minutach przewijania zaczynają pojawiać się niemal identyczne materiały. Ten sam fragment filmu, ten sam żart albo ta sama scena potrafią wracać wielokrotnie, publikowane przez różne konta. Teraz ma się to zmienić.

Ten problem w YouTube Shorts często powracał

Platforma uznała, że taki model nie służy ani widzom, ani osobom tworzącym własne materiały. Dlatego zapowiedziała modyfikację działania algorytmu odpowiedzialnego za rekomendacje w YouTube Shorts. Oznacza to, że większą szansę na dotarcie do odbiorców mają otrzymać filmy przygotowane samodzielnie, podczas gdy treści bazujące głównie na kopiowaniu cudzych nagrań będą pojawiać się użytkownikom rzadziej.


Nie chodzi jednak o całkowite wyeliminowanie materiałów wykorzystujących istniejące już nagrania. YouTube zaznacza, że wiele formatów opiera się na komentowaniu, analizowaniu lub rozwijaniu cudzych treści. Takie filmy nadal mogą liczyć na zasięgi, o ile ich autor wnosi coś od siebie. Serwis zwraca uwagę przede wszystkim na trzy elementy: własny komentarz, kreatywną obróbkę materiału albo dodatkowe informacje pomagające lepiej zrozumieć temat. Samo przeklejenie nagrania i ponowne opublikowanie ma być natomiast znacznie mniej opłacalne.

Smartfony w naszej ofercie:

Kto skorzysta na tych zmianach w YouTube Shorts?

Z perspektywy twórców oznacza to próbę przesunięcia uwagi odbiorców w stronę osób, które rzeczywiście przygotowują autorskie treści. W ostatnich latach wiele kanałów budowało zasięgi głównie dzięki publikowaniu cudzych filmów w niezmienionej lub minimalnie zmodyfikowanej formie. Takie materiały w YouTube Shorts często zdobywały miliony wyświetleń, choć ich autorzy nie mieli większego udziału w powstaniu oryginalnego nagrania.


Nowe zasady nie powinny natomiast uderzyć w osoby wykorzystujące Shorts jako narzędzie promowania własnych, dłuższych produkcji. Jeśli twórca publikuje krótki fragment swojego filmu, aby zachęcić do obejrzenia pełnej wersji, nie będzie musiał dodawać dodatkowych komentarzy czy przeróbek tylko po to, by utrzymać widoczność materiału.

Platforma rozwija się też w innym kierunku

Według YouTube efektem zmian ma być bardziej różnorodny strumień rekomendacji. Widzowie powinni rzadziej trafiać na powtarzające się klipy, a częściej odkrywać nowe materiały i nowych autorów. Brzmi rozsądnie, choć trudno dziś ocenić, czy sama modyfikacja algorytmu wystarczy, by rozwiązać problem nadmiaru wtórnych treści.


Co ciekawe, platforma równolegle rozwija funkcje skierowane do osób, które chciałyby ograniczyć czas spędzany w Shorts. Najpierw pojawiła się możliwość ustawiania dziennych limitów oglądania, a później także opcja „0 minut”. To rozwiązanie pozwala w praktyce całkowicie odciąć się od krótkich filmów i nie scrollować ich w nieskończoność na smartfonie czy tablecie. Dla części użytkowników może okazać się równie ważne jak zmiany w samym systemie rekomendacji, bo nawet najbardziej dopracowany algorytm nie rozwiąże problemu, jeśli ktoś po prostu chce przestać bez końca przewijać kolejne nagrania.

Tablety w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756