Trzy miesiące po starcie League of Legends Classic Riot ogłosił, że projekt nie będzie rozwijany tak długo, jak początkowo zakładano. Tryb, który miał pozwolić graczom wrócić do realiów LoL-a z 2013 roku, zostanie wyłączony już w styczniu 2027 roku. Oznacza to, że jego żywotność zamknie się w zaledwie sześciu miesiącach. Pomysł ten nie zdobył uznania wśród fanów tej niezwykle popularnej produkcji typu MOBA.
League of Legends Classic nie utrzymało zainteresowania
Pomysł na League of Legends Classic wydawał się prosty. Riot postawił na sentyment i odtworzył starszą wersję gry. Usunięto większość bohaterów oraz mechanik dodanych w kolejnych latach, przywrócono dawny wygląd Summoner’s Rift i rozpoczęto stopniowe wprowadzanie postaci, które pojawiały się w oryginalnym LoL-u ponad dekadę temu. Firma liczyła, że wielu graczy z chęcią wróci do czasów, gdy rozgrywka na komputerach PC wyglądała zupełnie inaczej niż dziś.
Początek był obiecujący, ale zainteresowanie nie utrzymało się na poziomie, który uzasadniałby dalsze funkcjonowanie trybu. Riot przyznał, że wielu użytkowników odwiedzało League of Legends Classic z ciekawości, jednak po pewnym czasie wracało do głównej wersji gry. W efekcie obecny sezon będzie ostatnim. Twórcy nie zamykają jednak całkowicie drzwi do tego pomysłu. Rozważają powrót Classic w przyszłości jako specjalnego trybu wydarzeniowego, wzbogaconego o nowe rozwiązania i poprawki wynikające z dotychczasowych doświadczeń.
Studio zapowiada również publikację bardziej szczegółowych wniosków z całego projektu. Chce wyjaśnić, które elementy najlepiej oddawały klimat dawnego League of Legends, gdzie można było jeszcze wierniej odtworzyć przeszłość i które decyzje okazały się zbyt zachowawcze, przez co ograniczały przyjemność z gry.
To jeszcze nie koniec wsparcia dla tego trybu
Zamknięcie League of Legends Classic nie oznacza natychmiastowego końca wsparcia. Do momentu wyłączenia serwerów w grze pojawi się jeszcze kilka postaci. W aktualizacji 26.21 mają zadebiutować Mordekaiser, Yorick, Hecarim oraz Lucian. Później dołączą także Volibear, Urgot i Udyr. Riot zapowiedział też zwroty dla graczy, którzy kupili zawartość związaną wyłącznie z Classic.
Przedstawiciele studia podkreślają, że projekt był tworzony z dużym zaangażowaniem. Według nich samo obserwowanie społeczności wracającej do dawnych wspomnień, odnawiającej kontakty ze starymi znajomymi i ponownie przeżywającej pamiętne momenty było dla zespołu wyjątkowym doświadczeniem.
Dlaczego League of Legends Classic nie wypaliło?
Jeszcze w sierpniu Alex Chu, były profesjonalny gracz League of Legends znany pod pseudonimem Xpecial, próbował odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Classic nie zyskał większej popularności. Jego zdaniem problem mógł wynikać z oczekiwań współczesnych graczy. Osoby przyzwyczajone do obecnego LoL-a często oczekują szybszego tempa rozgrywki, większej liczby opcji i bardziej dopracowanych systemów. Powrót do starszej wersji bywa ciekawy przez kilka dni lub tygodni, ale niekoniecznie zachęca do długotrwałej gry.
Chu uważał również, że Classic mógł stać się miejscem eksperymentów. Wyobrażał sobie tryb, w którym społeczność podejmowałaby odważne decyzje dotyczące zasad rozgrywki, takich jak sezonowe bany bohaterów czy nietypowe kierunki rozwoju mety. Taka wizja prawdopodobnie już się nie zrealizuje.
Możliwe też, że League of Legends po prostu nie budzi takiej nostalgii jak starsze wersje World of Warcraft, RuneScape czy Guild Wars. Tamte gry funkcjonują jak wirtualne światy, do których gracze wracają nie tylko dla rywalizacji, ale również dla samej atmosfery. LoL od początku był przede wszystkim grą nastawioną na współzawodnictwo. Można poświęcić mu lata, ale trudno traktować go jak drugi dom. Dodatkowo rozwijał się dużo szybciej niż większość ówczesnych MMORPG. W 2013 roku nowi bohaterowie trafiali do gry nawet co kilka tygodni, więc konkretna wersja LoL-a nie miała tyle czasu, by na trwałe zapisać się w pamięci graczy. To mogło sprawić, że nostalgia okazała się słabsza, niż Riot zakładał.
