
Microsoft postanowił naprawić poważny błąd, który pojawiał się i w wersji Windowsa 11 24H2, i w 25H2. Powodował on, że kluczowe elementy systemu przestawały działać tak, jak powinny. A że mowa o podstawowych funkcjach związanych np. z paskiem zadań czy eksploratorem plików, to Microsoft musiał zareagować.
O usterce wiadomo było od pewnego czasu, ponieważ dotknęła ona wielu użytkowników. Ci zaś nie chowali głów w piasek, tylko zgłaszali błędy do producenta. Problem był o tyle poważny, iż dotyczył on podstawowych funkcji systemu operacyjnego opracowanego przez Microsoft. Jeśli kłopoty zaczynają sprawiać takie narzędzia jak eksplorator plików, pasek zadań albo menu start, to wiadomo, że docierających głosów nie szło zignorować.
W efekcie Microsoft opublikował artykuł, w którym opisał przyczyny zaistniałej usterki, a także zaproponował rozwiązania. W ramach zaoferowanej pomocy technicznej zwrócono się jednak głównie do administratorów IT. Pomysł twórców systemu operacyjnego polegał na propozycji ponownego zarejestrowania kluczowych elementów systemu za pomocą wieloplatformowego narzędzia PowerShell.
W praktyce jednak doszło do sytuacji, w której próba naprawiania jednego błędu stworzyła kolejny. Zaproponowane rozwiązanie zawierało bowiem pojedyncze cudzysłowy zamiast podwójnych w ścieżkach plików. W PowerShellu taka kosmetyczna różnica ma znaczenie, biorąc pod uwagę zmienne sekwencje znaków i dynamikę wspomnianych ścieżek. W efekcie rozwiązanie nie było skuteczne.
Ostatecznie jednak Microsoft zreflektował się i opublikował wersję poradnika, który nie zawiera tej pomyłki. Instrukcja jest dostępna w oficjalnym artykule Microsoftu odnoszącym się do pomocy w przypadku wystąpienia problemów. Oznaczono go numerem KB5072911. Producent oprogramowania jednocześnie nie poinformował, by artykuł zawierał inne zmiany, które wpływałyby na to, jak funkcjonuje komputer stacjonarny czy laptop.