Nowa generacja kart graficznych NVIDIA? Nie tak prędko, firma musiała zmienić plany
Pojawiają się kolejne doniesienia sugerujące, że gracze mogą znacznie dłużej poczekać na następną generację kart graficznych NVIDIA GeForce. Według informacji przekazanych przez znanego leakera Kopite7Kimi, układy RTX 60 oparte na architekturze Rubin mogą zadebiutować dopiero w 2028 roku. To wyraźna zmiana względem wcześniejszych przewidywań, które zakładały premierę pod koniec 2027 roku. Źródło twierdzi, że termin został ponownie przesunięty, choć sama NVIDIA nie zwykła komentować takich rewelacji.
Te kwestie mają wpływ na karty graficzne NVIDIA
Jeżeli te informacje okażą się prawdziwe, oznaczałoby to wyjątkowo długi cykl życia obecnej generacji. Karty graficzne NVIDIA z serii RTX 40 oraz RTX 50 korzystają z tego samego procesu technologicznego TSMC 4N. W praktyce producent potrzebowałaby aż sześciu lat, by wprowadzić do segmentu konsumenckiego układy produkowane w nowocześniejszym procesie 3N lub 3NP, który już dziś wykorzystywany jest w rozwiązaniach Rubin przeznaczonych dla centrów danych.
Powodów takiej decyzji może być kilka. Jednym z nich są informacje dotyczące serii RTX 50 Super. Według wcześniejszych doniesień odświeżone modele miały być gotowe do premiery, jednak ich debiut został wstrzymany lub nawet całkowicie anulowany. Problemem mają być między innymi 3-gigabajtowe kości pamięci GDDR7. Są one droższe od obecnie stosowanych modułów, a jednocześnie pojawiły się już w profesjonalnej karcie graficznej NVIDIA RTX Pro 5500, która pod wieloma względami przypomina RTX 5090.
Firma chce skupić się na innym segmencie
Wiele wskazuje na to, że NVIDIA kieruje obecnie znaczną część swoich zasobów właśnie do segmentu profesjonalnego. Architektura Rubin trafiła już do pierwszych produktów dla centrów danych, a firma spodziewa się bardzo wysokich przychodów związanych z rozwojem infrastruktury sztucznej inteligencji. Z biznesowego punktu widzenia takie podejście wydaje się zrozumiałe. Akceleratory AI i rozwiązania dla dużych klientów korporacyjnych generują znacznie większe zyski niż karty przeznaczone dla graczy.
Nie można też zapominać o ograniczeniach produkcyjnych. NVIDIA musi dzielić dostępne zasoby pomiędzy różne linie produktowe. Dotyczy to zarówno pamięci, jak i mocy produkcyjnych zarezerwowanych u TSMC. W sytuacji, gdy popyt na sprzęt dla centrów danych pozostaje bardzo wysoki, priorytet mogą otrzymywać właśnie produkty dla przedsiębiorstw oraz stacje robocze.
Obecna generacja kart graficznych NVIDIA zostanie na dłużej?
Choć wcześniejsze wdrażanie nowych technologii do segmentu profesjonalnego nie jest niczym niezwykłym, tym razem skala opóźnienia może być szczególnie odczuwalna dla użytkowników domowych. Obecna generacja kart graficznych NVIDIA GeForce może pozostać na rynku znacznie dłużej niż poprzednie. To z kolei nie sprzyja obniżkom cen, zwłaszcza w najwyższym segmencie. Dobrze widać to na przykładzie modelu RTX 5090. Dostępność tej karty pozostaje ograniczona, a ceny u części sprzedawców osiągają poziomy przekraczające 9000 dolarów. W przeliczeniu daje to ponad 34 tys. złotych według kursu z dnia 23 września 2026 roku. Dla wielu osób zakup takiego sprzętu staje się po prostu nieopłacalny.
Jeżeli przewidywania informatora się potwierdzą, gracze będą musieli uzbroić się w cierpliwość. W obecnej sytuacji najbardziej rozsądnym rozwiązaniem wydaje się dalsze korzystanie z posiadanej karty graficznej i przeczekanie okresu wysokich cen. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach NVIDIA będzie skupiała się przede wszystkim na rynku AI i centrach danych, a segment konsumencki zejdzie na dalszy plan.
