Ordinary Oddness wygląda obłędnie. Nowe RPG zabierze nas do miasta, w którym nic nie jest normalne
Ordinary Oddness to gra, która z miejsca przyciąga uwagę. Wystarczy kilka sekund zwiastuna, by zbić nas z tropu i wzbudzić autentyczną ciekawość. Nowe RPG z otwartym światem prezentuje tak osobliwą mieszankę kolorowej estetyki, fantastycznych stworzeń i surrealistycznych scen, że trudno przejść obok niego obojętnie. Przyznaję, że jestem zaintrygowany, chociaż na razie nie wiem jeszcze, czy sam chwycę za pada.
Podróż do miasta, w którym normalność nie istnieje
Za Ordinary Oddness odpowiada COSMICPUP STUDIO, zespół należący do Tencent Games. Pierwsza prezentacja tej produkcji od razu pokazała, że twórcy nie zamierzają trzymać się utartych schematów. Zamiast kolejnego świata fantasy wypełnionego przewidywalnymi potworami otrzymamy miasto zawieszone ponad morzem chmur, w którym ludzie żyją obok istot wymykających się zwyczajnym kategoriom.
Miejscem akcji jest Elysian Skies, czyli metropolia, w której legendy miejskie stały się częścią codziennego życia. Jej mieszkańcy nie traktują nadnaturalnych zjawisk jak czegoś, co wymaga natychmiastowej ucieczki. Dziwaczne stworzenia mogą być sąsiadami, uczestnikami miejskich uroczystości albo klientami szukającymi pomocy. Szczególnie podoba mi się sam kontrast między pozornie przyjaznym, kolorowym światem a atmosferą sugerującą, że pod tą warstwą kryje się coś znacznie bardziej niepokojącego.
Ważną rolę odgrywają Mythoids, czyli niezwykłe istoty współistniejące z ludźmi. Ich obecność nie jest jedynie pretekstem do zaprojektowania kilku efektownych przeciwników. To element całego uniwersum, jego historii oraz codziennych problemów. Już na tym etapie Ordinary Oddness sprawia wrażenie gry, która chce zbudować własną tożsamość, zamiast po prostu powielać rozwiązania znane z innych produkcji RPG.
Śliczne postacie i surrealistyczny świat momentalnie przyciągają wzrok
Nie będę ukrywał, że oprawa wizualna jest jednym z głównych powodów, dla których zainteresowałem się tym projektem. Postacie wyglądają ślicznie, mają wyraziste projekty i przyciągają uwagę mimiką. Cała reszta to już po prostu mega surrealistyczne doznanie dla oczu. Neonowe światła, fantastyczna architektura, unoszące się nad chmurami miasto i przestrzenie, które potrafią zmieniać się w coś zupełnie nieoczekiwanego, tworzą mieszankę trudną do pomylenia z typowym RPG akcji.
Twórcy wykorzystują Unreal Engine 5, co widać w sposobie prezentacji otoczenia, oświetlenia i animacji. Szczególnie interesujące są przejścia między pozornie zwyczajnymi ulicami a miejscami, w których rzeczywistość zaczyna zachowywać się jak senny koszmar. W zaprezentowanym materiale pojawia się między innymi tajemnicza strefa Psycheidos, związana z obsesjami i wspomnieniami. Takie pomysły mogą nadać eksploracji znacznie ciekawszy charakter niż samo przemierzanie dużej mapy i zaliczanie kolejnych znaczników.
Jednocześnie mam pewną rezerwę. Efektowny zwiastun potrafi zrobić ogromne wrażenie, ale nie zawsze przekłada się na równie angażującą zabawę po kilku godzinach. Chciałbym, żeby osobliwa estetyka szła w parze z dobrze zaprojektowanym światem, interesującymi zadaniami i historią, która nie będzie tylko pretekstem do pokazywania kolejnych wizualnych atrakcji. Na razie Ordinary Oddness ma jednak coś, czego nie da się łatwo podrobić: własny styl, który trudno zignorować.
Śledztwa, tajemnice i dynamiczna walka. Co zaoferuje rozgrywka?
W Ordinary Oddness wcielimy się w konsultanta śledczego współpracującego z agencją zajmującą się sprawami Mythoids. Naszym zadaniem będzie przyjmowanie zleceń od ludzi i nadnaturalnych mieszkańców Elysian Skies, a następnie stopniowe odkrywanie prawdy o pozornie niezwiązanych ze sobą wydarzeniach. Z czasem śledztwa mają prowadzić do większej tajemnicy dotyczącej historii miasta i początków współistnienia obu grup.
Brzmi to ciekawie, szczególnie jeśli zadania rzeczywiście będą wymagały czegoś więcej niż pokonania grupy przeciwników i odebrania nagrody. Prowadzenie własnej agencji może stać się dobrym sposobem na powiązanie eksploracji, fabuły oraz rozwoju bohatera. Pierwsza prezentacja pokazuje między innymi tropienie tajemniczej Luminar, a także wydarzenia prowadzące do konfrontacji w zmieniającej się przestrzeni. W takich momentach gra może pokazać, czy jej surrealistyczny świat potrafi zaskakiwać również na poziomie narracji.
Nie zabraknie też walki w czasie rzeczywistym. Twórcy stawiają na uniki, bloki, precyzyjne parowanie oraz przełączanie postaci, które pozwala łączyć kolejne akcje w efektowne sekwencje. Starcia z bossami mają wykorzystywać różne fazy i odmienne mechaniki, dzięki czemu nie wystarczy bezmyślnie powtarzać tego samego ataku. Trzeba będzie obserwować zachowanie przeciwnika i dopasowywać do niego własną taktykę. Jeśli system okaże się odpowiednio responsywny, Ordinary Oddness może zaoferować znacznie więcej niż tylko atrakcyjne animacje.
Warto jednak pamiętać, że nadal nie znamy wszystkich szczegółów dotyczących rozwoju postaci, zawartości świata ani rozbudowy agencji. Produkcja jest również oznaczana jako gra MMO i ma oferować rozgrywkę kooperacyjną, ale dokładny zakres funkcji sieciowych nie został jeszcze wyjaśniony. Nie wiemy więc, jak mocno elementy wieloosobowe wpłyną na codzienną zabawę i czy będą istotną częścią całej konstrukcji gry.
Zdjęcie w pełnym rozmiarze





Kiedy premiera Ordinary Oddness? Na razie pozostaje czekać
Ordinary Oddness powstaje z myślą o komputerach PC, PlayStation 5 oraz konsolach Xbox Series X i Xbox Series S. Na chwilę obecną twórcy nie podali jeszcze konkretnej daty premiery, dlatego trudno określić, kiedy będziemy mogli samodzielnie sprawdzić ten osobliwy świat. Udostępniono już jednak pierwszy, około 22-minutowy materiał prezentujący grę, a zainteresowani mogą skorzystać z zapisów wstępnych.
Na uwagę zasługują również opublikowane wymagania sprzętowe wersji komputerowej. Wśród minimalnych konfiguracji wymieniono procesor Intel Core i5-8400 lub AMD Ryzen 5 1600, 16 GB pamięci RAM oraz kartę graficzną GeForce GTX 1060 albo Radeon RX 580. Na dysku trzeba będzie przygotować 120 GB wolnego miejsca. To wstępne informacje, które warto będzie ponownie sprawdzić bliżej premiery, zwłaszcza jeśli twórcy zdecydują się na dalsze zmiany optymalizacyjne.
Czy sam zagram w Ordinary Oddness? Na tę chwilę nie jestem jeszcze przekonany, czy chwycę za pada, ale zdecydowanie będę obserwował dalszy rozwój projektu. Podoba mi się odważna oprawa, intrygujący pomysł na świat i połączenie śledztw z dynamiczną walką. Jednocześnie chciałbym zobaczyć więcej rzeczywistej rozgrywki, poznać szczegóły systemu rozwoju i przekonać się, czy za efektowną fasadą kryje się naprawdę angażujące RPG.
Na rynku nie brakuje już produkcji z otwartym światem, więc samo stworzenie dużej mapy nie wystarczy, żeby się wyróżnić. Ordinary Oddness ma jednak szansę przyciągnąć graczy, którzy szukają czegoś świeżego i nie boją się odrobiny kontrolowanego chaosu. Jeśli twórcom uda się połączyć ten wizualny odlot z dopracowaną rozgrywką oraz tajemnicą wartą odkrycia, może wyrosnąć z tego jedna z bardziej intrygujących premier wśród nadchodzących gier RPG. Na razie pozostaje mi trzymać rękę na pulsie i czekać na kolejne konkrety.
Łukasz Dąbrowski
Autor Media Expert
Uwielbiam poznawanie nowych historii w każdej możliwej formie: gry wideo, książki, filmy, komiksy czy też po prostu rozmowa z drugim człowiekiem. Nie ograniczam się do jednego gatunku, ale gdybym miał wskazać swojego faworyta to byłaby to fantastyka. W wolnych chwilach zanurzam się w literaturze, a gdy pogoda dopisuje to idę pograć w koszykówkę. Moim największym marzeniem jest napisać i wydać własną książkę.
