RGB MiniLED zapowiada nową erę telewizorów. Czy to technologia, która wyprze OLED?
Wieczorny seans filmowy, transmisja ważnego meczu czy maraton ulubionego serialu potrafią wyglądać zupełnie inaczej, gdy nasz telewizor oferuje wysoką jakość obrazu. Technologia RGB MiniLED nie bez przyczyny wzbudza już teraz tak duże emocjo. To jeden z najgłośniejszych trendów w świecie telewizorów i monitorów, który może sprawić, że oglądanie zyskuje zupełnie nowy wymiar. Co stoi za tym rozwiązaniem i dlaczego eksperci mówią o nim jako o możliwym przełomie?
Na czym polega technologia RGB MiniLED?
Klasyczne telewizory LCD, nawet te z zaawansowanym podświetleniem MiniLED, korzystają zazwyczaj z białych lub niebieskich diod LED. Światło jest następnie przekształcane i filtrowane przez kolejne warstwy matrycy, dzięki czemu uzyskiwane są odpowiednie barwy. Takie rozwiązanie w teorii sprawdza się dobrze, ale w praktyce nie należy do idealnych. Z jakiego powodu? Otóż część światła po prostu gubi się gdzieś po drodze, a sama precyzja odwzorowywania kolorów ma ograniczenia.
RGB MiniLED działa inaczej. Zamiast jednego źródła światła stosuje osobne miniaturowe diody czerwone, zielone i niebieskie - w skrócie RGB. Co ciekawe, każda z nich może być kontrolowana niezależnie, dzięki czemu telewizor nie musi już polegać na filtrach kolorów. Przekłada się to na lepsze operowanie samym światłem oraz bardziej naturalne przejścia tonalne. I to właśnie tutaj kryje się największa różnica. Dzięki nowej technologii obraz zyskuje nie tylko na intensywności, ale przede wszystkim na subtelności. Czerwień nie jest już podkręcona, zieleń nie wpada w sztuczność, a jasne sceny zachowują szczegóły, które w starszych technologiach były wręcz niezauważalne.
Jasność, kontrast i kolory – gdzie widać największą różnicę?
Największą przewagą RGB MiniLED jest jasność obrazu. Pierwsze testy i udostępnione prasie materiały wskazują, że wartości sięgają nawet kilku tysięcy nitów, a w najbardziej zaawansowanych modelach nawet 8000-10000 nitów. Są to więc liczby, które jeszcze do niedawna były zarezerwowane wyłącznie dla profesjonalnych ekranów. Ale czy użytkownik w ogóle zauważy zmiany? Tak, ale głównie podczas oglądania treści w HDR. Dopiero wówczas filmy, seriale i transmisje sportowe zyskają znacznie większą dynamikę. Efekty takie jak refleksy światła, blask słońca, neonowe oświetlenie nocnych scen czy błysk eksplozji będą wyglądały po prostu bardziej realistycznie.
Bardzo istotny jest tu również kontrast. Dzięki tysiącom niezależnie sterowanych stref podświetlenia technologia RGB MiniLED potrafi znacznie lepiej prezentować ciemne partie obrazu. Tak zwany blooming – czyli efekt poświaty wokół jasnych obiektów na czarnym tle, został dzięki temu mocno ograniczony. Widz zauważy różnicę zwłaszcza podczas seansów odbywających się w zaciemnionym pomieszczeniu.
No i na końcu, lecz nie ostatnie są kolory. Nowa technologia pozwala na bardzo szerokie pokrycie przestrzeni BT.2020, co mówiąc bardziej zrozumiale przekłada się na większą wierność obrazu. Efekt końcowy? Barwy są bardziej naturalne dla oka i zyskują wręcz kinowy efekt, a przecież właśnie tego oczekujemy kupując duży telewizor do domu.
Czy RGB MiniLED może zagrozić OLED?
To pytanie pojawia się dziś bardzo często… i nie bez powodu. OLED od lat uchodziło za wzór jakości obrazu, głównie ze względu na perfekcyjną czerń i wysoki kontrast. Nowa technologia, jaką jest RGB MiniLED nie próbuje kopiować rozwiązań konkurencji, ale stara się osiągnąć identyczny efekt w zupełnie inny sposób. Przewaga nowego rozwiązania ujawnia się najbardziej w jasnych pomieszczeniach. To właśnie w nich OLED potrafi tracić na czytelności przez odbicia światła. Dokładnie tu RGB MiniLED radzi sobie wręcz znakomicie. Dla osób, które oglądają ulubione treści w dobrze oświetlonych salonach robi to naprawdę różnicę.
Warto również pamiętać o trwałości. Mamy tutaj do czynienia z rozwinięciem technologii LCD, zatem użytkownik nie musi martwić się o wypalenie statycznych elementów obrazu. Dla graczy spędzających przed ekranami wiele godzin w jednym posiedzeniu będzie to istotnym argumentem by skorzystać z dobrodziejstw nowej technologii.
Ale nie ma co się też zapędzać. Wprowadzenie RPG MiniLED nie oznacza od razu końca OLED. Bardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się ten, w którym obie technologie będą rozwijały się równolegle i będę kierowane do nieco innej grupy odbiorców. Mimo wszystko, lata 2025-2026 mogą być dla branży telewizyjnej okresem dużych zmian. Najwięksi producenci tacy jak Hisense czy Sony już zaprezentowały pierwsze modele wykorzystujące RGB MiniLED, a sama technologia zaczyna trafiać nie tylko do telewizorów, ale również do monitorów klasy premium oraz ekranów gamingowych.
