Sekiro: No Defeat ma szansę zachwycić fanów gry. Anime dostało 8 odcinków i datę premiery
Sekiro: Shadows Die Twice to jedna z tych gier, o których trudno zapomnieć nawet wiele lat po premierze. Sam miałem przyjemność recenzować ją swego czasu w wersji na PlayStation 4 i do dziś pamiętam, jak ogromne wrażenie zrobiła na mnie nie tylko rozgrywka, ale również świat przedstawiony. Teraz ten świat powraca w formie anime Sekiro: No Defeat, które może dać fanom coś więcej niż tylko efektowną animację.
Sekiro: No Defeat będzie mieć aż 8 odcinków
Najważniejsza wiadomość jest bardzo konkretna. Sekiro: No Defeat zadebiutuje w styczniu 2027 roku jako ośmioodcinkowy serial anime, a za jego produkcję ponownie odpowiada studio Qzil.la. Produkcja będzie dostępna na Crunchyrollu na całym świecie, z wyłączeniem Japonii, Chin, Korei, Rosji i Białorusi. Nowe informacje są o tyle interesujące, że początkowo projekt był przedstawiany jako anime, które miało trafić na ekrany w innej formie.
We wrześniu 2026 roku w Japonii pokazano kinową wersję Sekiro: No Defeat. Nie jest ona jednak po prostu osobnym filmem, który trzeba traktować jako zamkniętą historię. Twórcy wyjaśnili, że wersja kinowa jest skróconą edycją materiału przygotowanego z myślą o serialu. Telewizyjne anime zachowa główny zarys tej opowieści, ale zostanie rozbudowane o nowe epizody i liczne sceny, których w filmie nie zobaczymy.
To dla mnie szczególnie dobra wiadomość, ponieważ właśnie dodatkowe fragmenty historii mogą być największą wartością całego projektu. Sekiro nigdy nie należało do gier, które wykładały cały swój świat na stół. FromSoftware zostawiało graczowi mnóstwo miejsca na interpretację, a informacje o bohaterach, wydarzeniach i historii Ashiny często trzeba było odnajdywać między wierszami.
Świat Sekiro może być największą zaletą anime
Właśnie dlatego z dużym zainteresowaniem czekam na to, co anime zrobi z materiałem źródłowym. Miałem okazję recenzować Sekiro: Shadows Die Twice na PlayStation 4 i była to dla mnie wybitna gra. Oczywiście walka pozostawała jej fundamentem, ale równie mocno zachwycał mnie sposób, w jaki FromSoftware zbudowało cały świat. Była to wizja Japonii mocno zakorzeniona w folklorze, legendach i historii, ale jednocześnie przetworzona w charakterystyczny dla studia sposób.
To właśnie ten klimat sprawiał, że zwykła wędrówka przez kolejne lokacje potrafiła być równie interesująca jak starcie z następnym bossem. Piękne krajobrazy, świątynie, zamki, mgła, jesienne liście i wszechobecne poczucie zagrożenia tworzyły wyjątkową mieszankę. Nawet najlepsze telewizory czy monitory nie były w stanie całkowicie oddać tego, jak mocno Sekiro potrafiło wciągnąć w swoją wizję dawnej Japonii, bo tutaj ogromną rolę odgrywała również atmosfera. Oficjalne materiały FromSoftware opisują grę jako reinterpretację Japonii z końcowego okresu Sengoku, łączącą brutalność wojennej rzeczywistości z pięknem dawnej kultury.
Mam więc nadzieję, że anime nie ograniczy się do odtworzenia najważniejszych wydarzeń z gry. Chciałbym zobaczyć więcej świata Sekiro, więcej jego bohaterów i więcej historii, których w grze mogliśmy jedynie się domyślać. Osiem odcinków daje tutaj znacznie większe możliwości niż pojedynczy film, szczególnie skoro twórcy już potwierdzili obecność nowych epizodów i scen.
Za całym projektem stoi mocny skład twórców
Za anime odpowiada Kenichi Kutsuna, a jego zastępcą jest Shunsuke Fukui. Projekty postaci przygotował Takahiro Kishida, natomiast za muzykę odpowiada Shuta Hasunuma. W obsadzie znaleźli się między innymi Daisuke Namikawa jako Wolf, Miyuki Sato jako Kuro, Kenjiro Tsuda jako Genichiro Ashina oraz Jin Urayama jako Sculptor. Oficjalne materiały potwierdzają również udział Shizuki Ito jako Emmy. Ciekawie zapowiada się także oprawa muzyczna. Wśród informacji dotyczących produkcji znalazł się utwór „Blu”坂本龍一, czyli Ryuichiego Sakamoto. Do tego dochodzi studio Qzil.la, które odpowiada zarówno za kinową wersję, jak i przygotowywany serial.
Sama historia pozostaje natomiast mocno związana z wydarzeniami znanymi z gry. Wolf to shinobi związany przysięgą z młodym Kuro, którego wyjątkowa krew wiąże się z nieśmiertelnością i tragicznymi konsekwencjami. Kiedy chłopak postanawia zakończyć ten cykl, rozpoczyna się opowieść o lojalności, poświęceniu i cenie, jaką trzeba zapłacić za próbę oszukania śmierci.
Anime może dać nam powód, by wrócić do gry
Sekiro: Shadows Die Twice sprzedało się już w ponad 10 milionach egzemplarzy na całym świecie, więc trudno mówić o niszowym projekcie, który dopiero próbuje znaleźć odbiorców. Gra z 2019 roku otrzymała także nagrodę Game of the Year podczas The Game Awards 2019.
Dzisiaj, gdy gry coraz częściej otrzymują własne filmy i seriale, Sekiro wydaje się materiałem wręcz stworzonym do takiej adaptacji. Dynamiczne pojedynki, charakterystyczni przeciwnicy i niezwykle filmowe lokacje mogą dobrze wyglądać na dużym ekranie. Najważniejsze będzie jednak to, czy twórcom uda się zachować ducha oryginału. W przypadku Sekiro nie wystarczy przecież efektowna animacja. Potrzebne są również cisza, napięcie, brutalność i ta specyficzna atmosfera, dzięki której nawet spokojny spacer po Ashinie potrafił wywoływać niepokój.
Sam liczę przede wszystkim na rozwinięcie pewnych wątków i lepsze poznanie świata Sekiro. Jeśli No Defeat wykorzysta tę szansę, może być czymś więcej niż kolejną ekranizacją gry. A jeżeli popularność anime okaże się wystarczająco duża, być może FromSoftware kiedyś jeszcze powróci do tej marki również w świecie gier. Na sequel Sekiro czekam od lat i trudno mi ukryć, że bardzo chciałbym zobaczyć, co twórcy mogliby zrobić z tą formułą po tylu latach. Na razie pozostaje jednak cierpliwie czekać do stycznia 2027 roku.
Łukasz Dąbrowski
Autor Media Expert
Uwielbiam poznawanie nowych historii w każdej możliwej formie: gry wideo, książki, filmy, komiksy czy też po prostu rozmowa z drugim człowiekiem. Nie ograniczam się do jednego gatunku, ale gdybym miał wskazać swojego faworyta to byłaby to fantastyka. W wolnych chwilach zanurzam się w literaturze, a gdy pogoda dopisuje to idę pograć w koszykówkę. Moim największym marzeniem jest napisać i wydać własną książkę.
