Sieć 5G może pomóc w wykrywaniu dronów. Operatorzy szykują nowy system bezpieczeństwa?

Data dodania: 22-10-2026

Jak się okazuje, do wykrywania dronów nie zawsze trzeba budować osobny system radarowy. Część pracy mogą w przyszłości wykonać stojące już maszty telefonii komórkowej. W Łodzi sprawdzono rozwiązania wykorzystujące sieć telekomunikacyjną do wykrywania zagrożeń z powietrza. Jest to ważny kierunek rozwoju, bo służby potrzebują coraz skuteczniejszych metod monitorowania przestrzeni wokół lotnisk, granic i obiektów strategicznych.

Sieć komórkowa jako radar. Jak operatorzy chcą wykrywać drony?

Pomysł jest ciekawy i polega na wykorzystaniu infrastruktury, która już istnieje i na co dzień służy do przesyłania danych. Maszty telekomunikacyjne mogą w przyszłości pełnić dodatkową funkcję, pomagając wykrywać obiekty poruszające się w ich otoczeniu. Nie chodzi przy tym wyłącznie o drony korzystające z łączności komórkowej. Odpowiednio przygotowany system może wykrywać również obiekty, które nie łączą się z siecią, analizując zmiany w rozchodzeniu się fal radiowych.


Jednym z testowanych rozwiązań jest ISAC, czyli technologia łącząca komunikację bezprzewodową z wykrywaniem obiektów. Mówiąc prościej: anteny emitują sygnały radiowe, a analiza ich zmian i odbić może dostarczyć informacji o tym, co dzieje się w pobliżu. W przyszłości odpowiednio przygotowana tego typu sieć będzie mogła wykrywać również obiekty latające, które nie korzystają z łączności komórkowej. Oczywiście nie oznacza to od razu, że każdy maszt automatycznie stanie się swego rodzaju radarem. Na to potrzebne są odpowiednie rozwiązania techniczne.


Co ciekawe, tego typu technologię sprawdzono również w Polsce podczas ćwiczeń Osnowa 2026 w Łodzi. Orange Innovation Poland, wspólnie z miastem, Wojskową Akademią Techniczną i partnerami technologicznymi, przeprowadził wówczas pilotaż systemu MILI-GUARD. Wykorzystano w nim między innymi rozwiązania telekomunikacyjne ISAC, systemy radarowe oraz narzędzia służące do monitorowania dronów. Celem testu było sprawdzenie, jak dane z różnych źródeł mogą pomóc w rozpoznaniu zagrożenia i podejmowaniu decyzji przez osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Warto jednak zaznaczyć, że był to pilotaż, a nie dowód na to, że sieć komórkowa potrafi już niezawodnie wykrywać każdego bezzałogowca.

Drony w naszej ofercie:

Karty SIM też mogą dostarczyć ważnych informacji

Drugim sposobem wykrycia jest analizowanie aktywności urządzeń korzystających z sieci komórkowej. Jeśli dron ma kartę SIM, nietypowe zachowanie połączenia lub przemieszczanie się z dużą prędkością może zwrócić uwagę systemu monitorującego. Dane zebrane w ten sposób mogą następnie pomóc wskazać obiekt wymagający sprawdzenia, ale same nie przesądzają jeszcze o jego przeznaczeniu ani o tym, kto nim steruje.


Temat ma zresztą szczególne znaczenie dla Polski. Jak informowała Rzeczpospolita, w rosyjskich dronach, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną w 2025 roku, znaleziono polskie karty SIM. To już samo w sobie pokazuje, dlaczego warto przyglądać się także temu, w jaki sposób urządzenia wykorzystują sieci telekomunikacyjne. Trzeba jednak pamiętać, że karta SIM nie jest tym samym co nadajnik lokalizacyjny, a jej obecność nie pozwala ustalić całej trasy lotu ani tożsamości osoby kontrolującej bezzałogowiec.


Podczas łódzkich ćwiczeń sprawdzano również Remote ID, czyli system przekazujący informacje identyfikacyjne o dronie i jego locie. Nie każdy bezzałogowiec będzie jednak udostępniał takie dane. Właśnie dlatego połączenie kilku metod może okazać się kluczowe, bo daje służbom więcej informacji niż korzystanie tylko z jednego urządzenia. Warto też rozróżnić wykrywanie od neutralizacji: opisane technologie pomagają obserwować zagrożenie, ale same nie wyłączają drona ani nie przejmują nad nim kontroli.

Europa szuka dodatkowych sposobów ochrony

Warto przypomnieć, że wykorzystanie sieci komórkowych do wykrywania bezzałogowców znalazło się również w planie działania Komisji Europejskiej z 11 lutego 2026 roku. Dokument wskazuje na możliwość wykorzystania sieci 5G do śledzenia dronów, zarówno tych podłączonych do sieci, jak i obiektów wykrywanych dzięki analizie sygnałów radiowych. I tu ciekawostka, na co dzień ta sama infrastruktura pozwala nam korzystać z internetu chociażby w smartfonach, ale odpowiednio rozwinięta technologia może pomóc również w obserwowaniu przestrzeni powietrznej. Komisja podkreśla też znaczenie łączenia danych z różnych czujników i wykorzystania oprogramowania opartego na sztucznej inteligencji.


Nie należy jednak oczekiwać, że maszty telefoniczne zastąpią wszystkie radary i systemy antydronowe. Znacznie bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest, że uzupełnią po prostu istniejące już metody i dostarczą kolejnych informacji. Radar może wykryć obiekt, sieć telekomunikacyjna dostarczyć dodatkowych danych, a system identyfikacji pomóc ustalić, z jakim dronem mamy do czynienia. Dopiero zestawienie takich informacji da służbom pełniejszy obraz danej sytuacji. Obecnie najważniejsze są jednak testy i sprawdzenie, jak te rozwiązania radzą sobie w rzeczywistych warunkach. Jeśli okażą się skuteczne, istniejąca infrastruktura telekomunikacyjna może stać się dodatkową warstwą ochrony lotnisk, obiektów energetycznych i innych ważnych miejsc.

Smartfony w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756