Sony pyta deweloperów o przyszłość płyt. PlayStation może jeszcze zmienić zdanie
Przez lata pudełko z płytką było dla graczy czymś oczywistym, ale dziś taki model zaczyna wyglądać jak coś, co może wkrótce przejść do historii. Sony zapowiedziało już odejście od produkcji płyt dla nowych gier na PlayStation od 2028 roku, ale najnowsze doniesienia sugerują, że firma może wciąż przyglądać się swojej decyzji. Podobno Sony wysłało deweloperom ankietę dotyczącą przyszłości fizycznych wydań, co dla osób, które nadal kolekcjonują gry w pudełkach, jest naprawdę ciekawym sygnałem. Być może historia z płytami na PlayStation nie została jeszcze napisana do końca.
Sony miało zakończyć erę płyt. Teraz pojawił się znak zapytania
Decyzja Sony dotycząca płyt była jedną z tych wiadomości, które trudno przyjąć do wiadomości, nawet jeśli człowiek rozumie biznesowe argumenty stojące za takim ruchem. Firma oficjalnie ogłosiła w lipcu, że od stycznia 2028 roku nowe gry wydawane na konsole PlayStation mają być dostępne wyłącznie cyfrowo. Sony tłumaczyło to zmianą preferencji graczy i rosnącym znaczeniem dystrybucji cyfrowej.
Teraz sytuacja zrobiła się jednak ciekawsza. Według informacji przekazanych przez Moore's Law Is Dead Sony miało rozesłać do deweloperów wyjątkowo obszerną ankietę, w której znalazło się pytanie dotyczące problemów związanych z rezygnacją z fizycznej sprzedaży gier. Nie oznacza to jeszcze zmiany decyzji, ale trudno nie potraktować tego jako sygnału, że temat wciąż jest analizowany.
W tym miejscu pojawia się coś, co jako gracz i kolekcjoner odbieram bardzo osobiście. Nadal nie potrafię sobie wyobrazić świata, w którym kupujemy PS5, podłączamy konsolę do telewizora, a nowe gry w pudełkach po prostu przestają istnieć. Mam nadzieję, że Sony znajdzie jakiś kompromis i nie przejdzie w pełni na cyfrowe wersje gier.
Ankieta Sony może być czymś więcej niż zwykłym badaniem opinii
Oczywiście trzeba zachować odpowiedni dystans. Informacja o ankiecie nie pochodzi od Sony, lecz od insidera, a kolejne publikacje powołują się właśnie na jego doniesienia. Nie mamy więc potwierdzenia, że firma rzeczywiście przygotowuje zmianę strategii, ani tym bardziej, że planuje wycofać się z decyzji dotyczącej 2028 roku.
Sama idea konsultowania takiej decyzji z deweloperami jest jednak logiczna. To właśnie wydawcy i twórcy gier najlepiej wiedzą, jak wygląda sprzedaż ich produkcji w sklepach, jakie znaczenie mają wydania pudełkowe i czy klienci rzeczywiście zaczynają całkowicie odchodzić od fizycznych kopii. Dla części mniejszych firm możliwość zaoferowania gry w pudełku może mieć znaczenie większe niż sugerowałyby ogólne statystyki całego rynku.
Warto też pamiętać, że Sony nie twierdziło, iż fizyczne gry znikną natychmiast. Oficjalny komunikat mówi o zakończeniu produkcji płyt dla nowych gier od stycznia 2028 roku, natomiast wcześniej wydane produkcje nie mają zostać objęte tą zmianą. Co więcej, wrześniowe doniesienia dotyczące fabryki Sony DADC doprecyzowały wcześniejsze nieporozumienie: produkcja w zakładzie ma spaść o około 10 procent, a nie do zaledwie 10 procent dotychczasowego poziomu.
Marvel's Wolverine dowodzi, że płyty nadal mają swoich odbiorców
Jednym z argumentów pojawiających się przy okazji całej sprawy jest Marvel's Wolverine. Według danych Alinea Analytics gra w pierwszych trzech dniach miała sprzedać około 1,9 mln egzemplarzy, a niemal 23 procent wygenerowanych w tym czasie przychodów pochodziło ze sprzedaży fizycznej. To nadal oznacza przewagę cyfrowej dystrybucji, ale jednocześnie pokazuje, że pudełka nie są wyłącznie reliktem przeszłości.
Dane dotyczące Wielkiej Brytanii również pokazują mocny start fizycznego wydania Wolverine. Według Christophera Dringa produkcja Insomniac Games zaliczyła trzeci największy debiut pudełkowy na PlayStation 5 w Wielkiej Brytanii w 2026 roku, ustępując Resident Evil Requiem i 007 First Light. Była przy tym nieco słabsza od Ghost of Yotei i wyraźnie poniżej wyniku Marvel's Spider-Man 2, ale wciąż trudno uznać ją za dowód na całkowity zanik zainteresowania płytami.
Dla mnie najważniejsze jest coś jeszcze. Fizyczna gra to nie tylko sposób instalacji produkcji. To możliwość postawienia pudełka na półce, odsprzedania go, wymienienia się z innym graczem albo po prostu zachowania go na lata. W przypadku kolekcjonera ma to znaczenie, którego nie da się sprowadzić do prostego porównania udziału sprzedaży cyfrowej i fizycznej.
Być może jest jeszcze miejsce na kompromis
Nie zakładałbym więc, że Sony nagle wycofa swoją decyzję i ogłosi wielki powrót płyt. Na dziś nic takiego nie zostało potwierdzone. Ankieta, jeśli rzeczywiście została rozesłana, może równie dobrze służyć przygotowaniu firmy do sprawniejszego przeprowadzenia zapowiedzianej transformacji, a nie jej odwróceniu.
Jednocześnie trudno nie zauważyć, że rynek gier nie musi wybierać wyłącznie między pełnym powrotem do pudełek a całkowitą cyfryzacją. Możliwe są różne modele pośrednie, choćby ograniczone wydania fizyczne najważniejszych produkcji, edycje kolekcjonerskie albo rozwiązania skierowane przede wszystkim do osób, które nadal chcą posiadać grę w pudełku.
Jako kolekcjoner wciąż liczę właśnie na taki kompromis. Mam nadzieję, że Sony nie zamknie sobie całkowicie drogi do fizycznych wydań i że deweloperzy oraz wydawcy jasno pokażą, iż płyty nadal mają swoje miejsce na rynku. Ta ankieta nie jest jeszcze żadnym zwycięstwem zwolenników pudełek, ale po miesiącach bardzo konkretnego komunikatu ze strony Sony daje przynajmniej niewielką nadzieję, że decyzja dotycząca przyszłości gier na PlayStation nie musi być jeszcze ostateczna.
