Star Trek: Shadow Frontier. Bloober Team zabiera kultową serię w najmroczniejszy rejon kosmosu

Data dodania: 19-06-2026

Przez lata Star Trek był synonimem optymizmu, dyplomacji i wizji świata, w którym ludzkość wreszcie przestała się nawzajem mordować. Zapowiedziane właśnie Star Trek: Shadow Frontier od krakowskiego Bloober Team wywraca ten wizerunek do góry nogami. Twórcy, którym zawdzięczamy remake Silent Hill 2, tym razem sięgają po psychologiczny thriller science fiction pełen tajemnic, niepokoju i konfrontacji z własnymi demonami. Już pierwszy zwiastun pokazuje, że coś tu mocno iskrzy i że to nie będzie kolejna gra ''na licencji''.

Powrót dobrze znanej bohaterki

Główną bohaterką Shadow Frontier jest Ro Laren, postać, którą każdy fan Następnego pokolenia pamięta doskonale i przy której niejeden pewnie westchnął, gdy znikała z serialu w takich, a nie innych okolicznościach. Michelle Forbes wraca do tej roli i, nie ukrywajmy, to jeden z tych momentów, gdy przy czytaniu prasówki nagle siedzisz bardziej prosto na krześle. Dla kogoś, kto zna TNG na pamięć, obsadzenie oryginalnej aktorki to nie jest PR-owy bajer dla mediów, tylko dowód na to, że twórcy odrobili pracę domową i wiedzą, z czym mają do czynienia.


Fabuła zaczyna się jak wiele innych misji: Ro odbiera sygnał alarmowy i leci sprawdzić, co się dzieje. Trafia na niezbadaną planetę i tam wszystko się sypie w sposób, który od razu sugeruje, że to nie będzie kolejna przygoda z serii "załóż mundur, uratuj obcą cywilizację, wróć na kolację". Powierzchnia globu przypomina gigantyczne cmentarzysko statków kosmicznych, a otaczająca rzeczywistość zdaje się podlegać wpływowi nieznanej świadomości, która zaczyna wprost mieszać bohaterce w głowie.

Konsole PlayStation 5 w naszej ofercie:

Star Trek spotyka psychologiczny thriller

Najciekawsze w całym projekcie jest jednak to, w jakim klimacie to wszystko się rozgrywa. Bloober Team nie tworzy klasycznego horroru z wyskakującymi potworami i tanim jumpscarem co trzy minuty, bo na szczęście dawno wyrośli z takich rzeczy. Twórcy opisują grę jako psychologiczny thriller science fiction, w którym równie ważne jak zewnętrzne zagrożenia będą lęki i wspomnienia samej Ro, a nieznana siła oddziałująca na planetę ma zacierać granicę między tym, co realne, a tym, co istnieje tylko w głowie bohaterki.


To kierunek, który dla studia z Krakowa brzmi bardzo naturalnie, bo właściwie robią to od lat. Layers of Fear, Observer, Silent Hill 2 Remake, wszystkie te gry łączy jedno: najbardziej przerażające nie jest to, co czai się za rogiem, tylko to, co siedzi w środku głównego bohatera. Tym razem te same motywy trafiają do świata Star Treka i szczerze mówiąc, jestem bardzo ciekaw, jak to połączenie zadziała w praktyce, bo na papierze brzmi jak przepis na coś naprawdę niezwykłego.

Eksploracja, walka i technologie Federacji

Mimo mrocznego klimatu twórcy zadbali o to, żeby gra czuła się jak Star Trek, a nie jak generyczny survival horror ubrany w kostium z tego uniwersum. W trakcie rozgrywki gracze skorzystają z trikordera do skanowania otoczenia oraz fazera, który przyda się zarówno w walce, jak i przy rozwiązywaniu zagadek środowiskowych. To drobiazg, ale właśnie takie szczegóły decydują o tym, czy gra na licencji czuje się autentycznie, czy po prostu tanio.


Rozgrywka ma łączyć eksplorację, elementy survivalowe, zagadki i sekwencje akcji, co brzmi jak solidna mieszanka, jeśli tylko wszystkie te elementy będą ze sobą grały. Podoba mi się to, że nie każde starcie z przeciwnikiem da się rozwiązać fazerem. Część czyhających na nas zagrożeń po prostu lepiej ominąć, czytając uważnie otoczenie i planując kilka kroków do przodu. Śmiem twierdzi, że Myślę, że Shadow Frontier może dzięki temu być znacznie bardziej wymagającym doświadczeniem niż wszystko, co do tej pory zobaczyliśmy w uniwersum Star Treka.

Ryzykowny pomysł, który może okazać się strzałem w dziesiątkę

Zapowiedź wywołała sporą dyskusję i trudno się dziwić, bo to nie jest projekt, obok którego można przejść obojętnie. Fani serii są podzieleni: jedni są zachwyceni odważnym podejściem i powrotem Ro Laren, inni kręcą nosem i pytają, czy mroczny thriller w ogóle pasuje do marki kojarzonej z nadzieją i odkrywaniem nowych światów. Ci drudzy najwyraźniej zapomnieli jednak, że nawet w klasycznym telewizyjnym Star Treku zdarzały się odcinki, które spokojnie mogłyby uchodzić za horror i nikt specjalnie nie protestował.


Bloober Team po raz kolejny wskakuje na głęboką wodę i robi to z pełną świadomością ryzyka. Po sukcesie Silent Hill 2 Remake studio dostało szansę pracy przy jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek science fiction na świecie i wygląda na to, że nie zamierza jej zmarnować na bezpieczną, niczym niewyróżniającą się produkcję. Jeśli twórcom uda się zachować równowagę między duchem Star Treka a tym specyficznym klimatem psychologicznego niepokoju, który od lat jest ich znakiem rozpoznawczym, Shadow Frontier ma realne szanse okazać się jedną z najciekawszych premier 2027 roku. Gra ukaże się na konsolach PlayStation 5, Xbox Series X i Xbox Series S, Nintendo Switch 2 oraz na komputerach PC.

Gry horrory w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756