SteelSeries Sensei Pro i Rival Pro to myszy dla wymagających graczy. 8K, UWB i wymienne baterie

Data dodania: 08-10-2026

SteelSeries Sensei Pro i Rival Pro to jedne z najbardziej nietypowych myszy gamingowych, jakie pojawiły się w tym roku. Nie chodzi nawet o 8000 Hz, bo takie wartości zdążyły już zadomowić się w segmencie drogich urządzeń dla graczy. Znacznie ciekawsze jest to, jak producent rozwiązał kwestię bezprzewodowej komunikacji i zasilania. Patrząc na ten zestaw rozwiązań, mam wrażenie, że tym razem SteelSeries rzeczywiście próbuje rozwiązać problemy, które znamy z codziennego grania.

SteelSeries Sensei Pro i Rival Pro stawiają na UWB zamiast 2,4 GHz

Najważniejszą nowością jest zastosowanie łączności Ultra Wideband. SteelSeries wykorzystuje ją zamiast popularnego pasma 2,4 GHz, które w naszych domach potrafi być mocno zatłoczone przez routery, słuchawki, klawiatury, telefony czy inne urządzenia. Producent chce w ten sposób zapewnić stabilniejszą transmisję przy bardzo wysokim odświeżaniu. Do tego dochodzi 9K Over-Polling, czyli przesyłanie dodatkowego pakietu danych na każde osiem, aby utrzymać pełne 8K nawet w przypadku utraty pojedynczego pakietu.


Dla większości osób samo hasło 8000 Hz może nie robić już takiego wrażenia. Różnicę znacznie łatwiej zauważyć jednak wtedy, gdy połączymy wysoką częstotliwość raportowania z rozwiązaniem SuperSync. Pozwala ono ustawić sensor na 1000, 2000 albo 4000 Hz, pozostawiając jednocześnie kliknięcia na poziomie 8000 Hz. To bardzo sensowny kompromis, bo nie każda gra ani każdy komputer PC potrzebuje maksymalnego odczytu sensora, a szybkie rejestrowanie kliknięć nadal może być przydatne w dynamicznych grach sieciowych.

Myszy komputerowe Steelseries Sensei Pro i Rival Pro w naszej ofercie:

Najciekawszy pomysł? Dwie baterie zamiast jednej

Tutaj SteelSeries naprawdę poszedł pod prąd. Sensei Pro i Rival Pro nie mają portu USB-C służącego do ładowania myszy. Zamiast tego otrzymujemy dwa niewielkie akumulatory o pojemności 310 mAh. Jeden znajduje się w myszy, drugi ładuje się w stacji pełniącej jednocześnie funkcję odbiornika. Kiedy pierwszy się rozładuje, wystarczy zamienić je miejscami. Cała operacja zajmuje zaledwie kilka sekund.


Brzmi banalnie, ale właśnie w tym tkwi siła tego rozwiązania. Przy 1000 Hz jedna bateria ma zapewniać do 60 godzin pracy, natomiast przy 8000 Hz około 16 godzin. W praktyce oznacza to, że jedna bateria może pracować, podczas gdy druga czeka już naładowana w stacji. SteelSeries określa system mianem Infinite Power System i trudno odmówić mu logiki. Nie dostajemy więc magicznej baterii działającej bez końca, tylko rozwiązanie, które eliminuje konieczność podłączania przewodu podczas grania.

Sensei czy Rival? Tutaj wybór zależy przede wszystkim od dłoni

Pod względem elektroniki obie serie są bardzo podobne. Sensei Pro ma symetryczną konstrukcję, natomiast Rival Pro otrzymał ergonomiczny kształt przeznaczony przede wszystkim dla osób praworęcznych. Dostępne są również wersje Mini. Pełnowymiarowe modele ważą około 53 gramów, a mniejsze odmiany około 49 gramów, więc w obu przypadkach mówimy o naprawdę lekkich myszach komputerowych.


Na pokładzie znalazł się sensor TrueMove 42K Pro o rozdzielczości do 42 000 DPI, szybkości śledzenia 800 IPS i odporności na przeciążenia do 70 G. Do tego dochodzą optyczne przełączniki obliczone na 100 milionów kliknięć. Nie mniej interesujące jest oprogramowanie. Możemy między innymi niezależnie ustawiać parametry sensora, DPI, odległość Lift-off i Landing Distance, a nawet dopasować działanie myszy do konkretnych gier. To już nie jest sprzęt, który po prostu podłączamy i zapominamy o ustawieniach.

Nie tylko dla e-sportowców

Cena nowych modeli jest dość wysoka. Europejska cena wynosi 199 euro, co po prostym przeliczeniu daje około 900 złotych, a wszystkie cztery warianty, czyli Sensei Pro, Rival Pro oraz ich wersje Mini, zostały wycenione na podobnym poziomie. To zdecydowanie nie jest zakup dla osoby, która po prostu potrzebuje myszy do przeglądania internetu, pracy czy okazjonalnego grania.


Z drugiej strony trudno sprowadzić Sensei Pro i Rival Pro wyłącznie do kolejnych drogich gryzoni dla e-sportowców. Najbardziej przekonuje mnie właśnie sposób rozwiązania problemu baterii. Nie trzeba pamiętać o ładowaniu, szukać kabla ani przerywać rozgrywki. UWB również ma konkretny cel, a nie jest wyłącznie kolejnym efektownym skrótem w specyfikacji. Jeśli ktoś spędza przy grach długie godziny, korzysta z bardzo lekkiej myszy i potrafi wykorzystać możliwości 8K, nowy SteelSeries może być naprawdę ciekawą propozycją.

 

Dla pozostałych graczy sprawa jest mniej oczywista. Jeżeli używamy myszy głównie przy zwykłych grach, pracy na laptopie czy codziennym korzystaniu z komputera, różnica względem znacznie tańszego modelu może być trudna do uzasadnienia. Tym bardziej że około 900 złotych to kwota, za którą można kupić bardzo dobry monitor, SSD albo dołożyć sporo do wydajniejszego komputera PC. Sensei Pro i Rival Pro nie próbują więc być myszami dla każdego, a ich patent na bezprzewodowe granie jest znacznie ciekawszym rozwiązaniem niż kolejna pogoń za absurdalnie wysokim DPI.

Myszy komputerowe w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756