Te kaski rowerowe MET poleca sam Tadej Pogacar. Producent postawił sobie dwa cele

Limitowana edycja kasków rowerowych MET sygnowana nazwiskiem Tadeja Pogacara to coś dla osób, które lubią sprzęt dopracowany technicznie, ale jednocześnie chcą czegoś świeżego wizualnie. Producent przygotował dwa modele: Trenta 3K Carbon oraz Manta Mips. Oba wyróżniają się iryzującym wykończeniem inspirowanym stylem jazdy Słoweńca, który nawet pod maksymalnym obciążeniem wygląda, jakby wszystko przychodziło mu bez wysiłku. Właśnie o taką lekkość i płynność chodziło twórcom tej serii.
Czym charakteryzuje się kask rowerowy MET Trenta 3K Carbon?
Trenta 3K Carbon to model, który MET określa jako swój szosowy numer jeden. Ten kask powstał z myślą o kolarzach, którzy naprawdę zwracają uwagę na każdy detal. Jest zbudowany na bazie włókna 3K Carbon, dzięki czemu zachowuje niską wagę i jednocześnie dobrze chroni przy uderzeniach. Dodano system Mips AIR, który pomaga zmniejszyć ryzyko urazów przy rotacyjnych przeciążeniach. To rozwiązanie jest tak zintegrowane, że praktycznie nie da się go poczuć w trakcie jazdy. Trenta ma kanały NACA i tylne otwory, które pomagają utrzymać stały dopływ chłodnego powietrza nawet podczas jazdy w wysokich temperaturach.
Najbardziej rzuca się w oczy specjalne wykończenie. Ten kask rowerowy MET zmienia odcień w zależności od światła i robi to w sposób, który na żywo wygląda naprawdę ciekawie. To nie jest zwykła farba ani wariant kolorystyczny dodany dla zasady. To część całej koncepcji nawiązującej do stylu zawodnika, który porusza się na rowerze tak, jakby łamał fizykę w najspokojniejszy możliwy sposób.
Jakie są najważniejsze cechy modelu Manta?
Drugi z modeli, Manta, jest propozycją bardziej kompaktową i aerodynamiczną. To kask, który dobrze sprawdzi się nie tylko w jeździe rowerem szosowym, ale też w triathlonie czy podczas szybkich przejazdów. Jego kształt ma pomagać w minimalizowaniu oporu powietrza, ale twórcy zadbali, żeby nie odbyło się to kosztem wentylacji. MET od lat eksperymentuje w tej kategorii i w tym modelu widać, że projektanci wyciągnęli wnioski z wcześniejszych wersji. Kask jest lekki, zgrabny i na tyle wygodny, że można w nim bez problemu spędzić kilka godzin.
W tym kasku rowerowym MET również pojawia się system Mips. W połączeniu z niską wagą i przemyślaną konstrukcją daje poczucie bezpieczeństwa bez wrażenia, że ma się na głowie coś masywnego. Wykończenie jest takie samo jak w modelu Trenta, więc oba kaski tworzą spójną serię. W świetle wyglądają jak coś z segmentu premium i trudno je pomylić z innymi produktami.
Ile kosztują kaski rowerowe MET sygnowane przez Pogacara?
MET podkreśla, że ta edycja nie będzie powtarzana. Nie chodzi tylko o atrakcyjny wygląd, ale o połączenie technologii znanej z najwyższej półki z detalami, które sprawiają, że sprzęt wyróżnia się na tle standardowych modeli. Fani Tadeja Pogacara mogą potraktować te kaski jak element kolekcjonerski, ale to nie są produkty stworzone wyłącznie do postawienia na półce. Oba modele nadają się do codziennej jazdy i są przygotowane tak, żeby wytrzymać intensywne użytkowanie.
Wokół tej premiery zrobiło się sporo szumu, bo kolarze lubią sprzęt, który naprawdę coś wnosi. W tym przypadku mamy technologię sprawdzoną w najważniejszych wyścigach, charakterystyczny wygląd i ograniczoną dostępność. To trzy rzeczy, które przyciągają uwagę. Jeśli ktoś lubi łączyć praktyczność z czymś, co zwyczajnie daje frajdę podczas używania, ta edycja jest dobrym wyborem. Kask rowerowy MET Trenta 3K Carbon kosztuje 440 euro, czyli około 1870 zł według kursu z dnia 3 marca 2026 roku. Model Manta jest tańszy – jego cena wynosi 280 euro, co daje około 1200 zł.