Te prace domowe bywają wyzwaniem. Robot do mycia okien COBBO e6 Slim może cię wyręczyć

Każdy, kto musiał umyć naprawdę brudne okna po kilku miesiącach przerwy, wie, że nie ma w tym nic przyjemnego. Wiele osób albo się poddaje, albo próbuje sięgnąć po sprzęt, który ułatwi cały proces. Jednym z urządzeń, które warto wziąć pod uwagę, jest robot do mycia okien COBBO e6 Slim.
Najważniejsza cecha COBBO e6 Slim
Producent deklaruje, że robot do mycia okien COBBO e6 Slim powstał nie tylko po to, by codziennie odświeżać okna, lecz by radził sobie również ze znacznie trudniejszymi zadaniami. Chodzi właśnie o szyby, które od dawna nie były ruszane i po dłuższym okresie wymagają więcej opieki. Takie sytuacje zdarzają się na przykład pod koniec zimy, gdy po długim okresie mrozu trzeba pozbyć się osadu z opadów atmosferycznych, miejskiego smogu i innych zabrudzeń.
Sekret robota do mycia okien COBBO e6 Slim tkwi w sposobie, w jaki czyści powierzchnię. Urządzenie ma dwa niezależne moduły. Dolny odpowiada za mycie: jest nawilżany płynem i zbiera brud. Górny pozostaje suchy i od razu poleruje szybę. W efekcie robot podczas jednego przejazdu wykonuje dwa etapy czyszczenia, co znacząco skraca czas i wpływa na dokładność. Nie trzeba więc czekać, aż robot zrobi jedną rundę, a potem włączać drugiej, żeby pozbyć się smug. Wszystko dzieje się w jednym cyklu.
To urządzenie radzi sobie nawet w trudnych warunkach
Jak to wygląda w praktyce? Model ten działa na bazie systemu Dual Perfect Spray, który polega na tym, że robot spryskuje szybę z obu stron, w zależności od tego, w którą stronę jedzie. Dzięki temu nie pomija krawędzi ani większych powierzchni, co w przypadku dużych okien jest bardzo wygodne. Co ważne, płyn trafia wyłącznie na dolną platformę. Górna natomiast pozostaje sucha, więc polerowanie jest skuteczne. Robot podaje również taką ilość detergentu, która realnie usuwa brud, ale nie tworzy mokrej warstwy powodującej poślizg lub brzydkie ślady. To istotne zwłaszcza wtedy, gdy okna były długo zaniedbane.
Warto zauważyć, że wiele robotów nie radzi sobie z wiatrem, ponieważ w takich sytuacjach rozpylany płyn często trafia wszędzie, tylko nie na szybę. W COBBO e6 Slim zastosowano technologię Anti-Wind Spray, która utrzymuje precyzyjny strumień detergentu nawet przy podmuchach powietrza. Każda kropla trafia więc tam, gdzie powinna. To praktyczne rozwiązanie, bo wiele osób lubi myć okna właśnie wtedy, gdy wiatr szybko je wysuszy.
Robot COBBO e6 Slim sprawdzi się w wielu zadaniach
COBBO e6 Slim ma zaledwie 74 mm wysokości, dzięki czemu zmieści się tam, gdzie inne urządzenia nie dają rady. Niski profil pozwala mu łatwo docierać do miejsc nad kaloryferami, pod ramami albo przy zabudowach. W praktyce oznacza to, że nie trzeba już kombinować z myciem szmatką w nieco trudniej dostępnych miejscach.
Ponadto ten model sprawdza się nie tylko na oknach, lecz także w przypadku kabin prysznicowych, dużych luster, balustrad, płytek i paneli ściennych, witryn, a nawet drzwi przesuwanych. Mało tego, radzi on sobie również z oknami dachowymi, co nie jest standardem w tego rodzaju sprzętach. W takich wypadkach kąt nachylenia zazwyczaj jest zbyt niekorzystny, lecz w przypadku COBBO e6 nie stanowi on problemu.
Biorąc to wszystko pod uwagę, mówimy o urządzeniu, które faktycznie może odciążyć posiadacza pod kątem wielu nielubianych domowych zadań. Jeśli ktoś szuka robota do mycia okien, który nie tylko je odświeża, lecz potrafi usuwać także głębsze zabrudzenia, to ten model warto wziąć pod uwagę.