The Last of Us powraca. Naughty Dog potwierdza aż dwa nowe projekty ze znanego uniwersum
Fani The Last of Us mają powody do świętowania. Neil Druckmann, szef Naughty Dog, potwierdził, że studio pracuje nad dwoma nowymi projektami osadzonymi w postapokaliptycznym uniwersum. Co więcej, oba mają rozszerzyć kanon znany z dotychczasowych odsłon. Na konkrety musimy jednak jeszcze poczekać, ponieważ prace znajdują się na bardzo wczesnym etapie produkcji. Dobrze jednak wiedzieć, że w temacie coś klika.
Naughty Dog potwierdza dwa nowe projekty The Last of Us
Dosłownie wczoraj – a więc 28 września 2026 roku – pojawiły się nowe informacje dotyczące The Last of Us. Choć fanów serii nie powinno to szczególnie dziwić, bo zbiegły się one z obchodami The Last of Us Day. Ale co się w ogóle zadziało? Otóż Neil Druckmann opublikował na oficjalnej stronie Naughty Dog podsumowanie wydarzenia, w którym odniósł się do pytań od fanów. Jedno z nich dotyczyło przyszłości serii i tego, czy studio zamierza jeszcze wrócić do świata Ellie i Joela. Odpowiedź twórcy nie pozostawia wątpliwości: The Last of Us nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa.
Druckmann ujawnił, że Naughty Dog pracuje nie nad jednym, a nad dwoma nowymi projektami, które znajdują się na bardzo wczesnym etapie produkcji. Nie zdradził przy tym oczywiście tytułów, gatunku ani platform docelowych, ale potwierdził istotny szczegół. Oba przedsięwzięcia mają rozszerzyć kanon The Last of Us poza wydarzenia przedstawione w pierwszej i drugiej części. Czyli prawdopodobnie nie mamy do czynienia z kolejnymi remasterami. Szef studia podkreślił również, że świat stworzony przez Naughty Dog ma dla zespołu ogromne znaczenie. Twórcy nie zamierzają wracać do niego bez konkretnego powodu i pomysłu na opowiedzenie czegoś wartościowego. Według Druckmanna nowe historie są warte przedstawienia, choć na razie zespół nie jest gotowy, by zaprezentować je publiczności.
The Last of Us Part III coraz bliżej?
Największe zainteresowanie wzbudza oczywiście możliwość powstania The Last of Us Part 3. Druga odsłona pozostawiła bohaterów w sytuacji, która wciąż daje twórcom sporo przestrzeni do rozwinięcia fabuły. Fani od lat zastanawiają się, czy Ellie doczeka się kolejnego rozdziału swojej historii, a słowa Druckmanna ponownie rozbudziły ich nadzieje. Trzeba jednak zaznaczyć, że Naughty Dog nie potwierdziło, iż którykolwiek z dwóch projektów jest trzecią odsłoną cyklu.
Bo tak po prawdzie, to nie znamy nawet bohaterów nowych opowieści. Nie wiemy zatem, czy ponownie spotkamy Ellie, czy twórcy zdecydują się skupić na innych postaciach. Kto wie być może tym razem swoje pięć minut otrzyma chociażby Tommy. Jest też duże prawdopodobieństwo, że zostanie rozwinięta historia Abby, ale… no właśnie, jest to tylko moje gdybanie więc nie traktujcie tego jako pewniak. Na tym etapie każda z tych możliwości pozostaje jednak jedynie spekulacją, a oficjalny komunikat nie daje podstaw, by wskazywać konkretny kierunek.
Warto jednak zwrócić uwagę na sformułowanie dotyczące rozszerzenia kanonu. Nie jest ono równoznaczne z zapowiedzią bezpośredniej kontynuacji The Last of Us Part II. Studio może zdecydować się na kilka różnych form opowiadania historii, a określenie "projekty" nie przesądza nawet, czy oba będą tradycyjnymi grami na konsole PlayStation 5 lub przyszłe urządzenia Sony. Pamiętajmy, że powstał serial na podstawie gry i być może twórcy tym razem również kierują swój wzrok na inne media.
Co jeszcze szykuje Naugty Dog?
Potwierdzenie dwóch nowych projektów The Last of Us nie oznacza, że Naughty Dog porzuca swoją kolejną dużą produkcję. Studio nadal pracuje nad Intergalactic: The Heretic Prophet, czyli zupełnie nową marką zapowiedzianą w grudniu 2024 roku. Podczas tego samego wpisu Druckmann odniósł się również do pytań o tę produkcję i wyjaśnił, kiedy możemy spodziewać się kolejnych materiałów. Twórcy zamierzają pokazać Intergalactic szerzej w 2027 roku. Druckmann zaznaczył, że zespół potrzebuje jeszcze czasu. Zapowiedział jednak, że w przyszłym roku gracze otrzymają pełniejszą prezentację przygody Jordan, głównej bohaterki nowej gry science fiction. Według szefa Naughty Dog będzie to najbardziej ambitna produkcja w historii studia. Trzymamy za słowo.
Ale jest w tym również pewien haczyk. Bo dla fanów The Last of Us oznacza to, że na kolejne konkrety dotyczące obu nowych projektów prawdopodobnie trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość. Studio ma obecnie kilka dużych przedsięwzięć na różnych etapach rozwoju, a Intergalactic pozostaje ich najważniejszym projektem. Nie ujawniono zatem nawet harmonogramu prezentacji kolejnych tytułów Mimo wszystko, dobrze wiedzieć, że w temacie coś faktycznie… klika. Nie wiem jak Wy, ale ja chętnie kolejny raz powróciłbym do świata The Last of Us, nawet jeśli miałaby być to już zupełnie inna historia.
