Tomb Raider ma już 30 lat. Lara Croft zapisała się w historii gier, a najlepsze może być jeszcze przed nami

Data dodania: 26-10-2026

Niektórych bohaterek gier wideo nie trzeba przedstawiać nawet osobom, które od lat nie trzymały kontrolera w dłoniach. Lara Croft bez wątpienia należy do tego grona. Jej przygody towarzyszą graczom od trzech dekad, a charakterystyczna sylwetka, dwa pistolety i zamiłowanie do odkrywania zapomnianych ruin stały się częścią popkultury. Jubileusz serii Tomb Raider jest więc nie tylko okazją do wspomnień, lecz także dobrym momentem, by zastanowić się, dlaczego ta marka wciąż potrafi rozpalać wyobraźnię i czy nadchodzące gry przywrócą jej dawną magię.

Pierwsza era Tomb Raider. Lata 1996-2000 i narodziny legendy

Wszystko zaczęło się w 1996 roku, kiedy na rynku zadebiutował pierwszy Tomb Raider. W czasach, gdy trójwymiarowe gry dopiero pokazywały swój potencjał, przygody Lary Croft robiły ogromne wrażenie. Zamiast prowadzić gracza za rękę, produkcja zachęcała do samodzielnego odkrywania rozległych lokacji, szukania ukrytych przejść i rozwiązywania przestrzennych zagadek. Nie brakowało też starć z przeciwnikami, ale to eksploracja stanowiła prawdziwe serce rozgrywki. Lara nie była zwyczajną bohaterką gry akcji. Była poszukiwaczką przygód, która doskonale potrafiła odnaleźć się w starożytnych grobowcach oraz w wielu innych miejscach, do których większość ludzi bałaby się wejść.


Już rok później ukazał się Tomb Raider II, rozwijający pomysły poprzednika i zabierający Larę między innymi do Chin, Wenecji oraz Tybetu. W 1998 roku Tomb Raider III: Adventures of Lara Croft jeszcze mocniej postawił na różnorodność lokacji, prowadząc graczy przez dżungle, pustynie, miejskie obszary i inne zakątki świata. To właśnie trzecia odsłona ma dla mnie szczególne znaczenie. Była moją pierwszą grą z serii i ogrywałem ją na pierwszym PlayStation. Do dziś pamiętam wysoki poziom wyzwania, skoki wymagające niemal milimetrowej precyzji, podróże po całym świecie i satysfakcję z odkrywania kolejnych tajemnic. Pamiętam również samą Larę Croft, piękną i charyzmatyczną bohaterkę, która szturmem zdobyła moje serce.


Klasyczna era nie zakończyła się jednak na trzech grach. W 1999 roku Tomb Raider: The Last Revelation skierował Larę do Egiptu, mocniej eksponując mitologię, starożytne bóstwa i zagadki związane z historią tego regionu. Rok później Tomb Raider: Chronicles przedstawił serię opowieści o wcześniejszych przygodach bohaterki, wspominanych przez osoby przekonane o jej śmierci. Pięć głównych odsłon wydanych w ciągu pięciu lat pokazało, jak szybko marka zdobywała popularność, ale ujawniło też problem typowy dla tak intensywnie rozwijanych serii. Kolejne gry musiały oferować coraz więcej, a jednocześnie zachować to, co gracze pokochali w oryginale. Z dzisiejszej perspektywy widać, że właśnie wtedy ukształtował się fundament całej marki: eksploracja, niebezpieczne pułapki, charakterystyczna bohaterka i poczucie, że za następnym zakrętem może kryć się coś niezwykłego i ekscytującego.

Tomb Raider Legacy of Atlantis w naszej ofercie:

Od Angel of Darkness do Underworld. Poszukiwanie nowej tożsamości

Początek XXI wieku przyniósł serii trudniejszy okres. Wydany w 2003 roku Tomb Raider: The Angel of Darkness miał być dużym krokiem naprzód. Twórcy chcieli rozbudować fabułę, wprowadzić bardziej złożone postacie i nadać przygodzie mroczniejszy charakter. Ambicje były spore, ale wykonanie nie dorównało oczekiwaniom. Problemy techniczne, niedopracowane mechaniki i nierówna rozgrywka sprawiły, że gra do dziś pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych odsłon cyklu. Jednocześnie trudno odmówić jej znaczenia. Pokazała bowiem, że sama rozpoznawalność Lary Croft nie wystarczy, jeśli podstawowe elementy przygody nie działają tak, jak powinny.


W 2006 roku nastąpiła próba odzyskania dawnego blasku. Tomb Raider: Legend odświeżył formułę, poprawił tempo zabawy i mocniej skupił się na historii Lary. Gra była bardziej przystępna, a jednocześnie zachowała wspinaczkę, poszukiwanie artefaktów oraz rozwiązywanie zagadek. Rok później ukazał się Tomb Raider: Anniversary, czyli nowa interpretacja pierwszej przygody bohaterki. Nie chodziło jedynie o poprawienie oprawy graficznej. Twórcy przebudowali wiele elementów, wykorzystując doświadczenia zdobyte podczas prac nad Legend. Dzięki temu klasyczna wyprawa zyskała nową dynamikę, choć nadal można było rozpoznać w niej ducha pierwowzoru.


Zwieńczeniem tej ery było Tomb Raider: Underworld z 2008 roku. Produkcja rozwinęła pomysły poprzednich gier, oferując bardziej rozbudowane środowiska, efektowne sekwencje i historię mocniej związaną z mitologią oraz przeszłością bohaterki. Cały okres od Angel of Darkness do Underworld pokazuje, że seria nie bała się eksperymentów, nawet jeśli nie wszystkie kończyły się sukcesem. Dla mnie to ważna część historii Tomb Raider, bo choć mam swoje ulubione odsłony, cenię również te słabsze. Każda z nich dokładała coś do wizerunku Lary i pomagała wyznaczać kierunek, w którym mogła rozwijać się marka. Bez tych prób trudno byłoby zrozumieć, dlaczego następny wielki restart okazał się tak istotny.

Nowa Lara Croft. Trylogia Survivor zmieniła oblicze serii

W 2013 roku seria ponownie zaczęła wszystko od początku. Nowy Tomb Raider przedstawił młodszą Larę Croft, która dopiero uczyła się przetrwania i musiała zmierzyć się z brutalną rzeczywistością. Zamiast pewnej siebie poszukiwaczki skarbów otrzymaliśmy bohaterkę narażoną na niebezpieczeństwa, popełniającą błędy i stopniowo odkrywającą własne możliwości. Zmieniła się również sama rozgrywka. Większy nacisk położono na walkę, skradanie, zbieranie surowców i rozwijanie umiejętności. Nie wszystkim miłośnikom klasycznych odsłon przypadła do gustu tak wyraźna zmiana proporcji, ale restart pozwolił serii dotrzeć do nowej publiczności.


Rise of the Tomb Raider z 2015 roku rozwinął ten pomysł, zabierając bohaterkę na Syberię, gdzie poszukiwała tajemniczego miasta i śladów nieśmiertelności. Produkcja zaoferowała bardziej rozbudowaną eksplorację, większe grobowce i dodatkowe aktywności. Wciąż można było poczuć, że Lara jest przede wszystkim poszukiwaczką przygód, choć jej droga do tego statusu wyglądała inaczej niż w klasycznych grach. Twórcy poprawili również balans pomiędzy walką a odkrywaniem kolejnych lokacji. W efekcie Rise często uchodzi za jedną z najmocniejszych części nowoczesnej trylogii, umiejętnie łączącą kinową akcję z elementami, które od zawsze stanowiły o wyjątkowości Tomb Raider.


W 2018 roku Shadow of the Tomb Raider domknął trylogię Survivor. Tym razem szczególnie mocno zaakcentowano dżungle, ukryte grobowce, nurkowanie i zagadki środowiskowe. Historia koncentrowała się na konsekwencjach decyzji Lary, która musiała zmierzyć się nie tylko z przeciwnikami, ale również z własną odpowiedzialnością. Trzy gry stworzyły spójną opowieść o przemianie bohaterki, choć nie każdy fan zaakceptował odejście od dawnej formuły. Moim zdaniem ta era udowodniła jednak, że Lara Croft potrafi odnaleźć się w różnych konwencjach. Jednocześnie pokazała, jak ważna jest równowaga między widowiskową akcją a spokojnym odkrywaniem starożytnych tajemnic. Właśnie dlatego oczekiwania wobec kolejnych dużych odsłon są tak wysokie.

Tomb Raider to nie tylko główne odsłony. Inne oblicze Lary

Przy okazji 30-lecia warto pamiętać, że historia Lary Croft nie ogranicza się do głównych gier Tomb Raider. W 2010 roku zadebiutowało Lara Croft and the Guardian of Light, które odważnie zmieniło perspektywę i postawiło na izometryczną akcję. Zamiast samotnej wyprawy w pełnym trójwymiarze gracze otrzymali przygodę nastawioną na walkę, rozwiązywanie zagadek oraz współpracę dwóch postaci. Taki pomysł pozwolił wykorzystać znane elementy marki w zupełnie innym gatunku. Co istotne, spin-off nie próbował udawać klasycznego Tomb Raidera. Zamiast tego rozwijał te cechy bohaterki, które dobrze sprawdzały się w bardziej zręcznościowej formule.


W 2014 roku ukazało się Lara Croft and the Temple of Osiris, rozwijające koncepcję poprzednika i wprowadzające możliwość wspólnej zabawy nawet czterem osobom. Kolejny rok przyniósł Lara Croft: Relic Run, mobilną grę zręcznościową, oraz Lara Croft GO, turową produkcję logiczną. Szczególnie ta druga udowodniła, że przygody archeolożki można przenieść do oszczędnej, niemal planszowej formy, nie tracąc atmosfery odkrywania starożytnych ruin. Zamiast rozbudowanych sekwencji akcji najważniejsze stały się tu planowanie ruchów, obserwacja otoczenia i przewidywanie konsekwencji własnych decyzji. To zupełnie inne doświadczenie niż klasyczne odsłony, ale nadal rozpoznawalne jako część tego samego uniwersum.


Siłą tych pobocznych projektów jest różnorodność. Nie każda gra z Larą musi być wielką produkcją z realistyczną grafiką, rozbudowaną fabułą i dziesiątkami godzin zawartości. Czasem wystarczy pomysł na ciekawą zagadkę albo dynamiczną rozgrywkę, by przypomnieć sobie, za co lubimy tę bohaterkę. Spin-offy pomagają też utrzymywać markę przy życiu pomiędzy dużymi premierami i docierać do osób, które niekoniecznie interesują się klasycznymi przygodowymi grami akcji. Dzięki nim Tomb Raider stał się czymś więcej niż cyklem kilku dużych produkcji. To rozbudowana marka, która może funkcjonować w wielu gatunkach, zachowując przy tym swój najbardziej rozpoznawalny element: Larę Croft.

Wygenerowane z AI

Legacy of Atlantis i Catalyst. Przyszłość serii wygląda obiecująco

Najwięcej emocji wśród fanów budzi obecnie Tomb Raider: Legacy of Atlantis, czyli nowa interpretacja gry, od której wszystko się zaczęło. Produkcja powstaje we współpracy Crystal Dynamics i polskiego studia Flying Wild Hog, a za jej oprawę odpowiada Unreal Engine 5. Twórcy chcą zachować ducha oryginału z 1996 roku, jednocześnie przebudowując lokacje, zagadki i mechaniki z myślą o współczesnych graczach. Lara ponownie wyruszy między innymi do Peru, Grecji i Egiptu, poszukując fragmentów potężnego artefaktu Scion. Zapowiedziano też rozbudowane środowiska, które pozwolą inaczej podchodzić do eksploracji oraz rozwiązywania łamigłówek.


Premiera Tomb Raider: Legacy of Atlantis została zaplanowana na 12 lutego 2027 roku. Gra trafi na PlayStation 5, Xbox Series X i Xbox Series S, Nintendo Switch 2 oraz komputery PC za pośrednictwem platformy Steam. To właśnie na ten tytuł czekam szczególnie mocno. Możliwość ponownego przeżycia pierwszej przygody Lary w nowoczesnej oprawie brzmi dla mnie jak spełnienie marzeń, zwłaszcza jeśli twórcom uda się zachować atmosferę samotnej wyprawy, niebezpieczeństwa i odkrywania miejsc, które skrywają tajemnice od setek lat. Po latach spędzonych z różnymi odsłonami serii chcę znów poczuć tę ciekawość, która towarzyszyła mi podczas grania w Tomb Raider III na pierwszym PlayStation. Zapowiedzi wyglądają wybornie, ale ostatecznie najważniejsze będzie to, czy nowa gra zaoferuje coś więcej niż tylko efektowną grafikę.


Drugą zapowiedzianą produkcją jest Tomb Raider: Catalyst, czyli zupełnie nowa przygoda, której akcja rozegra się w północnych Indiach. Punktem wyjścia będzie mityczna katastrofa, która ujawni starożytne sekrety i obudzi tajemnicze siły. Lara trafi na obszar, do którego ściągną również inni poszukiwacze skarbów, a jej zadaniem stanie się odkrycie prawdy i powstrzymanie tych, którzy chcieliby wykorzystać niezwykłą moc do własnych celów. Twórcy zapowiadają największy świat w historii serii, rozbudowane grobowce i zagadki, a także historię, w której ważną rolę odegrają zaufanie, zdrada oraz relacje z sojusznikami. Tomb Raider: Catalyst ma ukazać się w 2027 roku na PlayStation 5, Xbox Series X|S i PC. Obie gry mogą więc zaoferować fanom dwa różne spojrzenia na Larę: powrót do korzeni oraz nową wyprawę, która poszerzy granice jej świata.

30 lat Tomb Raider. Nowy zwiastun, muzyka lo-fi i ukłon w stronę fanów

Jubileusz serii to nie tylko zapowiedzi przyszłych gier. Z okazji 30-lecia przygotowano również nowy zwiastun Tomb Raider: Legacy of Atlantis, który przypomina o dziedzictwie pierwszej przygody Lary Croft, a jednocześnie pokazuje, jak bardzo zmieniły się możliwości współczesnych produkcji. W materiale można dostrzec charakterystyczne akrobacje bohaterki i znane elementy przygód, które doczekały się nowej oprawy. To krótki, ale istotny sygnał dla wieloletnich fanów: twórcy wiedzą, że nie wystarczy po prostu odtworzyć dawnych lokacji w lepszej grafice. Trzeba jeszcze uchwycić atmosferę, dzięki której Tomb Raider zapisał się w historii gier.


Jedną z ciekawszych inicjatyw jest Tomb Raider: 30th Anniversary Lo-Fi Collection, czyli muzyczny projekt przygotowany z myślą o fanach. Zamiast tradycyjnego albumu z oryginalnymi kompozycjami otrzymujemy spokojniejsze, lo-fi interpretacje utworów związanych z różnymi etapami historii serii. W przedsięwzięciu wykorzystano motywy z klasycznych gier, trylogii Legend oraz nowszych przygód Lary. To sympatyczny sposób na powrót do znanych melodii bez konieczności uruchamiania konsoli. Album udostępniono na oficjalnym kanale marki w serwisie YouTube, a kolejne usługi streamingowe mają otrzymać go później. Zapowiedziano także publikację ponad 500 oficjalnych utworów ze ścieżek dźwiękowych Tomb Raider, obejmujących również wcześniej niepublikowane materiały. 


Do obchodów dołączają również artyści z fanowskiej społeczności, przygotowując grafiki i ilustracje nawiązujące do różnych etapów historii Lary. Szczególnie ciekawy jest pomysł na zestawienie klasycznej wersji bohaterki z jej współczesnym wizerunkiem. To symboliczny sposób na pokazanie, że choć przez trzy dekady zmieniały się technologia, styl graficzny i sposób opowiadania historii, pewne elementy pozostały niezmienne. Lara nadal kojarzy się z ciekawością, odwagą i gotowością do wkroczenia tam, gdzie inni nawet nie próbują zajrzeć. To wszystko sprawia, że 30-lecie Tomb Raider można potraktować nie tylko jako święto jednej marki, ale też jako celebrację całej generacji graczy, dla których przygody Croft stały się częścią gamingowego dzieciństwa.

Wygenerowane z AI

Filmy, animacje, komiksy i remastery. Lara Croft wykroczyła poza gry

Trudno mówić o 30-leciu Tomb Raider bez wspomnienia o tym, jak szeroko rozrosło się uniwersum Lary Croft. Bohaterka doczekała się filmów aktorskich, w których jej przygody przeniesiono na duży ekran, a także animacji rozwijających historię znaną z gier. Szczególne miejsce w tej drugiej kategorii zajmuje serial Tomb Raider: Legenda Lary Croft, który pozwolił ponownie przyjrzeć się bohaterce poza interaktywną formą. Do tego dochodzą komiksy, publikacje kolekcjonerskie oraz rozmaite projekty przygotowane dla fanów. Nie wszystkie te produkcje mają taką samą wagę, ale razem pokazują, że Lara od dawna nie jest już wyłącznie postacią z gier wideo.


Jej rozpoznawalność sprawiła również, że pojawiała się w innych produkcjach jako gościnna bohaterka. Dobrym przykładem jest Dead by Daylight, gdzie Lara Croft dołączyła do obsady postaci znanych z horrorów i gier. To interesujący kontrast, ponieważ archeolożka kojarzona przede wszystkim z eksploracją i przygodą znalazła się w świecie, w którym najważniejsze jest przetrwanie. Takie występy potwierdzają, że jej wizerunek pozostaje rozpoznawalny również poza własną serią. Dla twórców innych gier to okazja do przyciągnięcia fanów, a dla miłośników Tomb Raidera możliwość zobaczenia ulubionej bohaterki w nieco innym kontekście.


W ostatnich latach ważną rolę w przypominaniu o historii serii odegrały także remastery. Tomb Raider I-III Remastered z 2024 roku przywrócił trzy pierwsze przygody Lary, wraz z dodatkowymi kampaniami, odświeżoną grafiką i możliwością przełączania się między nową a klasyczną oprawą. W 2025 roku ukazało się Tomb Raider IV-VI Remastered, obejmujące The Last Revelation, Chronicles oraz The Angel of Darkness. W tej kolekcji również można zmieniać wygląd gry, a dodatkowo zdecydowano się na nowe opcje sterowania, tryb fotograficzny i inne usprawnienia. Dzięki temu zarówno weterani serii, jak i osoby, które wcześniej nie miały okazji poznać klasycznych odsłon, mogą sprawdzić, jak wyglądały przygody Lary przed wielkimi restartami i współczesnymi rozwiązaniami technicznymi.

30 lat z Larą Croft. Dlaczego Tomb Raider nadal ma znaczenie?

Gdy spojrzeć na całą historię serii, łatwo zauważyć, że Tomb Raider nie zawsze był równy. Zdarzały się gry wybitne, produkcje nierówne i eksperymenty, które nie spełniły oczekiwań. Mimo to marka przetrwała zmiany pokoleń konsol, przemiany całej branży i kilka prób zdefiniowania Lary na nowo. Nie każda seria potrafi wracać po latach z takim samym zainteresowaniem ze strony graczy. W przypadku Tomb Raidera ważna jest nie tylko sama bohaterka, ale również pomysł na przygodę: wyruszamy w nieznane, obserwujemy otoczenie, rozwiązujemy zagadki i stopniowo odkrywamy historię ukrytą w ruinach. To formuła, która nie musi być związana z konkretną generacją sprzętu, by nadal działać.


Dla mnie trzecia część pozostaje najważniejsza. To właśnie Tomb Raider III na pierwszym PlayStation kojarzy mi się z czasami, kiedy każdy nowy poziom był wyprawą w nieznane, a jeden źle wymierzony skok potrafił przekreślić kilka minut wysiłku. Pamiętam rozmach podróży, satysfakcję z odkrywania sekretów i Larę Croft, która była kimś więcej niż tylko awatarem na ekranie. Dziś doceniam całą serię, także te odsłony, które nie zdobyły powszechnego uznania, ponieważ każda przypomina mi o innym etapie rozwoju gier. Nostalgia oczywiście robi swoje, ale nie sądzę, by sama wystarczyła do utrzymania zainteresowania marką przez trzy dekady. Potrzebna jest jeszcze postać, do której chce się wracać, oraz świat, który wciąż ma coś do zaoferowania.


Z ogromną nadzieją patrzę na Tomb Raider: Legacy of Atlantis. Chcę zobaczyć, jak twórcy połączą współczesną technologię z atmosferą oryginału i czy uda im się odtworzyć to uczucie, gdy nie wiemy, co czeka nas za kolejnymi drzwiami starożytnej świątyni. Jednocześnie Tomb Raider: Catalyst daje nadzieję na dalszy rozwój uniwersum i kolejną dużą wyprawę. Trzydzieste urodziny Lary Croft to świetny moment, by wrócić do ulubionych części, poznać te pominięte i przypomnieć sobie, dlaczego kiedyś tak bardzo chcieliśmy odkrywać kolejne grobowce. A jeśli nadchodzące produkcje spełnią oczekiwania, być może za kilka lat będziemy wspominać obecny jubileusz jako początek kolejnego złotego okresu Tomb Raidera.

PlayStation 5 w naszej ofercie:

Łukasz Dąbrowski

Autor Media Expert

Uwielbiam poznawanie nowych historii w każdej możliwej formie: gry wideo, książki, filmy, komiksy czy też po prostu rozmowa z drugim człowiekiem. Nie ograniczam się do jednego gatunku, ale gdybym miał wskazać swojego faworyta to byłaby to fantastyka. W wolnych chwilach zanurzam się w literaturze, a gdy pogoda dopisuje to idę pograć w koszykówkę. Moim największym marzeniem jest napisać i wydać własną książkę.

Przejdź do strony autora
Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756