Ultrarealistyczny robot humanoidalny kosztuje ponad pół miliona złotych. Czy AI zastąpi ludzkie towarzystwo?
Nie przypomina metalowej maszyny z fabryki ani eksperymentalnego prototypu z laboratorium. Nowy humanoidalny robot z Chin został zaprojektowany tak, aby prowadzić rozmowy, zapamiętywać użytkownika i sprawiać wrażenie naturalnego towarzysza. To kolejny sygnał, że producenci coraz śmielej próbują przenieść sztuczną inteligencję z ekranów komputerów do codziennego życia. Sprawdzamy możliwości nowych robotów do towarzystwa.
Humanoid, który rozmawia, zapamiętuje i reaguje
Zacznijmy może od tego, że nie mówimy o prototypie z laboratorium. Nowy humanoid został zaprezentowany jako pełnoprawny robot przeznaczony do produkcji na większą skalę. Producent wyposażył go w zestaw kamer, mikrofonów oraz czujników pozwalających analizować otoczenie i prowadzić naturalne rozmowy. Za samą komunikację odpowiada natomiast sztuczna inteligencja, dzięki której urządzenie ma stopniowo poznawać właściciela, zapamiętywać jego preferencje oraz dostosowywać sposób prowadzenia dialogu i przez to kształtować swoje własne… emocje.
Według producenta robot może rozpoznawać oznaki zmęczenia lub stresu i odpowiednio reagować. Może również sam proponować rozmowę i przypominać o codziennych obowiązkach. Wśród funkcji wymienia się chociażby przypomnienia o przyjmowaniu leków, monitorowanie samopoczucia czy zwykłe dotrzymywanie towarzystwa podczas dnia. Co ciekawe, urządzenie nie zostało stworzone jako pomoc domowa – nie ugotuje obiadu ani nie posprząta mieszkania. Jego głównym zadaniem jest prowadzenie interakcji z człowiekiem. Mówiąc wprost, jest to robot do towarzystwa.
Ile kosztuje robot z ludzką twarzą?
A teraz uwaga. Najtańsza wersja nowego humanoidalnego robota kosztuje 119 800 juanów, czyli około 67 tys. zł. Z kolei najbardziej zaawansowany model wyceniono na 990 tys. juanów, co po przeliczeniu daje około 554 tys. zł. Producent oferuje również możliwość personalizacji wyglądu humanoida. Za dodatkową opłatą może on przypominać konkretną osobę, znaną postać lub całkowicie fikcyjnego bohatera. Choć wydaje się to z pozoru atrakcyjne, tak po przemyśleniu może wzbudzać nie małe kontrowersje i jestem ciekaw jak producent chce rozwiązać w tym temacie kwestie prawne.
Ceny jak widać są bardzo wysokie, firma przekonuje jednak, że zainteresowanie maszynami już jest bardzo duże. Jeszcze przed rozpoczęciem dostaw zgromadzono ponad 13 tysięcy zamówień. Co pokazuje jedynie, że rynek humanoidalnych robotów przestaje być wyłącznie technologiczną ciekawostką i zaczyna przyciągać pierwszych klientów gotowych sporo zapłacić za nowoczesne maszyny rodem z filmów sci-fi. Humanoidalne konstrukcje coraz częściej pojawiają się w hotelach, fabrykach, centrach handlowych i placówkach opiekuńczych. A same Chiny od kilku lat inwestują ogromne środki w rozwój robotyki, traktując ją jako jedną z kluczowych gałęzi nowoczesnej gospodarki.
Czy tak będzie wyglądała nasza przyszłość?
Eksperci zwracają jednak uwagę, że największym wyzwaniem nie jest już sama konstrukcja robota, lecz zdobycie zaufania użytkowników. Nawet najbardziej realistyczny android musi przekonać ludzi, że jego obecność jest naturalna i rzeczywiście poprawia komfort życia. To właśnie akceptacja społeczna może zdecydować o tym, czy podobne rozwiązania staną się w przyszłości tak powszechne jak smartfony czy inteligentne głośniki.
Ale nie da się nie zauważyć, że rozwój robotów humanoidalnych wyraźnie przyspiesza. Jeszcze kilka lat temu podobne konstrukcje kosztowały fortunę i pozostawały wyłącznie demonstracją możliwości laboratoriów badawczych. Dziś producenci coraz odważniej mówią o masowej produkcji i sprzedaży dla klientów indywidualnych.
Nie oznacza to jednak, że człowiek wkrótce zostanie zastąpiony przez maszyny – choć w niektórych obszarach taki scenariusz wydaje się coraz bardziej realny. Na dziś znacznie bardziej prawdopodobne jest, że inteligentne urządzenia staną się codziennym wsparciem, zwłaszcza dla osób starszych, samotnych lub wymagających stałej opieki. Trudno jednak nie zauważyć, że producenci coraz częściej mówią nie tylko o praktycznej pomocy, ale również o budowaniu więzi z użytkownikiem. Jeśli ten kierunek rozwoju się utrzyma, humanoidy mogą w przyszłości pełnić rolę nie tylko asystentów, lecz także dyskretnych towarzyszy codzienności, odpowiadając na potrzebę bliskości, rozmowy i samej cielesności.
