Warhammer 40,000: Dawn of War IV zachwyca nowym CGI. Blood Ravens i Dark Angels ruszają razem do walki

Data dodania: 02-10-2026

Warhammer 40,000 ma tę niezwykłą cechę, że nawet po tylu latach potrafi sprzedać graczowi wizję kolejnej wojny jednym dobrze zrealizowanym zwiastunem. Nowe CGI z Warhammer 40,000: Dawn of War IV robi właśnie to, co powinno. Zamiast spokojnie tłumaczyć zasady rozgrywki, wrzuca nas w sam środek konfliktu, w którym Space Marines walczą o przetrwanie, a sytuacja na Kronus szybko wymyka się spod kontroli.

Blood Ravens wracają na Kronus, ale nie będzie łatwo

Kronus nie jest przypadkową planetą. Fani serii pamiętają ją przede wszystkim z Dawn of War: Dark Crusade, a w czwartej odsłonie ponownie stanie się jednym z najważniejszych miejsc całej historii. Dla Blood Ravens to również świat o szczególnym znaczeniu, ponieważ służy jako miejsce rekrutacji nowych członków zakonu. Problem w tym, że po otwarciu Wielkiej Szczeliny sytuacja w galaktyce stała się znacznie bardziej skomplikowana, a siły kapitana Cyrusa zostały odcięte od spodziewanego wsparcia. Oficjalny zwiastun pokazuje ich powrót na Kronus w momencie, gdy planeta jest już ogarnięta wojną.


Na papierze Space Marines powinni być jedną z ostatnich sił, które można zepchnąć na skraj przepaści. To przecież elitarni wojownicy wyposażeni w pancerze wspomagane i broń, której zwykły żołnierz Imperium może tylko pozazdrościć. Na Kronus nawet oni trafiają jednak na przeciwnika, którego nie da się po prostu wystrzelać z mapy. Necroni pod dowództwem Chronomancera Thothmeka zalewają pole bitwy, a Blood Ravens muszą walczyć o każdy kawałek terenu. Nowe CGI dobrze pokazuje skalę tego konfliktu i jednocześnie przypomina, dlaczego gry strategiczne osadzone w uniwersum Warhammera 40,000 mają tak charakterystyczny klimat.

Gry strategiczne w naszej ofercie:

Dark Angels wkraczają do akcji

Najciekawszy moment zwiastuna przychodzi wtedy, gdy Blood Ravens przestają być zdani wyłącznie na własne siły. Na polu bitwy pojawiają się Dark Angels, czyli jeden z najbardziej rozpoznawalnych zakonów Space Marines. Nie jest to przy tym zwykły epizod fabularny. Twórcy pokazali między innymi charakterystycznych Terminatorów Deathwing oraz kapelana przemieszczającego się na motocyklu. To mały szczegół, ale właśnie takie elementy sprawiają, że fani Warhammera 40K zaczynają analizować zwiastun klatka po klatce.


Dark Angels nie są jedną z czterech głównych frakcji startowych. W Dawn of War IV Space Marines pozostają główną grywalną frakcją, a Blood Ravens i Dark Angels funkcjonują w jej ramach. Obok nich na premierę zobaczymy Orków, Necronów oraz debiutujących w serii Adeptus Mechanicus. Twórcy zapowiadają ponad 70 misji kampanii, a także tryby Last Stand, potyczki i rozgrywkę wieloosobową.

To może być powrót do korzeni Dawn of War

W tym wszystkim najbardziej interesuje mnie jednak coś innego. Dawn of War IV wyraźnie próbuje wrócić do tego, co w klasycznych RTS-ach działało najlepiej: budowania bazy, rozwoju armii, zdobywania zasobów i prowadzenia dużych bitew, w których sytuacja potrafi zmienić się w ciągu kilku sekund. KING Art Games zapowiada ponad 110 jednostek i budynków, cztery rozbudowane kampanie oraz decyzje wpływające na przebieg większej historii. To znacznie bliższe formule, której wielu fanów oczekiwało od kolejnej części.


Dodatkowym argumentem jest plan rozwoju gry po premierze. W pierwszym roku mają pojawić się bezpłatne aktualizacje z trybem Crusade, nowymi mapami, dowódcami i Edytorem Misji. Zapowiedziano również dwa większe dodatki fabularne, w tym rozszerzenie wprowadzające kolejną grywalną frakcję. Patrząc na to z perspektywy gracza, dobrze widzieć, że twórcy myślą o Dawn of War IV nie tylko jako o jednorazowej premierze, ale również jako o strategii, która ma żyć znacznie dłużej.

Wygenerowane z AI

Dawn of War IV ma już konkretną datę premiery

Na Warhammer 40,000: Dawn of War IV nie trzeba będzie czekać do przyszłego roku. Gra zadebiutuje 3 grudnia 2026 r. na komputerach PC, natomiast posiadacze Commander Edition otrzymają dostęp już 30 listopada. To oznacza, że do premiery zostało naprawdę niewiele czasu, a kolejne zwiastuny mogą jeszcze mocniej podgrzać atmosferę wokół powrotu jednej z najbardziej znanych serii RTS.


Jeżeli ktoś planuje grać na dużym monitorze, warto już teraz przygotować się na powrót do świata, w którym ekran potrafi zamienić się w kompletny chaos. Dziesiątki jednostek, ogromne konstrukcje, eksplozje i charakterystyczna estetyka Warhammera 40K powinny dobrze pasować do mocnych komputerów PC. Po nowym CGI mam natomiast jedno wrażenie: twórcy wiedzą, że w przypadku Dawn of War nie wystarczy zrobić kolejnej poprawnej gry strategicznej. Trzeba jeszcze sprawić, żeby gracz po zakończeniu misji chciał natychmiast rozpocząć następną.

Komputery gamingowe w naszej ofercie:

Łukasz Dąbrowski

Autor Media Expert

Uwielbiam poznawanie nowych historii w każdej możliwej formie: gry wideo, książki, filmy, komiksy czy też po prostu rozmowa z drugim człowiekiem. Nie ograniczam się do jednego gatunku, ale gdybym miał wskazać swojego faworyta to byłaby to fantastyka. W wolnych chwilach zanurzam się w literaturze, a gdy pogoda dopisuje to idę pograć w koszykówkę. Moim największym marzeniem jest napisać i wydać własną książkę.

Przejdź do strony autora
Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756