Ogłoszenie Project Windless przez Krafton, od razu zwróciło uwagę zarówno graczy jak i krytyków branży gier wideo. Głównie za sprawą nietypowego bohatera, którym jest wielki, umięśniony kogut walczący z falami mitycznych przeciwników. To nowa marka tworzona od podstaw, której główna siła tkwi w budowaniu własnej tożsamości już od pierwszej zapowiedzi. Co już wiadomo o grze?
Nowy kierunek dla studia Krafton
Sama nazwa gry – Project Windless – nie jest przypadkowa, określenie "bezwietrzne" przywodzi na myśl świat, który zatrzymał się w czasie i został pozbawiony naturalnego ruchu, mówiąc prościej został uwięziony w stagnacji. Pierwsze informacje wskazują, że produkcja mimo bardzo widowiskowego pokazu stawiać będzie głównie na narrację i opowiadanie historii niezwykłego świata, do którego trafią gracze. Oczywiście biorąc pod uwagę dorobek studia, akcja nadal będzie dynamiczna i intensywna, ale możemy spodziewać się, że tytuł będzie przygodą dla solowego odbiorcy.
Dla Krafton jest to bardzo ważny krok i zmiana w portfolio. Studio już od kilku lat sygnalizuje, że nie chce być postrzegane jedynie przez pryzmat gier z gatunu battle royale, do których należy PUBG. W tym miejscu warto jednak przypomnieć, że Krafton wcześniej znane było pod nazwą Bluehole i było wydawcą znanej, sieciowej strzelanki. Zatem zapowiedziana gra wydaje się potwierdzeniem zmienionej strategii, według której studio chce zbudować nową tożsamość opartą na unikalnych markach. Jest to jednocześnie odważny i ryzykowny krok. Co prawda coraz więcej graczy znów wymaga spójnego świata i głębokiej narracji, ale nowe marki nie mają na rynku łatwo i gra będzie musiała być naprawdę dobra w swoim gatunku by przebić się do świadomości bądź co bądź wymagających graczy.
Czego możemy się spodziewać po Project Windless?
Na chwilę obecną nie znane są szczegóły dotyczące rozgrywki – przynajmniej nie w najmniejszych detalach. Natomiast sam zaprezentowany zwiastun zdradził już całkiem sporo. Jeśli chodzi o walkę to Project Windless przypomina najbardziej tytuły z gatunku musou, w których gracz staje naprzeciwko wielkim armiom i w pojedynkę zmiata z powierzchni ziemi fale wrogów. Natomiast przedstawiciele Krafton nie ukrywają, że przy tworzeniu swojego tytułu inspirowali się bardzo mocno naszym rodzimym Wiedźminem 3 od studia CD Projekt RED. Samo połączenie gatunku muosu i narracyjną grą RPG brzmi naprawdę świetnie i aż nie mogę doczekać się efektu końcowego.
Data premiery? Niestety nieznana, choć materiały sugerują, że tytuł jest na zaawansowanym etapie produkcji. Natomiast wiemy, że Project Windless trafi równocześnie na komputery gamingowe PC oraz na konsolę PlayStation 5. Są to sprzęty docelowe i nie wiadomo czy gra z czasem pojawi się również na Xbox Series X. Natomiast ograniczenie się do dwóch platform daje twórcom sposobność skupienia się na pełnych możliwościach tych systemów. Dzięki czemu możemy oczekiwać, że pod względem wizualnym gra zachowa wysokie standardy.
Cicha zapowiedź, duże oczekiwania i jeszcze większy kurczak
Project Windless już od pierwszej zapowiedzi, która miała miejsce na State of Play budzi niewątpliwie ciekawość. Wszystkie branżowe oczy skierowane są obecnie w stronę zespołu Krafton, który może już niedługo zaprezentować nam prawdziwego czarnego konia gier RPG akcji. Jeśli wszystko się uda, tytuł może również rozpocząć zupełnie nową serię, a nawet trafić w poczet tak znanych tytułów jak Black Myth: Wukong czy Stellar Blade.
Jeśli chodzi o oszczędne informacje, nie jest to po prawdzie aż taką rzadkością. Wydawcy coraz częściej decydują się na stopniowe odsłanianie kart, budując w ten sposób napięcie wokół nowego tytułu. Najbliższe miesiące pokażą, czy projekt rzeczywiście okaże się jednym z najciekawszych nowych debiutów na rynku gier. Jedno jest pewne, zapowiedź już teraz stawia Project Windless jako jedną z najbardziej intrygujących i oczekiwanych gier. Jeśli Krafton zdoła połączyć doświadczenie zdobyte przy globalnym hicie z odwagą w kreowaniu świeżego świata, możemy być świadkami narodzin kolejnej ważnej serii w branży.
